
Drugi dzień ósmego tygodnia sezonu jesiennego przyniósł nam nie lada sensację, bo tak należy uznać porażkę obrońcy tytułu, drużyny PLUSdo Metalmex z beniaminkiem ekipą KS Volya. W pozostałych pięciu potyczkach wtorkowej kolejki sporo się działo. Na drugo ligowym poziomie Drukarna Media Connect pokonał FC Fortunę, a ligę niżej Antdata okazała się lepsza od Zmarnowanych Talentów. Drugą wygraną z rzędu odniosła drużyna Suchary Suchy Las Oldboys, która w dobrym stylu odprawiła z kwitkiem zespół Są gorsi. Jedyny remis wtorkowych zmagań padł w V Lidze. GSK podzielił się punktami z zespołem FC Trutnie MSG. Z dobrej strony w swoim siódmym meczu rundy jesiennej pokazała się ekipa Sami Kostka Team Kumple. Gospodarze zagrali świetne zawody i wysoko pokonali FC Metzink 7:0.
I Liga
Czym piłka nożna była by bez niespodzianek, a taką sprawiła drużyna KS Volya, która dość nieoczekiwanie pokonała aktualnego mistrza, drużynę PLUSdo Metalmex. Podopieczni Piotra Perza po świetny spotkaniu przeciwko ekipie Dentis Studio, tym razem zawiedli na całej linii. KS Volya za to zagrała najlepszą potyczkę w obecnej rundzie i trzeba przyznać, że zasłużenie zdobyła trzy punkty. W pierwszych 25 minutach goście byli bardzo aktywni w ataku, lecz przy kilku okazjach zabrakło im wykończenia i dokładności. Już na początku beniaminek stworzył sobie dwie niezłe sytuacje. Niewzruszone PLUSdo stopniowo się rozkręcało i choć raziło dokładnością, to wyszło na prowadzenie. Najpierw Maciej Puk nie wykorzystał sytuacji sam na sam, ale już w 9 minucie popisał się celnym strzałem z rzutu wolnego. Tu należy podkreślić, że fatalny błąd popełnił golkiper KS Volya. Stracony gol nie załamał gości, którzy grali odważnie i bez kompleksów. W efekcie po kontrataku, Serhii Hutorov doprowadził do remisu. Rozochocona ekipa KS Volya poszła za ciosem i w 21 minucie objęła prowadzenie. Kiril Havrylchenko przymierzył z rzutu wolnego i do przerwy zapachniał niespodzianką.
W bardzo bojowych nastrojach, drugą część rozpoczęli gracze PLUSdo, którzy szybko chcieli wyrównać. O dziwo mimo przewagi rzadko dochodzili do czystych okazji strzeleckich, a obrona rywala za każdym razem wychodziła z opresji. Mało tego to KS Volya w pierwszych 10 minutach była bliższa podwyższenia prowadzenia niż PLUSdo wyrównania. Stworzyła sobie trzy wyborne okazje, z czego jedną trafili w słupek. Niestety jak to w piłce bywa niewykorzystane sytuacje mszczą się. Metalmex mocno napierał i w końcu wyrównał w 37 minucie za sprawą Grzegorza Witlewskiego. Gdy wydawało się, że mistrz zacznie dyktować warunki na boisku, ku ich zaskoczeniu goście ponownie wyszli na prowadzenie. Trzecią bramkę dla KS Volya zdobył Kiril Havrylchenko. Do końca potyczki pozostało 10 minut. Widząc, że spotkanie ucieka ekipie PLUSdo, gospodarze jeszcze bardziej podkręcili tempo. Cóż tego skoro ich ataki był nieprzygotowane. W strefie ofensywnej razili niedokładnością, a oddane strzały były bardzo niecelne. Z kolei KS Volya konsekwentnie grała niezwykle spokojnie i dokładnie w obronie, a jak nadarzał się okazja wyprowadzała kontry. Po jednej z nich w 46 minucie Jarosław Bevz zwiększył przewagę do dwóch "oczek" i sensacja wisiała na włosku. PLUSdo walczyło do końca, ale to nie był ich dzień i mega niespodzianka stała się faktem. Mistrz przegrywa trzecie spotkanie, natomiast drużynie KS Volya należą się duże brawa za świetną grę zespołową oraz konsekwencje i dobre przygotowanie fizyczne do spotkania.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:PLUSdo Metalmex
