
Coraz więcej emocji przynosi nam każdy zakończony tydzień rozgrywek ligi siódemek futbolsport.pl. Tak był również teraz, gdzie codziennie byliśmy świadkami wielu ciekawych i stojących na wysokim poziomie konfrontacji. Minione pięć dni stało pod znakiem dużej ilości niespodzianek. Swoje potyczki przegrywali liderzy co zwiastuje nie lada emocje w dalszej części sezonu. Rośnie również forma zawodników i coraz więcej graczy prezentuje wysoką dyspozycję, a co za tym idzie może trafić do siódemki tygodnia. Tym razem wybór padł na następujących zawodników. Poniżej nominacje do siódmej "siódemki" tygodnia:
"Siódemka" tygodnia:
1. Br. Paweł Sobala - PLUSdo Metalmex
2. Vadym Semenov - FC Faworyt
3. Damian Goderski - Grzechy Pierworodne
4. Jakub Borowiak - Zew FC
5. Patryk łukaszewski - GSK
6. Kamil Jańczak - Niereal
7. Dariusz Masztalerz - futbolsport.pl
Tym razem piątek upłynął w typowo jesiennej pogodzie. Łącznie rozegraliśmy siedem spotkań, ponieważ drużyna Boga Jonito nie stawiła się na swoje spotkanie, natomiast potyczka White sox Podolany kontra MFC Schauman z powodu incydentu z kibicem rozegrana zostanie ponownie w innym terminie. Pozostałe mecze były dość zacięte choć nie tak emocjonujące jak się mogliśmy spodziewać. Patrząc statystycznie był to gospodarski piątek bowiem pięć zwycięstw odnieśli gospodarze, padł jeden remis i jedno spotkanie zakończyło się wygraną gości. W I Lidze bramka samobójcza zadecydowała o wygranej drużyny Borówiec Team. Pierwszą wygraną odnotowały Kremiki, które pokonały SPOrT Unite SV. W drugim meczu II Ligi, w derbach drużyn ukraińskich, FC To The Top okazał się nieznacznie lepszy od FC Bavaria Prime. Na poziomie III Ligi dotkliwej porażki doznał turecki zespół Anatolia FC. Ekipa znad Bosforu wyraźnie uległa liderowi III Ligi ekipie Wolves Team. Dwa ciekawe mecze odbyły się w IV Lidze. Najpierw Warta Promil podzieliła się punktami z KR Gooners, a w kolejnej godzinie KP Perła Puszczykowo pokonała Falcon F.C. Nadal bez zdobyczy punktowych pozostaje zespół SPOrT Fit. Beniaminek V Ligi tym razem musiał uznać wyższość Drużyny Doznań Poznań.
I Liga
Swojej pierwszej wygranej na poziomie I Ligi doczekali się zawodnicy Borówiec Team, którzy w polu pokonanym pozostawili ekipę KS Volya. Potyczka miała bardzo wyrównany przebieg. Był momenty, że przewagę miał Borówiec Team, ale również nie próżnował zespół gości, który również miał chwile dominacji. Na pierwsze trafienie czekać musieliśmy aż do 19 minuty kiedy to Bartosz Kledzik otworzył wynik spotkania. Wcześniej obie drużyny stworzył sobie okazje strzeleckie lecz bez efektu. Gdy wydawało się że na przerwę zejdziemy przy wyniku 1:0, tuż przed przerwą KS Volya wyrównała. Na listę strzelców wpisał się Danill Dziuba.
Druga połowa była zdecydowanie bardziej otwarta. Obie ekipy nastawiły się na atak na czym zyskało tylko widowisko. Borówiec opiera swoją ofensywę na Ryszardzie Barszczu i Bartku Kledziku, natomiast goście największe zagrożenie stwarzali po stałych fragmentach gry. W 35 minucie jak się później okazało padł decydujący gol. Po akcji Bartka Kledzika, obrońca KS Volya tak niefortunnie wybił piłkę, że przelobował swojego bramkarza. Do końca pozostał kwadrans i trzeba przyznać, ze było to bardzo intensywne 15 minut. Volya napierała, natomiast Borówiec bronił się dość szczęśliwie bowiem kilka razy zakotłowało się w polu karnym gospodarzy. Mimo ambitnej walki do końca przedostatni zespół I Ligi nie zdołał doprowadzić do remisu i mecz zakończył się sukcesem ekipy Borówiec Team.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Borówiec Team
2
:
1
KS Volya
II Liga
