
Wtorkowa kolejka miał swoją jakość i po części spotkania był bardzo zacięte. Rozpoczynamy od II Ligi, gdzie Leśne Dziadki uległy beniaminkowi, drużynie Legion. Dwie klasy niżej Warta Promil w dobrym stylu odprawiła z kwitkiem ekipę Suchary Suchary Las Oldboys. Z kolei w V lidze, falstart odnotowuje drużyna Zew Fc, która doznał drugiej porażki. Tym razem lepsi od gości okazali się gracze PKS Huwdu. Na swoją korzyść potyczkę przeciwko ekipie Fc All In rozstrzygnął zespół Sami Kostka Team Kumple. Zespół tym razem grał tylko jedno spotkanie co od razu miało odzwierciedlenie w końcowym rezultacie. Pewne trzy punkty do swojego dorobku dopisała ekipa Dynamo Poznań. Młoda ukraińska drużyna pozbawiła złudzeń włoską drużynę Amici Miei i pewnie ich pokonała w stosunku 7:0. Najbardziej wyrównany i zacięty bój w VI Lidze, zobaczyliśmy w Grupie B, gdzie Kultywator Brzozogaj podejmował KUB United. Emocji nie brakowało, a wynik końcowy był sprawą otwartą. Ostatecznie to gospodarze przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.
II Liga
Zacięte i wyrównane spotkanie stworzyły te obydwie drużyny dlatego wynik końcowy i finalny triumf jednej z drużyn był do samego końca wielką niewiadomą. Jako pierwsi na prowadzenie w tym spotkaniu wyszli zawodnicy gości którzy w 9 minucie gry za sprawą Denysa Ponomarenko objęli cenne jednobramkowe prowadzenie. Utrata bramki przez graczy gospodarzy nie zmieniła ich filozofii oraz ich koncepcji w grze dlatego mecz ten wciąż miał wyrównany przebieg. Dopiero gdy wydawało się że mecz ten zakończy się takim rezultatem w ostatniej akcji pierwszej połowy szybki kontratak wyprowadzili zawodnicy Leśnych Dziadków którzy akcję tą sfinalizowali cennym akrobatycznym trafieniem Krystiana Nowickiego przez co wynik spotkania w przerwie brzmiał 1-1.
Druga odsłona tego pojedynku nie mogła się lepiej zacząć dla graczy zielonych którzy 60 sekund po wznowieniu gry ulokowali futbolówkę w bramce rywala dzięki czemu Adam Michałowski mógł zebrać zasłużone gratulację od swoich partnerów z drużyny gdyż jego zespół prowadził 2-1. Niestety prowadzenie to przy pojedynku w którym jedni i drudzy kreowali sobie w dalszym ciągu sytuację podbramkowe nie mógł zakończyć się takim rezultatem więc w 34 minucie gry Denys Ponomarenko po raz drugi zalicza swoje bramkowe trafienie ustalając wynik na 2-2. Podbudowani gracze tej drużyny ruszyli ochoczo do kolejnych ataków które ku ich radości przyniosły im jak się okazało w 43 minucie zwycięską bramkę której autorem był Taras Hrebeniuk. Wynik 2-3 utrzymał się do końca tego spotkania mimo iż ekipa Leśnych Dziadków kilkakrotnie bezskutecznie zagroziła pod bramką rywali. Tak więc ostatecznie komplet punktów trafił na konto zawodników drużyny Legionu.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Leśne Dziadki
2
:
3
Legion
IV Liga
Starcie młodzieńczej brawury (Warta Promil) z doświadczeniem (Suchary Suchy Las Oldboys) niestety dla gości było lekcją pokory. Beniaminek przez całe 50 minut przeważał i tylko momentami dopuszczał swojego przeciwnika do sytuacji bramkowych. Gospodarze od początku narzucili wysokie tempo i już w 3 minucie objęli prowadzenie po golu Stanisława Martenka. Oldboysi nie zrażeni takim obrotem sprawy próbowali od tyłu budować swoje akcje na zasadzie krótkich podań. I choć przeciwnicy przewyższali ich pod względem szybkościowym, to zdołali stworzyć sobie dwie dogodne okazje do wyrównania. Nie wykorzystali ich co odbiło się w dalszej części meczu. Jeszcze do przerwy nie było tak źle bowiem zawodnicy z Suchego Lasu dotrzymywali kroku młodszemu rywalowi i przegrywali dwoma "oczkami".
