
W pierwszym dniu kolejnego tygodnia ligi futbolsport.pl rozegraliśmy tylko cztery mecze, bowiem w dwóch przypadkach drużyny nie stawiły się na spotkania z powodu dużej liczby chorych zawodników. Niestety jesienna pogoda sprawiła nam figla i sparaliżowała w pewnym sensie poniedziałkową kolejkę. Skupmy się jednak na tych co grali. Po dwie potyczki odbyły się w I i V Lidze. W najwyższej klasie jedynym zespołem, który pozostał bez zdobyczy punktowej jest ekipa Szturmowców. Tym razem "Pomarańczowi" nie dali rady drużynie futbolsport.pl, która dzięki wygranej została wiceliderem. O sile ofensywnej drużyny Borówiec Team przekonał się zespół Lutnia Dębiec 2022. Goście choć prowadzili grę nie mieli sposobu na szybkich młodych zawodników z Borówca w których na szczególne wyróżnienie zasługuje Kacper Wareńczak, zdobywca pięciu bramek. Trzecie z rzędu zwycięstwo odniosła drużyna Dekpol. Gospodarze w dobrym stylu pokonali FC Trutnie MSG. Już w drugiej kolejce swoje premierowe trzy punkty zdobył debiutant, zespół FC AutoPoznań USA. Goście okazali się lepsi od Drużyny Doznań Poznań.
I Liga
Spotkanie Szturmowców z futbolsport.pl od początku toczyło się w dobrym tempie, a obie drużyny starały się narzucić rywalom swój styl gry. Lepiej w boiskowych poczynaniach odnajdywali się zawodnicy futbolsport.pl, którzy wykazywali się większą konkretnością i potrafili skutecznie wykorzystywać nadarzające się okazje. Już w 3. minucie Tomasz Węcławek otworzył wynik spotkania, dając swojej drużynie prowadzenie. Szturmowcy szybko ruszyli do odrabiania strat i w 8. minucie Jakub Banasiak doprowadził do wyrównania, przywracając swojej ekipie nadzieję na korzystny rezultat. Po zdobyciu bramki wyrównującej Szturmowcy starali się wywierać presję na rywalach i utrudniać im konstruowanie akcji. Futbolsport.pl pokazał jednak, że potrafi dobrze radzić sobie z taką sytuacją. Goście nie ograniczali się do wybijania piłki spod własnej bramki, lecz z dużym spokojem i rozwagą rozgrywali ją od tyłu, często włączając do akcji bramkarza. Dzięki temu umiejętnie wychodzili spod pressingu, omijali pierwszą linię nacisku przeciwnika i przenosili grę w kolejne strefy boiska. Kluczowa okazała się również skuteczność futbolsport.pl. Zespół potrafił zamieniać wypracowane sytuacje na gole, a jednocześnie zachowywał dyscyplinę w defensywie, nie pozwalając Szturmowcom na zbyt wiele. W pierwszej połowie obie drużyny pokazały, że potrafią zagrozić bramce rywala, ale to futbolsport.pl prezentował bardziej uporządkowany i konkretny futbol.
Po zmianie stron futbolsport.pl kontynuował swoją dobrą grę i szybko udowodnił, że interesuje go tylko zwycięstwo. W 31. minucie Dariusz Masztalerz wpisał się na listę strzelców, ponownie wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Chwilę później, w 32. minucie, Tomasz Węcławek zdobył swoją drugą bramkę w spotkaniu, powiększając przewagę futbolsport.pl. Szturmowcy znaleźli się w trudnym położeniu, a rywale coraz pewniej realizowali swój plan na mecz. W 35. minucie Adrian Mankiewicz dołożył kolejne trafienie, jeszcze mocniej zaznaczając przewagę futbolsport.pl. Zespół imponował konsekwencją i spokojem w rozegraniu. Nawet gdy Szturmowcy próbowali agresywniej podejść do przeciwników i odebrać im piłkę już na ich połowie, futbolsport.pl potrafił zachować zimną krew. Rozgrywanie od własnej bramki, współpraca z bramkarzem i cierpliwe szukanie wolnych przestrzeni pozwalały skutecznie omijać pressing i budować kolejne akcje. Gospodarze nie zamierzali jednak rezygnować z walki. W 43. minucie Jakub Banasiak po raz drugi tego dnia znalazł drogę do bramki, zmniejszając straty i dając swojej drużynie kolejny impuls do ataku. Futbolsport.pl odpowiedział jednak w najlepszy możliwy sposób. W 49. minucie Stefaniak zdobył kolejną