Mistrzowskie PLUSdo już wygrywa, powrót Kacpra Dolskiego, udane otwarcie Lutni Due 2022

2026-09-08
Mistrzowskie PLUSdo już wygrywa, powrót Kacpra Dolskiego, udane otwarcie Lutni Due 2022

Rozpoczęliśmy kolejny tydzień zmagań. Poniedziałek przyniósł nam dwa szalenie ciekawe widowiska w I Lidze. Obrońca tytułu PLUSdo podejmowało futbolsport.pl, natomiast rywalem Nierealu był Dentis Studio. Obie potyczki stały na wysokim poziomie i przyniosły dużą dawkę emocji. PLUSdo wygrało 6:4, a główną przyczyną porażki gości był proste błędy w obronie. Z kolei druga konfrontacja do końca trzymała w napięciu, a ostatecznie zakończyła się sukcesem ekipy Dentis Studio. Po dłuższej przerwie do ligi futbolsport.pl powrócił Kacper Dolski, który w obecnym sezonie reprezentuje barwy United 1998. Powrót był wyborny bowiem "Zjednoczeni" pokonali MFC Shauman, a Kacper w dużej mierze przyczynił się do zwycięstwa bowiem zdobył cztery bramki. W drugi meczu II Ligi, Mobipol Team rozgromił Canvas Logistics 14:2, pozbawiając złudzeń swojego rywala. Dobrze w swoim pierwszym meczu zaprezentował się zespół Lutnia Due 2022, który co prawda na początku przegrywał, ale w dalszej części potyczki pokazał swoją wyższość nad drużyną FC Ponalewce Poznań. Wyrównany bój stoczyły na poziomie VI Ligi Grupa B drużyny Olympique Poznań i FC Kapalica. Mecz miał emocjonujący przebieg, a nieznacznie lepszą ekipą okazali się goście, którzy odnieśli trzecie zwycięstwo.

I Liga
W poniedziałek 7 września do gry przystąpił obrońca tytułu, drużyna PLUSdo Metalmex. Ich rywalem była ekipa futbolsport.pl. Mecz miał bardzo intensywny przebieg, a o zwycięstwie gospodarzy w głównej mierze zadecydowały proste błędy graczy futbolsport.pl. Od pierwszych minut byliśmy świadkami wysokiego tempa. Początkowo gra toczyła się głównie w środku pola, ale w 7 minucie goście popełnili błąd, który na bramkę zamienił niezawodny Maciej Puk. W 16 minucie było 2:0. Maciej Puk wygrał pojedynek biegowy i asystował przy golu Marcela Malinowskiego. Potem szansę na kontaktowe trafienie mieli gracze futbolsport.pl, lecz Paweł Sobala popisał się skuteczną interwencją. W 21 minucie kolejny błąd defensywy futbolsport.pl i na listę strzelców wpisuje się Piotr Perz. Tóż przed przerwą zobaczyliśmy jeszcze dwie bramki. Najpierw po rzucie rożnym czwarte trafienie zaliczył zespół PLUSdo, a już w doliczonym czasie gola dla ekipy futbolsport.pl zdobył Bartosz Waszkowiak.
Druga odsłona nie mniej ciekawa niż pierwsza, a to za sprawą gości, którzy mimo straty trzech "oczek" nie zamierzali się podawać. Zaczęli grać wyższym pressingiem, jednak zamiast odrabiać straty, stracili piątą bramkę. Gospodarze znowu świetnie rozegrali rzut rożny i swoje trafienie zaliczył wracający po kontuzji, Mateusz Bajer. Mistrz prowadził 5:1 i sytuacja ekipy futbolsport.pl stawał się nie ciekawa. Podopieczni Mateusza Połczyńskiego to jednak bardzo ambitny zespół i w pozostałej części potyczki potwierdził tą tezę. Przejął inicjatywę i stworzył sobie przynajmniej trzy dogodne okazje do zdobycia goli. Niestety skuteczność zawodników futbolsport.pl pozostawał wiele do życzenia. Nie moc strzelecką przełamali w 39 minucie, kiedy to Jakub Cierzniak wlał nadzieję na wywalczenie choćby punktu. Goście jeszcze bardziej podkręcili tempo, a podmęczony zespół PLUSdo skupił się na obronie. Gdy wydawało się, że drużyna futbolsport.pl zacznie odrabiać straty, w najmniej oczekiwanym momencie, Maciej Puk oddał strzał po którym nie popisał się bramkarz gości, Andrzej Godera. Popełnił błąd przy interwencji i wyraźnie podciął skrzydła swoim zawodnikom z pola. Mimo niekorzystnego rezultatu, ekipa futbolsport.pl walczył do końca i zdołał kosmetycznie zmienić wynik końcowy. W 49 minucie padł gol samobójczy po zagraniu Illi Shandaruka, a 120 sekund później już po regulaminowym czasie, Ilja zdobył gola po silnym strzale. Mistrz wygrywa w pełni wykorzystując błędy rywala, natomiast ekipa futbolsort.pl choć przegrała to w drugiej części była stroną dominującą.