Schody zaczęły się w drugiej połowie, kiedy to Warta Promil uzyskała wyraźną przewagę, którą zamieniła na zdobycze bramkowe. Praktycznie każda akcja pachniała bramką i tylko dobra postawa bramkarza gości i słaba skuteczność gospodarzy, uchroniła ekipę Sucharów od pogromu. Strzelanie po przerwie rozpoczął w 33 minucie Tymoteusz Drewniak. Ten sam zawodnik podwyższył na 3:0 trzy minuty później, a już po kolejnych 60 sekundach ze swojego trafienia mógł się cieszyć Kacper Zaradzki. Udana potyczkę drużyny Warta Promil zakończył w 48 minucie Stanisław Martenka. Goście w drugiej połowie nie mieli zbyt wiele do powiedzenia, jednak sporadyczne szansę na honorowe trafienie mieli. Niestety za każdym razem kończyły się one fiaskiem. Warta Promil wygrywa drugie spotkanie i dzięki korzystnemu bilansowi bramkowemu obejmuje prowadzenie w IV Lidze.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Warta Promil
6
:
0
Suchary Suchy Las Oldboys
V Liga
Już drugą porażkę na początku tego sezonu zaliczają zawodnicy drużyny Zew Fc co jest pewnego rodzaju niespodzianką. Tym razem na przeszkodzie do ich zwycięstwa stanęła ekipa Pks Huwdu. Już jedną z pierwszych swoich okazji na zdobycie bramki na 1-0 skutecznie zamienił Dawid Kmak dzięki czemu ekipa gospodarzy mogła się cieszyć z prowadzenia które umocniło tylko ich morale na kolejne minuty. O zmianę nastrojów w zespole gospodarzy w 14 minucie postarał się Krzysztof Tobis który precyzyjnym strzałem za pola karnego wyrównał stan tej rywalizacji na 1-1. Wyrównana gra jak również remisowy wynik zdołał się utrzymać tylko do 20 minuty gdyż swoją kolejną okazję na zdobycz bramkową nie zmarnował aktywny tego dnia Dawid Kmak dzięki czemu gracze w czerwonych koszulkach ponownie objęli prowadzenie. Tak więc kilka minut później przy wyniku 2-1 obie drużyny udały się na krótką przerwę.
Druga połowa tego spotkania w dalszym ciągu miała ciekawy przebieg przez co na brak emocji nie mogliśmy narzekać. Jako pierwsi powody do satysfakcji w tej części tego spotkania mieli gracze gości którzy za sprawą Jakuba Nowakowskiego zdołali skutecznie doprowadzić do wyniku 2-2. Od tego momentu obydwie drużyny jeszcze bardziej zapragnęły stworzyć sobie sytuację która pozwoliłaby im zdobyć bramkę dającą prowadzenie które teoretycznie na tym etapie meczu pozwoliłoby którejś z drużyn odnieść końcowe zwycięstwo. Taki upragniony moment nadszedł dopiero w 47 minucie gdzie wyrzucony w boczny sektor boiska Dawid Kmak po chwili zastanowienia zdecydował się na mocny strzał który ku jego uciesze wpadł tuż przy krótkim słupku bramki zaskakując tym samym goalkeepera drużyny rywala pozwalając graczom gospodarzy cieszyć się z prowadzenia 3-2. Jak się okazało rezultat ten utrzymał się do końcowego gwizdka sędziego i dzięki temu ekipa PKS Huwdu zalicza swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:PKS Huwdu
3
:
2
ZEW FC
VI Liga Grupa A
Sami Kostka Team Kumple od pierwszych minut narzucili swój styl gry i przez całe spotkanie mieli mecz pod kontrolą. Zespół grał bardzo dojrzale – bez niepotrzebnego pośpiechu, cierpliwie konstruując kolejne akcje i szukając odpowiednich momentów do przyspieszenia. Dużo było gry pozycyjnej, wymiany podań i konsekwentnego przesuwania się całego zespołu. Na pierwszą bramkę trzeba było czekać aż do 24. minuty. Wtedy Maciej Szymański skutecznie wykończył akcję Sami Kostka i dał swojej drużynie prowadzenie. Jeszcze przed przerwą wynik nie uległ zmianie, choć obraz gry wyraźnie wskazywał na przewagę Kumpli.