Obydwie drużyny nie mają obecnie swojego najlepszego momentu jeśli chodzi o ich wyniki czy też piłkarską dyspozycję lecz mimo to jednym i drugim zależało bardzo by w tym pojedynku zainkasować trzy bardzo cenne punkty. Wynik bezbramkowy towarzyszył nam przez praktycznie całą długość tej konfrontacji co nie oznacza wcale że z boiska wiało nudą. Z perspektywy całego spotkania zespołem bliższym zwycięstwa była doświadczona ekipa Kremików lecz przez większą część tego pojedynku szwankowało u nich wykończenie lub na ich drodze stał dobrze broniący bramkarz drużyny przeciwnej. O końcowym zwycięstwie zadecydowały dwie akcje w których swój udział miał Grzegorz Gunia który praktycznie w identycznych sytuacjach w 43 i 44 minucie dwukrotnie zmusił bramkarza gości do kapitulacji. Ostatecznie mimo jeszcze kilku okazji pod bramkowych zespołem który dziś delektuję się cennymi trzema punktami jest zespół Kremików dzięki czemu opuszczają oni ostatnie miejsce w tabeli II ligi.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Kremiki
2
:
0
SPOrT United SV
To było kolejne derbowe spotkanie Ukraińsko Białoruskie jakich w tym sezonie na poziomie II ligi jest bardzo wiele lecz mimo iż to były derby to atmosfera jaka panowała między zawodnikami w trakcie meczu była raczej pozytywna. Fakt ten już w 4 minucie próbował zakłócić Yevhenii Shamin który to po sprytnie rozegranym rzucie rożnym zdołał w drugie tempo pokonać bramkarza drużyny przeciwnej dzięki czemu gospodarze wyszli na prowadzenie 1-0. Prowadzenie to udało się graczom FC To The Top powiększyć niespełna kwadrans później gdyż swoją okazję podbramkową wykorzystał wreszcie Yehor Stapanchenko. Odpowiedz graczy gości nadeszła błyskawicznie gdyż dwie minuty później bramkę kontaktową dla swego zespołu uzyskał Vasyl Pano i dzięki temu pierwsza połowa zakończyła się z dużymi nadziejami na odwrócenie wyniku dla zespołu gości. Po zmianie stron przez długi czas jedni i drudzy próbowali na wszelaki sposób zaskoczyć swojego rywala jakąś akcją kombinacyjną lecz w poczynaniach graczy ofensywnych obu drużyn było za dużo nonszalancji. Dopiero w 42 minucie gry gospodarze mogli podnieść swoje ręce w radości na kolejnego gola gdyż po raz drugi do siatki bramki rywala trafił Yehor Stapanchenko i tym samym gospodarze prowadzili 3-1. Tym razem na odpowiedź graczy Bavarii Prime musieliśmy poczekać aż do 49 minuty gdyż bramkę po strzale z głowy uzyskał Dmytro Bychenko i tym samym spotkanie to zakończyło się wynikiem 3-2.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:FC To The Top
3
:
2
FC Bavaria Prime
III Liga
Tylko przez pierwsze 25 minut drużyna Anatolia FC była w miarę wyrównanym rywalem dla zespołu Wolves Team. Goście tradycyjnie zaczęli z dużym impetem, ale o dziwo długo nie mogli przełamać obrony przeciwnika. Anatolia mądrze się broniła i stworzyła sobie dwie dogodne okazje na objęcie prowadzenia, lecz Efe Demir ich nie wykorzystał. W 14 minucie lider III Ligi w końcu dopiął swego. Po wielu próbach, gola zdobył Oleksandr Horianyi. Goście szukali kolejnej bramki i ta sztuka udała im się 5 minut później, kiedy to na listę strzelców wpisał się Maksym Nakonechnyi. Do przerwy 0:2.
W drugiej części przewaga Wolves Team nie podlegała dyskusji. Coraz częściej goście przebywali w okolicach bramki rywala i na efekty długo nie musieliśmy czekać. Dwie bramki w krótkim odstępie czasu zdobył Leonid Fomin. Wydawało się, że kolejne bramki będą kwestią czasu i być może by tak było, gdyby nie słaba skuteczność ukraińskiej drużyny. Anatolia po przerwie nie miała zbyt wiele do powiedzenia. Rzadko atakowała i nie stworzyła sobie praktycznie żadnej dogodnej okazji do zdobycia gola. Przy stanie 0:4 potyczka była już rozstrzygnięta, jednak gracze Wolves w końcowych 5 minutach przebudzili się i dołożyli jeszcze cztery "oczka". Po dwa trafienia zaliczyli Adilet Akkiyarov i Leonid Fomin przy czym dla Leonida były to gole numer trzy i cztery.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Anatolia FC
0
:
8
Wolves Team
IV Liga
Ależ to było spotkanie! Warta Promil i KR Gooners podzieliły się punktami po niezwykle wyrównanym meczu, w którym nie brakowało walki, zaangażowania i bramkowych emocji. Od pierwszego gwizdka obie drużyny postawiły na odważną grę, a na boisku trwała prawdziwa wymiana ciosów. Oko za oko, bramka za bramkę! Strzelanie rozpoczął już w 3. minucie Kamil Podgórski, dając Warcie prowadzenie. KR Gooners szybko odpowiedzieli za sprawą Mateusza Rykowskiego, który w 9. minucie doprowadził do wyrównania. W 23. minucie Kamil Kotas wyprowadził gości na prowadzenie, ale Warta nie zamierzała odpuszczać.
