Niedzielna seria spotkań przyniosła 10 potyczek. Aż pięć zespołów grało po dwa mecze. Na pierwszy rzut srogą lekcję piłki halowej dostał zespół ZP Szpik, który przegrał wysoko z Argentina FC i Rossoneri. Z kolei Rossoneri po zwycięstwie nad ZP Szpik musieli przełknąć gorycz porażki w potyczce przeciwko United 1998. Nadal bez punktów jest zespół Nat Geo, który najpierw przegrał ze Stillasem Mosina by w kolejnym spotkaniu ulec nieznacznie S.K. Sokil. Dwa zwycięstwa odniosła ekipa Poznaniaków, która najpierw po wyrównanym boju pokonała Wybrzeże Klatki Schodowej, a potem okazała się lepsza od OKS Poznań – Podolany. Nie zwalnia tempa drużyna Formatu, która odprawiła z kwitkiem ekipy La Brazilia i Las Puszczykowo. Wysoką formę prezentuje team Erjot Polska, który tym razem w świetnym stylu pokonał silny zespół BM Budownictwo.
Pierwsze spotkanie 4 kolejki, w którym padło aż 13 bramek. Lepiej w pojedynek weszła ekipa gości, w drugiej minucie gola zdobył Ellias Guedes i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Chwilę potem, przemili Argentyńczycy podwyższyli wynik za sprawą Nahuela Sorbetto. Ekipa ZP zdobyła momentalnie kontaktowego gola, a do protokołu sędziowskiego trafił Krzysztof Andrzejewski, który wpisał się na listę strzelców. Gospodarzy stać było jeszcze przed przerwą na zdobycie drugiego gola, ale Argentyńczycy dołożyli trzeciego. Druga połowa to prawdziwy pogrom i pokaż siły Argentina FC. Nie do zatrzymania był Nahuel Sorbetto, który zdobył w tym meczu pięć bramek. ZP Szpik grało ambitnie, ale nie mieli totalnie argumentów, aby przeciwstawić się zespołowi Argentina FC. Bardzo mocne otwarcie 4 kolejki, brawo Argentina.
Zawodnik meczu: Nahuel Sorbetto – Argentina FC
Strzelcy:
Kary:
Strzelcy:
Kary:
Bardzo dobry i ładny dla oka mecz. Stillas chciał zmazać plamę po porażce z Junikowo Crew w trzeciej kolejce i trzeba przyznać, że ta sztuka im się udała. Świetne zawody rozgrywał Wojtek Fiołka, strzelec czterech bramek w tym spotkaniu, ale prawdą jest, że cały zespół gospodarzy zagrał bardzo, bardzo przyzwoicie. Nat Geo nie miało pomysłu jak sforsować defensywę a dodatkowo dobrze dysponowany był bramkarz Stillasu, Dominik Krystkowiak. Druga połowa to dalsza konsekwentna gra ekipy gospodarzy, gości było stać na dwa trafienia autorstwa Tomasza Brzezińskiego. Swoje trafienia dla Stillasu w tej części meczu dołożyli Jakub Jaworski oraz Jacek Dahlke, ustalając tym samym wynik spotkania na 7:2 dla Stillasu.
Zawodnik meczu: Wojciech Fiołka – Stillas Mosina
Strzelcy:
Kary:
---Strzelcy:
Kary:
---Kolejne spotkanie tego dnia ZP Szpik i kolejna wysoka porażka. Tym razem lekcję futbolu ekipie ZP sprawiła drużyna Rossoneri, w której pierwsze skrzypce grali dwaj zawodnicy: Krzysztof Urbanowicz oraz Michał Jaśkowiak, strzelcy w sumie 10 bramek dla swojej ekipy (Krzysiek – pięć, Michał – pięć). Gospodarzom pozostaje uczyć się od lepszych, ale jest to ich pierwszy rok w lidze Futbolsport.pl, muszą nabrać doświadczenia i gdy tak się stanie, na pewno poprawią swoje wyniki.
Zawodnik meczu: Krzysztof Urbanowicz – Rossoneri
Strzelcy:
Kary:
---Strzelcy:
Kary:
---Dynamiczne spotkanie, z dużą ilością sytuacji bramkowych z jednej i drugiej strony. Bardzo dobrze dysponowani byli bramkarze, którzy w pierwszej połowie byli głównymi bohaterami swoich zespołów, niejednokrotnie broniąc w trudnych sytuacjach. Pierwsi na prowadzenie wyszli goście, a niemoc strzelecką przełamał w 16 minucie Andrii Hlek, ustalając tym samym wynik do przerwy. W drugiej połowie aktywnie do przodu ruszyła drużyna Nat Geo, czego skutkiem były dwie strzelone bramki przez Michała Żywanowskiego oraz Bartosza Wrzesińskiego. Te trafienia pozwoliły wyjść gospodarzom na prowadzenie, którzy od tego momentu, chcieli spokojnie dotrwać z tym wynikiem do końca. Ambitnie grająca jednak drużyna S.K. Sokil walczyła do końca i ta walka popłaciła, ponieważ w ostatniej minucie zawodnicy gości zadali dwa mordercze ciosy i przeważyli szale zwycięstwa na swoją korzyść.