Po zmianie stron bramki zaczęły padać znacznie częściej. W 30. minucie Robert Szaroleta podwyższył prowadzenie, a chwilę później, w 31. minucie, Krzysztof Adamczak zdobył trzecią bramkę dla Sami Kostka. W 34. minucie swoje drugie trafienie w spotkaniu dołożył Szymański. FC All In odpowiedziało w 35. minucie – na listę strzelców wpisał się Jakub Karolczak. Sami nie pozwolili jednak rywalom złapać odpowiedniego rytmu. Już w 36. minucie Robert Szaroleta ponownie pokonał bramkarza FC All In, a minutę później gola dla gospodarzy zdobył Rafał Piotrowski. Kumple nadal grali swoje. Nie panikowali, nie wdawali się w przypadkową wymianę ciosów, tylko konsekwentnie realizowali założenia. W 44. minucie Szaroleta skompletował hat-tricka, przypieczętowując bardzo dobry występ. FC All In zdołało jeszcze odpowiedzieć w 49. minucie, kiedy bramkę zdobył Maks Woltman, ale na odwrócenie losów spotkania było już za późno. Sami Kostka Team Kumple odnieśli zasłużone zwycięstwo 6:3, pokazując przede wszystkim mądrą, poukładaną i zespołową piłkę. Ich największym atutem była cierpliwość – zamiast forsować kolejne ataki, potrafili długo utrzymywać się przy piłce, budować akcje od tyłu i cierpliwie szukać wolnej przestrzeni. Do tego bardzo dobrze funkcjonowała defensywa, która skutecznie odbierała rywalom miejsce i czas na rozegranie. To był mecz, w którym spokój, organizacja i konsekwencja wygrały z chaotycznym tempem. Sami Kostka Team Kumple pokazali, że efektowna gra nie zawsze musi oznaczać nieustanną ofensywę – czasem najładniejszy futbol to ten, w którym każdy zawodnik dokładnie wie, co ma zrobić, a cała drużyna gra jak jeden organizm.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Fc All In
3
:
6
Sami Kostka Team Kumple
VI Liga Grupa B
Spotkanie Kultywatorów Brzozogaj z KUB United od pierwszego gwizdka dostarczyło sporo emocji. Obie drużyny postawiły na dynamiczną i bezpośrednią grę, a na boisku nie brakowało walki o każdą piłkę, indywidualnych pojedynków oraz prób zaskoczenia bramkarzy strzałami z różnych pozycji. Kultywatory szybko otworzyły wynik. Już w 4. minucie Jakub Turek znalazł sposób na defensywę KUB United i dał swojej drużynie prowadzenie. Rywale nie zamierzali jednak długo czekać na odpowiedź. W 16. minucie Artem Vlasiak doprowadził do wyrównania, dzięki czemu mecz nabrał jeszcze większego tempa. Tuż przed przerwą Kultywatory ponownie wyszły na prowadzenie. W 23. minucie Wojciech Jasiak skutecznie wykończył akcję swojego zespołu. KUB United odpowiedziało niemal natychmiast – w 24. minucie Dzmitry Zelienko zdobył bramkę na 2:2.
W drugiej części emocji było jeszcze więcej. W 29. minucie Pawlaczyk ponownie dał Kultywatorowi prowadzenie. KUB United po raz kolejny pokazało jednak charakter i w 35. minucie Vlasiak zdobył swoją drugą bramkę w spotkaniu, doprowadzając do remisu 3:3. Decydujący cios należał do Kultywatorów. W 36. minucie Pawlaczyk po raz drugi wpisał się na listę strzelców, ustalając wynik spotkania na 4:3. To był mecz, w którym długo trudno było wskazać wyraźnego faworyta. Obie drużyny grały odważnie, szukały swoich szans i nie odstawiały nogi w pojedynkach. Było sporo strzałów, szybkich akcji i momentów, w których wynik mógł przechylić się na jedną albo drugą stronę. Ostatecznie zwyciężyła drużyna skuteczniejsza i odrobinę bardziej konsekwentna pod bramką rywala. KUB United pokazało dużo charakteru, trzykrotnie odrabiając straty, ale to Kultywatory Brzozogaj zachowały więcej zimnej krwi w kluczowych momentach i dzięki temu mogły cieszyć się ze zwycięstwa 4:3.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Kultywator Brzozogaj
4
:
3
KUB United
Drugie spotkanie na Boisku C wtorkowych zmagań również zdominowane było przez gospodarzy. Zobaczyliśmy ekipy Dynamo Poznań i Amici Miei. Konfrontacja dwóch odmiennych stylów była jednostronnym widowiskiem w którym stroną przeważająca był zespół Dynamo Poznań. Gracze włoskiej drużyny Amici Miei słabo się zaprezentowali, a główną przyczyną tak wysokiej porażki był braki kadrowe. Goście zagrali bez zmian i na tle młodych zawodników z Dynama byli tylko tłem. W 8 minucie wynik otworzył Mykhailo Styslavskyi. Prowadzenie 1:0 utrzymywało się do 17 minuty, kiedy to ponownie Mykhailo podwyższył na 2:0. Zespół Amici Miei próbował nawiązać walkę lecz w decydujących momentach brakowało zimnej krwi i skutecznego wykończenia. Z kolei zawodnicy Dynamo konsekwentnie wykorzystywali każdy błąd przeciwnika. Dzięki temu jeszcze pod konie pierwszej połowy powiększyli swoje konto bramkowe o kolejne dwie bramki autorstwa Vladyslav Sloboda i Volodymyr Yefremov.
Drugie 25 minut był katorgą dla zespołu Amici Miei. Nie dość, że nic im nie wychodziło to im dalej w mecz tym coraz mniej mieli sił. Co innego ich rywal, który na fantazji wysokiego prowadzenia grał na dużym luzie. Stwarzał sobie kolejne okazje bramkowe z który w drugiej połowie wykorzystał trzy. Najpierw krótko po zmianie stron na listę strzelców wpisał się Oleksandr Kozlov. W kolejnych minutach gospodarze razili nieskutecznością, jednak końcowy akcent potyczki należał do nich a dokładnie Mykhailo Styslavskyi. Dwukrotnie jeszcze pokonał bramkarza włoskiej ekipy i bilansem czterech trafień potwierdził swój dobry występ. Dynamo dzięki efektownej wygranej jest nowym liderem VI Ligi Grupa B.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Dynamo Poznań
7
:
0
Amici Miei
Pozdrawiam
Maciej Kaniasty