Krótko po zmianie stron Piotr Chabir w 26. minucie ponownie wyrównał stan rywalizacji, zapewniając kibicom kolejne emocje. To jednak nie był koniec strzeleckich popisów! W 36. minucie Mateusz Rykowski po raz drugi wpisał się na listę strzelców, ponownie dając prowadzenie KR Gooners. Warta odpowiedziała w 40. minucie, kiedy Mateusz Przyborowski zdobył bramkę na wagę remisu i ustalił wynik spotkania na 3:3. Przez całe spotkanie obie drużyny walczyły o każdy metr boiska. Nie brakowało pojedynków, szybkich akcji i ambitnej gry zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Żadna ze stron nie potrafiła na dłużej przejąć pełnej kontroli nad wydarzeniami, a każda zdobyta bramka spotykała się z natychmiastową próbą odpowiedzi rywala. Remis, który sprawiedliwie odzwierciedla przebieg spotkania. Obie ekipy zostawiły na boisku mnóstwo zdrowia, a kibice mogli oglądać mecz pełen walki i zwrotów akcji. Tym razem bez zwycięzcy, ale z pewnością nie bez emocji!
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Warta Promil
3
:
3
KR Gooners
KP Perła Puszczykowo odniosła pewne zwycięstwo nad zespołem Falcon F.C., przez większość spotkania kontrolując przebieg gry. Od pierwszych minut zawodnicy Perły prezentowali się lepiej pod względem fizycznym, motorycznym i taktycznym, co przekładało się na przewagę na boisku. Wynik spotkania już w 4. minucie otworzył Jakub Kujaszewski, dając Perle prowadzenie. Falcon odpowiedział w 14. minucie, kiedy do siatki trafił Krzysztof Waż. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, choć gospodarze konsekwentnie realizowali swoje założenia, starając się ponownie wyjść na prowadzenie.
Po zmianie stron zawodnicy Perły nadal dyktowali warunki gry. W 27. minucie Antek Nowak zdobył bramkę, ponownie wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. W 43. minucie zawodnik Falcon F.C. został ukarany bezpośrednią czerwoną kartką za wybitnie niesportowe zachowanie. Perła wykorzystała swoją przewagę i w końcówce spotkania dołożyła kolejne trafienia. W 45. minucie Dawid Krzyżaniak podwyższył wynik, a w 47. minucie Alan Czyż ustalił rezultat na 4:1.
Gracze z Puszczykowa przez całe spotkanie sprawiali wrażenie zespołu lepiej przygotowanego do rywalizacji. Przewaga fizyczna, motoryczna i taktyczna pozwoliła jej kontrolować wydarzenia na boisku. Gospodarze stworzyli sobie kilka kolejnych dogodnych sytuacji, których nie udało się zamienić na bramki. Przy lepszej skuteczności końcowy wynik mógł być jeszcze bardziej okazały. Brawo dla całego zespołu KP Perła Puszczykowo za pewną grę, konsekwencję i zasłużone zwycięstwo.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:KP Perła Puszczykowo
4
:
1
Falcon F.C.
Kary meczowe:
Dominik Kaźmierski (Falcon F.C.) - trzy mecze pauzy
V Liga
Po trzech porażkach z rzędu przełamała się Drużyna Doznań Poznań, która odniosła zasłużone zwycięstwo nad zespołem Sport Fit. Goście zajmują ostatnie miejsce z zerowym dorobkiem punktowym i tym razem znowu musieli przełknąć gorycz porażki. Gospodarze zagrali dobre zawody prezentując skuteczną i pełną zaangażowania grę. Spotkanie dostarczyło sporo emocji, a kibice mogli zobaczyć ładne bramki. Mecz rozpoczął się od wyrównanej walki, a obie drużyny szukały swoich szans na zdobycie gola. W 18. minucie prowadzenie objął Sport Fit po trafieniu Gleb Kirinskii. Odpowiedź Doznań była jednak błyskawiczna! Już minutę później Adam Irła doprowadził do wyrównania, skutecznie finalizując akcję swojej drużyny. Zdobyta bramka dodała Drużynie Doznań pewności siebie. W 23. minucie Bartosz Sitek wyprowadził swój zespół na prowadzenie, popisując się skutecznym wykończeniem akcji.
Gospodarze po przerwie poszli za ciosem i w 28. minucie Kacper Bobiński ustalił wynik spotkania na 3:1, przypieczętowując zwycięstwo swojej drużyny. Na szczególne uznanie zasługują efektowne akcje ofensywne i precyzja pod bramką rywali. Doznania potrafiły szybko zareagować na straconą bramkę, a następnie przejąć inicjatywę i wykorzystać swoje okazje. Sport Fit próbował nawiązać walkę, jednak dobrze dysponowana drużyna z Poznania nie pozwoliła odebrać sobie zwycięstwa. Trzy bramki, dobra skuteczność i ważne zwycięstwo! Drużyna Doznań Poznań pokazała charakter, potrafiąc odwrócić losy spotkania i pewnie sięgnąć po komplet punktów.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Drużyna Doznań Poznań
3
:
1
SPOrT Fit
Pozdrawiam
Maciej Kaniasty