Zawodnik meczu: Nie wybrano
Strzelcy:
Kary:
---Strzelcy:
Kary:
---Drugie spotkanie Rossoneri w czwartej kolejce, tym razem z bardziej wymagającym przeciwnikiem. United 1998 od początku wzięło się do roboty, w 8 minucie Łukasz Leda wyprowadza swój zespół na prowadzenie. Trzy minuty później wyrównuje Michał Jaśkowiak. Od tego momentu goście biorą sprawy w swojej ręce i zadają cztery piekielne mocny ciosy gospodarzom, Patryk Jankowiak, Oskar Lepczyńśki oraz dwukrotnie Piotr Skrzypczak wpisują się na listę strzelców i ustalają rezultat pierwszej części meczu. Dalsze minuty to dalsza przewaga United 1998, dobrze dysponowana trójka graczy gości: Patryk Jankowiak, Oskar Lepczyński, Piotr Skrzypczak dokłada kolejne bramki i ustala wynik spotkania. Rossoneri byli bezradni i w niczym nie przypominali drużyny ze zwycięskiej potyczki z ZP Szpik.
Zawodnik meczu: Piotr Skrzypczak – United 1998
Strzelcy:
Kary:
---Strzelcy:
Kary:
---Bardzo wyrównane spotkanie, o czym świadczy wynik do przerwy. Zarówno Poznaniacy jak i WKS postawili na mocną grę obroną, co przekładało się na ilość sytuacji podbramkowych. Druga połowa przyniosła nam emocje, a co najważniejsze gole. Pierwsi za strzelanie wzięli się Poznaniacy, których na prowadzenie wyprowadził Mateusz Wieczorek w 19 minucie spotkania. WKS dążyło do wyrównania, ale dobrze dysponowany był bramkarz gospodarzy. W 30 minucie Poznaniacy podwyższyli prowadzenie, gola zdobył Maciej Duszyński i praktycznie przesądził zwycięstwo swojej drużyny. Gości było stać na honorowe trafienie autorstwa Adriana Cebuli.
Zawodnik meczu: Nie wybrano
Strzelcy:
Kary:
---Strzelcy:
Kary:
---Tym razem pewne i przekonywujące zwycięstwo zespołu Poznaniacy. Do przerwy nie było aż tak bardzo widać przewagi gospodarzy, marnowali oni dogodne sytuacje bramkowe, a OKS nie mógł zbytnio odnaleźć się na boisku. Po przerwie doszło do pogromu, OKS opadł z sił, a Poznaniacy włączyli piąty bieg i dobili biedny zespół gości. Wynik mówi sam za siebie, w przypadku OKS minie jeszcze sporo czasu zanim drużyna zgra się ze sobą. Jest to młody zespół, jeszcze niedoświadczony i każde kolejne spotkanie jest dla nich poligonem doświadczalnym. „Co Nas nie zabije, to Nas wzmocni” – walczymy Panowie
Zawodnik meczu: Adrian Adamczak – Poznaniacy
Strzelcy:
Kary:
---Strzelcy:
Kary:
---Spotkanie lidera z szóstą drużyną ligi. Wiele osób ostrzyło sobie zęby na ten pojedynek, niektórzy wspominali, że będzie to mecz kolejki. Po pierwszych, spokojnych jednak minutach, do ataku wzięła się ekipa liderów. Sygnał do natarcia dał Daniel Mankiewicz w 10 minucie, a 2 minuty później było już 3:0 za sprawą niezmordowanego Tomka Dutkiewicza. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza część spotkania. W drugiej części śmielej do ataków ruszyli goście, jeden z ich ataków skończył się bramką autorstwa Marcina Łażewskiego w 19 minucie. Format cały czas kontrolował jednak pojedynek i nie dawał szans na rozpędzenie się ekipie gości. Jeszcze przed samym końcem spotkania czwartą bramkę dla Formatu, a swoją drugą w tym meczu zdobył Daniel Mankiewicz i przypieczętował zwycięstwo drużyny Format.
Zawodnik meczu: Daniel Mankiewicz – Format
Strzelcy:
Kary:
---Strzelcy:
-Kary:
---W tym meczu faworyt był tylko jeden i była to drużyna gospodarzy. Uskrzydleni zwycięstwem nad La Brazilia gospodarze w meczu z czerwoną latarnią ligi od razu wzięli się do roboty. W wybornej dyspozycji był Paprzycki, Dutkiewicz oraz Mankiewicz, którzy w pojedynkę rozprawili się z Lasem. Drużyna Mirona Skołudy nie miała argumentów na rozpędzony Format. Gospodarze odnieśli pewne i przekonujące zwycięstwo, które na pewno przybliża ich do końcowego triumfu w rozgrywkach.
Zawodnik meczu: Tomasz Paprzycki – Format
Strzelcy:
Kary:
---Strzelcy:
Kary:
---Spotkanie drugiej jak na ten moment siły ligi z ekipą Erjot miało potwierdzić, czy BM Budownictwo zasługuje na obecne miejsce w tabeli. Początek spotkania należał do gości, w 7 minucie na prowadzenie wyprowadził ich Szymon Rembowicz. Na odpowiedź gospodarzy czekaliśmy 5 minut, kiedy to na listę strzelców wpisał się Ihor Mykhalchuk. Więcej w tej części meczu się nie wydarzyło i na przerwę obydwie drużyny schodziły w „remisowych nastrojach”. Po przerwie do ataku ruszyli gracze BM Budownictwo, ale to goście wyszli na prowadzenie w 20 minucie za sprawą Rafała Kijanowskiego W 22 minucie do remisu doprowadza Ihor Mykhalchuk finalizując ładną akcje zespołu. Od tego momentu do głosu doszli gracze Erjot Polska, bardzo dobre spotkanie rozgrywał duet Rembowicz – Kijanowski, którzy napędzali akcje swojej drużyny. Gościom udało się strzelić jeszcze dwa gole, właśnie za sprawą tych Panów powyżej, które ustaliły wynik meczu.
Zawodnik meczu: Rafał Kijanowski – Erjot Polska
Strzelcy:
-Kary:
---Strzelcy:
Kary:
---
Pozdrawiam
Maciej Kaniasty