
Do sezonu jesiennego łącznie zapisało się 11 zespołów. Wśród nich jest ekipa HKS Odlew Poznań Oldboys. O ciekawostki związane z drużyną oraz co skłoniło ich do zapisania się do ligi siódemek futbolsport.pl zapytaliśmy Bartosza Majde, jednego z współzałożycieli drużyny.
1. Witaj Bartku. Dziękuję, że jako kolejny nowy przedstawiciel nowej drużyny w naszych rozgrywkach zgodziłeś się na krótką rozmowę dzięki której będziemy mieli możliwość bliżej i lepiej poznać wasz zespół. Tradycją już jest jednak fakt że w pierwszym pytaniu przepytuję zawsze swojego gościa o kwestię związane z dużą piłką nożną. Więc jeśli pozwolisz tak też będzie i tym razem. Bartku chciałbym cię zapytać o to co sądzisz na temat cierpliwości właścicieli Polskich klubów piłkarskich względem swoich trenerów. Chodzi mi dokładnie o to że w Polskiej Ekstraklasie mamy dopiero ósmą kolejkę a prace w swoich klubach zdążyli już stracić jej trzej trenerzy. Są to Kazimierz Moskal Wieczysta Kraków oraz Dawid Kroczek Raków Częstochowa i ostatnio Aleksandr Vukovic z Widzewa Łódz. Jak oceniasz takie decyzję? Widzisz w nich jakieś pozytywne uzasadnienie? Czy raczej uważasz to za zwykłą głupotę?
Bartek: Cześć. Bardzo dziękuje za zaproszenie do rozmowy. W kwestii trenerów lubię romantyczne historie o trenerach, którzy mają czas na zbudowanie czegoś ciekawego przez więcej niż jeden sezon. Obecnie najlepszym przedstawicielem takich historii jest Cesc Fabregas i jego Como, a jeszcze niedawno na naszym krajowym rynku był to Piotr Tworek i jego Warta. Odnośnie zwolnień jestem w stanie zrozumieć właścicieli klubów, że trenerzy, którzy przepracowali dość długi okres przygotowawczy, a taki był tegoroczny z uwagi na Mistrzostwa świata, zostali zwolnieni dość szybko. Wspomniane przez Ciebie Wieczysta i Raków okupują dół tabeli, a w przypadku Widzewa skala inwestycji powoduje, że skala oczekiwań jest równie wysoka.
2. Bartku korzystając z tego że jesteście przedstawicielami drużyny, która już od bardzo dawna toczy swoje boje na pełnowymiarowych boiskach chciałbym cię prosić żebyś streścił nam historię jej powstania i okoliczności w jakich założono tą drużynę? Oprócz tego jesteśmy ciekawi skąd się wziął pomysł na założenie drużyny Oldboyów która również jest uczestnikiem rozgrywek w C klasie?
Bartek: Odlew Poznań był filmową fikcją i wymysłem scenarzysty „Piłkarskiego pokera”. W roku 2002 grupa kolegów wpadła na pomysł, aby założyć klub piłkarski i zgłosić się do rozgrywek ligowych w Polsce. Tym samym tę fikcję zamienili w fakt. W przyszłym roku będziemy świętować 25 lecie klubu. Przez te 25 lat część kolegów, w tym ja, zdążyła lekko posiwieć. Mimo to miłość do piłki i husarska fantazja pozostały na wysokim poziomie i stąd pojawił się pomysł, aby dalej bawić się piłką już w wydaniu Oldboys.
3. Rozpoczęliście swoje zmagania w lidze futbolsport.pl od tego sezonu i od razu trafiliście do VI ligi grupy B. Bartku co was skłoniło do tego ruchu by dołączyć do naszej ligi? Jakie cele i ambicję ma wasz zespół na samym starcie waszych zmagań? Kto jest waszym liderem na boisku? I co według ciebie jest waszą największą siłą?
Bartek: Przez prawie 3 sezony gry w Oldboys szukaliśmy formuły, która byłaby najbardziej atrakcyjna dla zawodników. Najpierw były treningi tylko we własnym gronie. Kolejnym krokiem były próby łączenia treningów z zespołem występującym na co dzień w B-klasie. Żadna z tych inicjatyw nie cieszyła się jednak aż takim uznaniem jak „mecze mistrzowskie” w lidze. Doszliśmy do wniosku, że jedyną słuszną formą przygotowań formy w tej kategorii wiekowej są mecze "o stawkę” i zgłoszenie do waszej ligi. Liderem na pewno jest Ryszard, który był inicjatorem powstania sekcji Oldboys i gdyby nie on nie przetrwalibyśmy pierwszych sezonów. Do dziś spaja on i mobilizuje graczy. A naszą największą siłą jest to, że w ramach ligi futbolsport.pl integrujemy nasze obie sekcje - jak pewnie zauważyłeś na boisku mamy zawodników doświadczonych wspomaganych przez młodzież.
4. Macie już za sobą trzy spotkania w których wasza drużyna zdążyła zanotować jedno zwycięstwo, remis i porażkę. Bartku jak z twojej perspektywy wyglądały te trzy spotkania? Co było w nich pozytywnego w waszej grze? A co nie funkcjonowało tak jak powinno? Jak wielką różnicę i barierę stanowi dla was przejście z dużego boiska na to o mniejszych rozmiarach?
Bartek: Największa różnica to duża ilość padających bramek i ich częstotliwość. W naszej grupie raczej nikt specjalnie nie przejawia potrzeby gorliwej obrony własnej bramki. Jest grany tzw. futbol na tak, co daje dużo frajdy.
5. Bartku w ostatnim pytaniu chciałbym cię spytać o to jak oceniasz na ten moment poziom VI ligi? Kogo na podstawie tych trzech waszych spotkań i obserwacji innych drużyn postawiłbyś dziś do grona trójki ekip walczącej o awans do V ligi? W którym miejscu wy zakończycie ten sezon? I gdzie w sensie w której lidze według ciebie będzie wasza drużyna za okres dwóch lat?
Bartek: Przegraliśmy hokejowo ze Szturmowcami 2, więc na pewno muszę ich zaliczyć do faworytów naszej grupy. Na dziś przed nami w tabeli są zespoły Long Island oraz Kultywatora więc ich również będziemy musieli obserwować. Chcielibyśmy być w tej trójce walczących o awans i liczę, że nasz eksperyment z integracją sekcji się powiedzie i w ciągu najbliższych dwóch lat na dobre się u Was rozgościmy.
Dziękuję za wywiad
Marcin Chmielewski