bramkę, potwierdzając skuteczność swojego zespołu i odbierając rywalom nadzieję na odwrócenie losów spotkania. Ostatecznie futbolsport.pl zasłużenie sięgnął po zwycięstwo, prezentując dojrzalszy i bardziej konkretny futbol. Zespół nie tylko dobrze wykorzystywał stworzone sytuacje, ale również imponował organizacją gry w obronie. Umiejętne wychodzenie spod pressingu, cierpliwe rozgrywanie piłki od własnej bramki oraz konsekwencja w realizacji założeń taktycznych pozwoliły mu kontrolować przebieg spotkania. Szturmowcy potrafili odpowiedzieć bramkami Banasiaka, ale tego dnia to goście byli bardziej skuteczni i lepiej wykorzystywali swoje atuty, zasłużenie zapisując zwycięstwo na swoim koncie.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Szturmowcy
2
:
5
futbolsport.pl
Starcie Borówiec Team z Lutnią Dębiec 2022 rozpoczęło się od dobrej gry Lutni, która w pierwszych fragmentach starała się przejąć inicjatywę i narzucić rywalom własne tempo. Goście potrafili utrzymywać się przy piłce i szukali sposobów na przedostanie się pod bramkę przeciwnika. Borówiec Team miał jednak inny pomysł na to spotkanie. Gospodarze stawiali na szybkość, odważne decyzje i błyskawiczne przechodzenie do ofensywy. Młodość, fantazja i boiskowy polot szybko zaczęły przynosić efekty. W 18. minucie Sebastian Konieczny otworzył wynik spotkania, dając Borówiec Team prowadzenie. Gospodarze poszli za ciosem i już w 20. minucie Bartosz Kledzik podwyższył rezultat, skutecznie finalizując kolejną akcję swojej drużyny. Borówiec Team nabierał rozpędu, a w 21. minucie na listę strzelców wpisał się Kacper Wareńczak. Minutę później ponownie znalazł sposób na pokonanie bramkarza Lutni, a w 24. minucie skompletował hat-tricka. Gospodarze imponowali skutecznością i bez wahania wykorzystywali przestrzenie pozostawiane przez przeciwników. Choć to Lutnia lepiej rozpoczęła spotkanie pod względem prowadzenia gry, Borówiec Team pokazywał, że potrafi przekuwać swoje ofensywne pomysły na konkretne sytuacje bramkowe. W końcówce pierwszej połowy gospodarze utrzymywali inicjatywę w ataku, a Lutnia musiała szukać sposobu na zatrzymanie rozpędzonych rywali. Borówiec Team wykorzystywał swoją dynamikę i odważnie ruszał do kolejnych ataków, budując solidną przewagę przed przerwą.
W drugiej części gospodarze kontynuowali ofensywną grę i nie zamierzali zadowalać się dotychczasowym dorobkiem. W 26. minucie Wareńczak pewnie wykorzystał rzut karny, zdobywając swoją czwartą bramkę w spotkaniu. Gospodarze potwierdzali, że tego dnia są wyjątkowo groźni pod bramką przeciwnika. W 28. minucie Bartosz Kledzik po raz drugi wpisał się na listę strzelców, jeszcze bardziej powiększając przewagę Borówiec Team. Gospodarze imponowali dynamiką, odważną grą i umiejętnością szybkiego wykorzystywania nadarzających się okazji. Lutnia próbowała znaleźć odpowiedź, ale powstrzymanie rozpędzonego przeciwnika było tego dnia wyjątkowo trudnym zadaniem. Goście nie zamierzali jednak rezygnować z walki. W 37. minucie Artur Marciniak zdobył bramkę dla Lutni Dębiec 2022, pokazując, że mimo niekorzystnego wyniku jego drużyna potrafi skutecznie zakończyć akcję. Borówiec Team zachowywał jednak kontrolę nad wynikiem i nadal szukał kolejnych okazji do powiększenia przewagi. W 44. minucie Wareńczak po raz piąty wpisał się na listę strzelców, kompletując znakomity dorobek w tym spotkaniu. Jego skuteczność była ozdobą meczu, a kolejne trafienia pokazywały, jak dobrze potrafił wykorzystywać sytuacje kreowane przez swój zespół. Lutnia walczyła do końca i w 48. minucie Maciej Bąk zdobył drugiego gola dla gości. Była to kolejna próba zmniejszenia strat, jednak Borówiec Team nie pozwolił już rywalom na więcej i dowiózł zwycięstwo do końcowego gwizdka. Borówiec Team wygrał dzięki młodości, fantazji i znakomitej skuteczności w ofensywie. Lutnia w pierwszych fragmentach potrafiła prowadzić grę, ale gospodarze pokazali, że przewaga w posiadaniu piłki nie zawsze jest najważniejsza. Szybkie ataki, odważne decyzje i umiejętność wykorzystywania nadarzających się okazji pozwoliły im zbudować wyraźną przewagę. Wareńczak został jednym z głównych bohaterów spotkania, zdobywając aż pięć bramek, a skuteczność całego zespołu pozwoliła Borówiec Team sięgnąć po przekonujące zwycięstwo.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Borówiec Team