2
:
4
KS Volya
II Liga
Niemal perfekcyjna pierwsza połowa w wykonaniu drużyny Drukarnia Media Connect była kluczem do zwycięstwa nad drużyną FC Fortuna. Gospodarze rozpoczęli wzorowo i po 7 minutach prowadzili 3:0. Na listę strzelców wpisali się dwukrotnie Kacper Jaskólski i raz Maurycy Janczewski. Media Connect grało bezbłędnie w obronie, a w ataku stwarzało sobie kolejne okazje do zdobycia goli. Na tle tak dobrze zorganizowanego przeciwnika, FC Fortuna była bezradna. Ich ofensywa praktycznie w pierwszych 25 minutach nie istniała. Tylko raz znalazła drogę do bramki, ale bardziej wynikało to z błędu bramkarza Drukarni, który nie popisał się przy strzale Danylo Vovk. Do przerwy 3:1.
W drugie odsłonie obraz gry nieco uległ zmianie. Goście przypomnieli sobie, że potrafią grać w piłkę, choć na początku dokładnie w 31 minucie zamiast odrabiać straty, to stracili gola na 4:1 autorstwa Filipa Juskowiaka. Chwilę później odpowiedział jednak Dmytro Katerynych i dał impuls graczom FC Fortuna do dalszych ataków. Goście uzyskali optyczna przewagę z której jednak nic nie wynikało. Inna sprawa, że to bardziej problemy sprawiał sobie zespół Media Connect, który zamiast dobić swojego przeciwnika to nie wykorzystał kilku dobrych okazji, a czasami w obronie przesadzał z wyprowadzeniem I właśnie po jednym z takich wyprowadzeń, FC Fortuna miał rzut rożny, którego na gola zamienił Dmytro Kovalenko. I tak z meczu w którym gospodarze dyktowali warunki, zrobiła się emocjonująca potyczka w końcowym fragmencie spotkania. FC Fortuna była bliska wyrównania, a najlepszą okazję miała z rzutu wolnego, jednak silny strzał Danylo Vovk, obronił golkiper Media Connect. Ostatecznie Media dowieźli wygraną i dzięki niej przesunęli się na III miejsce w ligowej tabeli II Ligi.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Drukarnia Media Connect
4
:
3
FC Fortuna
III Liga
Bardzo cenne zwycięstwo nad swoim sąsiadem z tabeli III ligi odnieśli w tym spotkaniu zawodnicy drużyny Antdata którzy na placu boju zostawili pokonanego rywala którym był zespół Zmarnowanych Talentów. Początek spotkania jak i przebieg pierwszej części tego pojedynku nie wskazywał nic że potyczka tych dwóch drużyn zakończy się takim rezultatem. A wszystko to za sprawą dobrej gry ekipy gości którzy w 13 minucie tego spotkania za sprawą Mateusza Kosińskiego zdołali wypracować sobie jednobramkowe prowadzenie. Zniesmaczeni tym faktem podopieczni Macieja Karpińskiego z każdą kolejną minutą zaczynali łapać swój odpowiedni rytm który poprzez swoją konsekwencję zaczął im dawać więcej pewności siebie. W efekcie tego w ostatniej minucie pierwszej połowy bramkę wyrównującą zdołał zdobyć z bliskiej odległości Wiktor Skotarczak i dzięki temu na przerwę obie drużyny zeszły z wynikiem remisowym.
