Wywiad z Oskarem Kwiatkiem, zawodnikiem drużyny Digital Bulls

2026-10-16
Wywiad z Oskarem Kwiatkiem, zawodnikiem drużyny Digital Bulls

Ekipa Digital Bulls z różnym efektem gra już w lidze siódemek futbolsport.pl od jakiegoś czasu. Sezon jesień 2026 jak na chwilę obecną jest bardzo obiecujący bowiem drużyna jest liderem V Ligi z dużymi szansami na awans. O historię powstania oraz informację na temat zespołu zapytaliśmy Oskara Kwiatka, jednego z założycieli drużyny.

1. Cześć Oskar. Dziękuję, że twoja odpowiedź na moją propozycję wywiadu została rozpatrzona pozytywnie, dzięki czemu wasz zespół będzie mógł zaprezentować się nam wszystkim, a ja będę miał tę przyjemność podpytania ciebie o kilka spraw związanych z waszym zespołem. Skoro tak to na początku pozwól że spytam ciebie o kwestię dotyczącą dużego futbolu. W poniedziałek 26.10 odkryjemy wszelkie karty związane z przyznaniem złotej piłki nożnej Ballon d' Orr za 2026 rok. Wśród nominowanych są tacy zawodnicy jak Ousmane Dembele Kylian Mbappe Lamine Yamal czy Lionel Messi. Oskarze kto twoim zdaniem zdobędzie tą piłkę i dlaczego? Oraz jaką pierwszą trójkę graczy ty sam byś wybrał?
Oskar: Jeśli chodzi o moje typy, to myślę, że walka o Złotą Piłkę będzie bardzo ciekawa. Wśród nominowanych jest kilku zawodników, którzy mają argumenty, żeby ją zdobyć. Gdybym miał wskazać jednego faworyta, postawiłbym na Kyliana Mbappe, chociaż dużo będzie zależało od tego, jak poszczególni zawodnicy zaprezentują się w najważniejszych meczach i jakie sukcesy osiągną ze swoimi drużynami.
Moja osobista pierwsza trójka wyglądałaby następująco: Kylian Mbappe, Lamine Yamal i Ousmane Dembele. Mbappe cenię za szybkość, skuteczność i to, jak potrafi samodzielnie przesądzić o wyniku spotkania. Yamal imponuje mi z kolei umiejętnościami i odwagą, mimo młodego wieku, a Dembele za to, że potrafi zrobić różnicę w ofensywie.

2. Spora część graczy waszego zespołu ma już długi staż jeśli chodzi o grę w lidze futbolsport.pl. dlatego też chciałbym się dowiedzieć jaka jest historia waszej gry w naszej lidze. Kiedy i w jakich okolicznościach powstał wasz zespół? Kto jest jej założycielem? Jaką drogę przeszliście do obecnego miejsca? I co skrywa się pod nazwą Digital Bulls?
Oskar: Historia Digital Bulls zaczęła się od grupy znajomych, którzy wcześniej grali razem w All For One, również występującym w lidze Futbolsport. Był to zespół związany z firmą, w którym grali zarówno jej pracownicy, jak i kilka osób z zewnątrz. W pewnym momencie stwierdziliśmy, że chcemy stworzyć coś własnego – drużynę zbudowaną na naszych zasadach, z ludźmi, których sami znamy i zapraszamy do zespołu. Tak naprawdę każdy z nas mógł polecić kolegę czy przyjaciela i w ten sposób stopniowo budowaliśmy naszą ekipę.
Zależało nam przede wszystkim na niezależności i stworzeniu drużyny, która będzie czymś więcej niż tylko grupą ludzi spotykających się na meczu. Chcieliśmy zbudować zespół, który będzie się rozwijał, zgrywał i wspólnie walczył o konkretne cele.
Sama nazwa Digital Bulls nawiązuje do branży informatycznej, która mocno dominowała w naszej ekipie. Połączenie słowa „Digital”, czyli cyfrowy, z „Bulls”, czyli bykami, dobrze oddawało charakter naszej drużyny. Z czasem nazwa stała się po prostu naszą tożsamością.
Początki nie były łatwe, bo musieliśmy się lepiej poznać, sprawdzić swoje możliwości i znaleźć sposób gry, który będzie nam odpowiadał. Pierwsze sezony traktowaliśmy jako etap budowania zespołu. Dzisiaj widzimy, że ta praca zaczyna przynosić efekty, ale nadal uważamy, że mamy spory potencjał do wykorzystania.