8
:
2
Lutnia Dębiec 2022
V Liga
Coraz wyższą dyspozycję potwierdza drużyna Dekpol, która odniosła trzecią wygraną z rzędu. Tym razem gospodarze okazali się lepsi od ekipy FC Trutnie MSG. W pierwszych 25 minutach Dekpol w pełni kontrolował wydarzenia na boisku. Przez większą część miał większe posiadanie piłki i był stroną przeważającą. Gospodarze składnie budowali akcje od tyłu i strzałami z daleka próbowali zaskoczyć obronę rywala. Szczególnie aktywny był Łukasz Wojciechowski, który oddał trzy groźne strzały. Dwukrotnie bramkarz gości stawał na wysokości zadania, a raz poprzeczka uratowała ekipę FC Trutnie od utraty bramki. Niemniej konsekwentny w swoich poczynaniach ofensywnych zespół Dekpol w końcu dopiął swego. Gola na 1:0 zdobył w 15 minucie Konrad Goździor, a na 2:0 podwyższył 5 minut później Filip Wojciechowski. Trutnie w pierwszej połowie grali bardzo pasywnie, przebudzili się dopiero w samej końcówce. Stworzyli sobie dwie świetne okazje, ale zabrakło wykończenia.
Druga połowa w początkowej fazie była dość chaotyczna. Dekpol w swoim stylu próbował rozgrywać piłkę od tyłu, lecz tym razem brakowało im dokładności z czego mógł skorzystać przeciwnik. Po złym rozegraniu, FC Trutnie miały szansę na gola kontaktowego, jednak znowu zawodziła skuteczność. W 30 minucie perfekcyjnym długim podaniem popisał się Filip Wojciechowski. Piłka trafiła prosto na nogę Eryka Pilarowskiego i mieliśmy 3:0. Goście zaskoczeni takim obrotem sprawy postawili wszsstko na jedną kartę. Ruszyli do mocniejszych ataków i stworzyli sobie dogodne okazje strzeleckie, jednak cóż z tego skoro ich piętą achillesową była skuteczność. Dekpol przeczekał napór rywala i zadał dwa ciosy. Po szybkich kontratakach na listę strzelców wpisali się Filip Weber i Nikodem Goździor i było praktycznie po meczu. FC Trutnie walczyli jednak do końca o honorowe trafienie. Ta sztuka udał im się w 49 minucie. Autorem bramki Piotr Marcisz. Mecz kończy się zasłużonym zwycięstwem drużyny Dekpol, która z przebiegu spotkania była zespołem lepszym.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Dekpol
5
:
1
FC Trutnie MSG
Po porażce na inaugurację, już w drugiej kolejce ekipa FC AutoPoznań USA sięgnęła po komplet punktów. Debiutant w meczu przeciwko Drużynie Doznań Poznań od początku wrzuciło najwyższy bieg! Już w 3. i 4. minucie Yevhenii Puhovskyi dwukrotnie odpalił ofensywny silnik gości. W 18. minucie Drużyna Doznania mogły wrócić do gry, ale niewykorzystany rzut karny przekreślił szansę na kontakt. 6 minut później Adam Irla dał jednak gospodarzom nadzieję, trafiając na 1:2 do przerwy.
Po zmianie stron Mateusz Laskowski trafił w 31 minucie na remis i podtrzymał emocje, lecz międzynarodowa załoga AutoPoznania odpowiedziała golami Walthera Jr Figueroi w 32 minucie, Viacheslava Kovynieva 38 i 41, a także Maksyma Medvetskyiego w 44 minucie. Wspomnieć jednak należy, że w 43. minucie żółtą kartkę za próbę kopnięcia piłki opanowanej przez bramkarza obejrzał Michał Karczewski. Ostatecznie Doznania musiały przełknąć gorycz porażki, a AutoPoznań odjechało z wynikiem 6:2 i kompletem premierowych punktów.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Drużyna Doznań Poznań
2
:
6
FC AutoPoznań USA
Pozdrawiam
Maciej Kaniasty