Po zmianie stron z każdą kolejną minutą nie wiedząc z czego tak naprawdę słabła pozycja zawodników gości którzy pomiędzy 32 a 40 minutą dali sobie wbić aż trzy bramki. Na wysokości zadania w zespole gospodarzy stanął dwukrotnie najaktywniejszy wśród graczy tej drużyny Krystian Krystkowiak który przy jednej bramce Jakuba Magdziarka wypracował dla swojego zespołu wynik 4-1. Mimo takiego rezultatu zawodnicy gości nie spoczywali na laurach i z dużym zawzięciem poszukiwali swoich okazji by zmniejszyć dystans do swojego rywala. Tu warto podkreślić że na drodze tej najczęściej stał dobrze dysponowany w tej fazie gry Jędrzej Konieczny który paroma swoimi dobrymi interwencjami nie pozwolił już więcej futbolówce wpaść do strzeżonej przez niego bramki. Jak się okazało ostatnim bramkowym akcentem tego pojedynku była druga bramka Jakuba Magdziarka w 48 minucie gdzie gracz ten zwieńczył swym trafieniem dzieło w postaci zwycięstwa 5-1.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Antdata
5
:
1
Zmarnowane Talenty
IV Liga
Drugie zwycięstwo z rzędu zaliczają gracze drużyny z Suchego Lasu w czym mocno poprawiają swoją sytuację w dolnych rejonach tabeli IV ligi. Tym razem ich ofiarą był nie najlepiej dysponowany tego dnia zespół Są Gorsi którzy w tym dniu nie postawili zbyt wysoko poprzeczki swojemu rywalowi. Decydujące o tym zwycięstwie były pierwsze minuty tego pojedynku w których to ekipa gości zdołała sobie wypracować trzy bramkową zaliczkę. W efekcie tego po trafieniach Rafała Ziętkowskiego Macieja Iłowieckiego oraz Adriana Posteremczaka ekipa Sucharów prowadziła w 11 minucie gry już 0-3. Od tego momentu spotkanie to można powiedzieć że wyrównało ilość sytuacji pod bramkowych pod po obu stronach boiska lecz niestety fakt ten nie przełożył się na kolejne trafienia. Dopiero w 21 minucie gry po składnej akcji gospodarzy piłkę z bliskiej odległości do bramki rywala ulokował Mikołaj Sierocki dzięki czemu wynik pierwszej połowy spotkania w tym momencie brzmiał 1-3.
Druga połowa spotkania rozpoczęła się nam od dość szczęśliwego drugiego trafienia Macieja Iłowieckiego przez co gracze Sucharów tym trafieniem zdołali znów utrzymać trzy bramkową przewagę. Utrzymujący się wynik towarzyszył nam do końcowych pięciu minut tej konfrontacji w trakcie której obejrzeliśmy po dwóch stronach boiska aż cztery bramki. Ostatecznie spotkanie to zakończyło się zwycięstwem Sucharów Suchy Las Oldboys 3-6 co z perspektywy całego spotkania wydaję się być sprawiedliwym rezultatem.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Są gorsi
3
:
6
Suchary Suchy Las Oldboys
V Liga
Drugie spotkanie na boisku B dostarczyło sporo emocji i pokazało, jak ważna w piłce nożnej jest koncentracja przez pełne 50 minut. GSK rozpoczęło mecz z dużą energią, ale FC Trutnie MSG konsekwentnie szukało swoich szans, nie pozwalając rywalom na chwilę dekoncentracji. GSK świetnie weszło w spotkanie. Już w 8. minucie Chima Igbokwe otworzył wynik, dając swojej drużynie dobry impuls na dalszą część pierwszej połowy. W 21. minucie Patryk Łukaszewski podwyższył prowadzenie GSK i wydawało się, że zespół zaczyna budować sobie bezpieczną przewagę. FC Trutnie MSG nie zamierzało jednak odpuszczać. W 25. minucie, tuż przed przerwą, Jakub Śliwa zdobył bramkę, która pozwoliła MSG złapać kontakt i zachować nadzieję na korzystny rezultat. Do przerwy GSK prowadziło, ale rywal wyraźnie pokazał, że w drugiej połowie nie zamierza składać broni.