3. Początki gry zespołu Digital Bulls sięgają sezonu wiosna 2025 gdzie wasz team rozpoczął swe zmagania w VI lidze. Tamten sezon wasz zespół zakończył na siódmym miejscu w tabeli co ani nie jest wynikiem idealnym ani też takim po którym należy wszystko burzyć i budować na nowo. Oskarze powiedz nam proszę jaki w twojej ocenie był to sezon w waszym wykonaniu? Co dowiedziałeś się o swojej drużynie nowego? Które ze spotkań z tamtego sezonu wspominasz do dnia dzisiejszego?
Oskar: Sezon wiosna 2025 oceniłbym jako mocno przeciętny, przede wszystkim ze względu na naszą nieregularność. Potrafiliśmy rozegrać świetne spotkanie i wygrać nawet 15:0, żeby później przegrać 1:6. Brakowało nam stabilizacji, a nasza gra nie zawsze wyglądała tak, jak byśmy sobie tego życzyli.
Nie traktowaliśmy jednak tego sezonu jako porażki. Wiedzieliśmy, że dopiero tworzymy drużynę i potrzebujemy czasu, żeby lepiej poznać swoje mocne strony, przyzwyczajenia i możliwości na boisku. Testowaliśmy różne ustawienia i szukaliśmy rozwiązań, które pozwolą nam wykorzystać potencjał całego zespołu. Siódme miejsce było dla nas sygnałem, że mamy nad czym pracować, ale też że jest na czym budować.
Szczególnie zapadł mi w pamięć mecz z All For One, który można nazwać naszymi małymi derbami. Przegraliśmy wtedy 6:8, ale spotkanie było bardzo zacięte. Mocno się na nie mobilizowaliśmy, bo chcieliśmy pokazać, że potrafimy być lepsi od drużyny, w której wcześniej graliśmy. Osobiście pamiętam ten mecz również dlatego, że zdobyłem w nim dwie bramki. Ostatecznie nie udało nam się wtedy wygrać, ale ta porażka tylko zwiększyła naszą motywację.
Co ciekawe, już w kolejnym sezonie udało nam się odpowiedzieć na boisku. Wygraliśmy pierwszy mecz z All For One 2:1, a ja ponownie zdobyłem obie bramki. Niestety, później doznałem kontuzji kolana, która praktycznie wykluczyła mnie z gry na resztę sezonu. Mimo wszystko to spotkanie do dziś wspominam bardzo dobrze, bo miało dla mnie szczególne znaczenie.

4. Oskarze nie będę ukrywał że jestem bardzo ciekaw waszej metamorfozy jeśli chodzi o wasze wyniki i zajmowane obecnie 1 miejsce w tabeli V ligi. Powiedz nam proszę cóż takiego miało miejsce w waszej drużynie że z zespołu który swoje ostatnie dwa sezony zakończył w okolicach miejsc 10-11 dziś otwiera tabelę z bilansem pięciu zwycięstw i jedną porażkę. W czym twoim zdaniem tkwi klucz waszej metamorfozy?
Oskar: Myślę, że przede wszystkim dojrzeliśmy jako drużyna. Na początku każdy z nas miał swoje przyzwyczajenia i pomysły na grę, ale z czasem zaczęliśmy lepiej rozumieć siebie nawzajem. Dzisiaj wiemy, czego możemy oczekiwać od kolegi, który gra obok nas, potrafimy przewidywać swoje ruchy i zagrania, a to bardzo pomaga w konstruowaniu akcji.
Dużą rolę odegrało również znalezienie odpowiedniego ustawienia. Wcześniej próbowaliśmy grać między innymi w systemach 2-3-1 i 3-1-2, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się na 3-2-1. To rozwiązanie lepiej pasuje do naszych możliwości i pozwala nam zachować równowagę między defensywą a ofensywą. Oczywiście sama taktyka nie wygrywa meczów, ale w połączeniu ze zgraniem daje nam konkretne korzyści.
Warto też zaznaczyć, że w międzyczasie odeszło od nas kilku ważnych zawodników, ale pojawili się również nowi gracze, którzy wnieśli do zespołu dużo jakości. Potrafiliśmy się do tych zmian dostosować, co pokazuje, że nie opieramy się wyłącznie na pojedynczych osobach, ale rozwijamy się jako cała drużyna.
Bilans pięciu zwycięstw i jednej porażki oraz pierwsze miejsce w tabeli bardzo nas cieszą. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że ten projekt wciąż jest w fazie rozwoju. Nie uważamy, że osiągnęliśmy już maksimum swoich możliwości. Wręcz przeciwnie – liczymy, że nasz najlepszy moment dopiero nadejdzie i że w kolejnych sezonach będziemy w stanie pokazać jeszcze więcej.

5. Tak jak wspomniałem wcześniej wasz zespół na placu boju zostawił już w tym sezonie pokonane drużyny takie jak Dekpol, Zew FC czy zawsze nie wygodne Sport Fit i Drużynę Doznań Poznań oraz ostatnio PKS Huwdu. Oskarze spodziewałeś się takiego startu w waszym wykonaniu? Co było kluczem do zwycięstwa w tych pojedynkach? Jaki scenariusz przewidujesz w tej sytuacji z waszym udziałem? Czy idziecie po awans do IV ligi? Jakie drużyny i w jakiej kolejności widzisz na zakończenie tego sezonu w waszej lidze?
Oskar: Myślę, że przed sezonem wiedzieliśmy już, że stać nas na dobry wynik. Mieliśmy za sobą kilka sezonów wspólnej gry, lepiej się znaliśmy i wiedzieliśmy, nad czym musimy pracować. Oczywiście nie zakładaliśmy, że wszystko będzie układało się idealnie, ale liczyliśmy na mocny początek.
Bilans pięciu zwycięstw i jednej porażki zdecydowanie nas satysfakcjonuje. Kluczem do dotychczasowych wyników jest przede wszystkim determinacja i walka w każdym spotkaniu. Niezależnie od przeciwnika staramy się dawać z siebie wszystko i walczyć jako zespół. Ważne jest również odpowiednie przygotowanie taktyczne. Analizujemy rywali i staramy się dobierać rozwiązania do ich mocnych stron, na przykład poprzez indywidualne krycie najgroźniejszych zawodników.
Czy idziemy po awans? Zdecydowanie tak. Nie ma sensu ukrywać, że jest to nasz cel. Chcemy utrzymać pozycję lidera i zrobić kolejny krok w rozwoju drużyny. Wiemy jednak, że przed nami jeszcze sporo trudnych spotkań i nie możemy pozwolić sobie na chwilę rozluźnienia.
Jeśli chodzi o końcową tabelę, na pierwszym miejscu widzę oczywiście Digital Bulls. Bardzo blisko nas może być Lynx, które również ma bilans 5-0-1 i na pewno będzie walczyć o najwyższe lokaty. Do pierwszej trójki typowałbym także PKS Huwdu. Mimo że wygraliśmy z nimi 1:0, bardzo pozytywnie zaskoczyli mnie organizacją gry, zgraniem i profesjonalnym podejściem. To drużyna, którą naprawdę dobrze się ogląda i która moim zdaniem może jeszcze sporo namieszać w lidze.
Najważniejsze jest jednak to, żebyśmy skupili się na sobie. Jeśli utrzymamy obecne zaangażowanie, będziemy dalej się rozwijać i wyciągać wnioski z każdego spotkania, to wierzę, że awans jest jak najbardziej w naszym zasięgu.
Dziękuję za wywiad Oskar Kwiatek

                                                                                                                                                                     Dziękuję za wywiad

                                                                                                                                                                      Marcin Chmielewski