Po zmianie stron emocje szybko nabrały tempa. W 27. minucie Tomasz Nagórski doprowadził do wyrównania, a MSG ruszyło do walki o odwrócenie losów meczu. Gospodarze odpowiedzieli błyskawicznie! Już w 28. minucie Patryk Łukaszewski po raz drugi wpisał się na listę strzelców, potwierdzając swoją skuteczność i dając drużynie niezwykle ważne trafienie. Spotkanie pozostawało otwarte, a obie ekipy walczyły o każdy metr boiska. Goście nie rezygnowali z ofensywy, czego efektem była wyrównująca bramka Jakuba Śliwy w 47. minucie. Drugie trafienie tego zawodnika ponownie wprowadziło napięcie w końcówce i sprawiło, że GSK musiało zachować czujność aż do ostatniego gwizdka. Ostatecznie mecz pełen zwrotów akcji, w którym żadna ze stron nie zamierzała łatwo ustąpić kończy się podziałem punktów. GSK potrafiło odpowiadać na ataki przeciwnika, a FC Trutnie MSG udowodniło, że walczy do ostatnich minut.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:GSK
3
:
3
FC Trutnie MSG
VI Liga Grupa A
Dobre zawody rozegrał zespół Sami Kostka Team Kumple, który pewnie pokonał FC Metzink. Gospodarze od pierwszego gwizdka narzucili rywalom swoje warunki, pokazując mądrą, poukładaną i skuteczną grę. Spotkanie było popisem zespołowej dyscypliny, dobrej organizacji oraz konsekwencji w realizowaniu założeń taktycznych. Kostka Team Kumple kontrolowali przebieg rywalizacji, nie pozwalając FC Metzink na przejęcie inicjatywy. Strzelanie rozpoczął już w 3. minucie Robert Szaroleta, dając swojej drużynie świetny początek spotkania. W 18. minucie prowadzenie podwyższył Jakub Niemier, a pięć minut później na listę strzelców wpisał się Lipiecki, potwierdzając ofensywną jakość zespołu.
Po przerwie Kostka Team Kumple nie zwolnili tempa. W 34. minucie ponownie trafił Niemier, który dołożył kolejne bramki również w 40. minucie, kompletując hat-tricka! W 47. minucie swoje drugie trafienie zanotował Lipiecki, a chwilę później, w 48. minucie, wynik spotkania ustalił Krzysztof Adamczak. Na szczególne wyróżnienie zasługuje Waldemar Kwiatek, który od pierwszej do ostatniej minuty trzymał defensywę na najwyższym poziomie. Pewność, koncentracja i odpowiedzialność w grze obronnej były niezwykle ważnym elementem funkcjonowania całego zespołu. Kiedy ofensywa robiła swoje, Waldek dbał o to, by drużyna zachowywała spokój i odpowiednią organizację z tyłu. Prawdziwy filar defensywy. Sami Kostka Team Kumple pokazali, że zwycięstwa buduje się nie tylko skutecznością, ale również rozsądną grą, dobrą komunikacją i wzajemnym zaufaniem. Zespół potrafił kontrolować tempo spotkania, cierpliwie budować akcje i wykorzystywać nadarzające się okazje. Pewna defensywa szła w parze z groźnym atakiem, a całość tworzyła obraz drużyny dobrze wiedzącej, co chce osiągnąć na boisku. To było spotkanie, w którym gospodarze pokazali swoją siłę w każdym aspekcie gry.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Sami Kostka Team Kumple
7
:
0
FC Metzink
Pozdrawiam
Maciej Kaniasty