PLUSdo Metalmex


Strzelcy:

  • Maciej Puk 7'
  • Marcel Malinowski 16'
  • Piotr Perz 21'
  • Maciej Puk 24'
  • Mateusz Bajer 29'
  • Maciej Puk 47'

Kary:

---

6

:

4

futbolsport.pl


Strzelcy:

  • 26' Bartosz Waszkowiak
  • 39' Jakub Cierzniak
  • 49' Illia Shandaruk
  • 51' Illia Shandaruk

Kary:

---



Drugi mecz na poziomie I Ligi to starcie pomiędzy drużynami Niereal i Dentis Studio. Tu również byliśmy świadkami wyrównanej batalii w której o końcowym sukcesie w dużej mierze zadecydował skuteczność. Lepiej starcie rozpoczął Niereal, który w 4 minucie objął prowadzenie po golu Tymoteusza Springera. Szybkie prowadzenie gospodarzy nieco ich uśpiło bowiem Dentis szybko odwrócił wynik. Najpierw w 10 minucie do wyrównania doprowadził Dominik Jesiołowski, a chwilę później goście prowadzili po samobójczej bramce. Wysokie tempo potyczki oraz bardzo intensywna gra po obu stronach spowodowała, że co rusz dochodziło do spięć podbramkowych. Super okazję do wyrównania miał Tymoteusz Springer, lecz przegrał pojedynek sam na sam z Mateuszem Maćkowski, który tego dnia był najlepszym zawodnikiem ekipy Dentis Studio. Potwierdził to szczególnie w drugich 25 minutach. Do przerwy prowadzenie gości.
Druga część jeszcze bardziej intensywna. Nikt się nie oszczędzał, a wynik był do ostatnich sekund sprawą otwartą bowiem obie ekipy stwarzały sobie czyste okazje bramkowe. Najpierw w 34 minucie po kontrataku na 1:3 podwyższył Tumukunde Jackson. Potem byliśmy świadkami pojedynku Tymoteusza Springera z bramkarzem, Mateuszem Maćkowskim. Gracz Nierealu miał doskonałe trzy okazje na zmianę rezultatu, lecz za każdym razem golkiper Dentisu wychodził obronną ręką. Swoje szanse na podwyższenie prowadzenia mieli również goście, lecz Darek Pawlak zna nie od dziś swój wach i dwukrotnie musiał stanąć na wysokości zadania. W 44 minucie w końcu Tymoteusz przełamał się i znalazł receptę na pokonanie Mateusza. Końcowe 6 minut to wymiana ciosów, akcja za akcje. Niereal był bliski wyrównania, ale tak się nie stało, natomiast Dentis dopiął swego i już w doliczonym czasie dobił swojego przeciwnika. Tym samym to świetne widowisko zakończyło się wygraną gości i potwierdziło tezę, ze poziom I Ligi jeszcze bardziej się wyrównał, a końcowych wynikach będą decydować niuanse i w dużej mierze dyspozycja dnia.

Niereal


Strzelcy:

  • Tymoteusz Springer 4'
  • Tymoteusz Springer 44'

Kary:

---

2

:

4

Dentis Studio


Strzelcy:

  • 10' Dominik Jesiołowski
  • 11' Bartosz Wiśniewski
  • 34' Tumukunde Jackson
  • 51' Dominik Jesiołowski

Kary:

---

III Liga
Tylko przez niespełna dziewięć minut ekipa gości zdołała utrzymać bezbramkowy remis i tym samym czyste konto które jak się później okazało było w tym spotkaniu sromotnie przedziurawione. Grający w bardzo okrojonym składzie gracze gości tylko iluzorycznie podejmowali równą rywalizację z ekipą gospodarzy, dlatego już od 9 minuty tego spotkania Maurycy Adamski napoczął swojego rywala trafiając na 1-0. Po tym trafieniu żal było patrzeć jak z każdą kolejną upływającą minutą zawodnicy gości przyjmowali kolejne bramki, które ich rywal z wielką ochotą im kolejno aplikował. W efekcie tego tylko po pierwszym kwadransie gry wynik spotkania brzmiał 5-0. Na osłodę w zespole gości Szymon Trzeciak w 20 minucie zaliczył honorowe trafienie które było ich miłym przerywnikiem w traceniu kolejnych bramek. W nagrodę ich rywal jeszcze przed przerwą dołożył im kolejne trafienia które finalnie ustaliły wynik do przerwy na 9-1.
W drugiej odsłonie obraz gry nie wiele uległ zmianie choć po mocnym początku drugiej połowy, gdzie gospodarze znów bez miłosiernie wbili swemu rywalowi kolejne bramki w ostatniej części meczu nie padła już żadna dodatkowa bramka co w efekcie pozwoliło podopiecznym Daniela Ziętary zwyciężyć wynikiem 14-2.

Mobipol Team


Strzelcy:

  • Maurycy Adamski 9'
  • Krzysztof Grzelak 10'
  • Anton Kovalenko 11'
  • Piotr Kusiak 13'
  • Anton Kovalenko 15'
  • Michał Walkowski 17'
  • Pavlo Holtsev 21'
  • Pavlo Holtsev 24'
  • Maurycy Adamski 24'
  • Maurycy Adamski 26'
  • Anton Kovalenko 28'
  • Daniel Zietara 31'
  • Mateusz Pawłowski 32'
  • Krystian Kąsowski 39'

Kary:

---

14

:

2

Canvas Logistics


Strzelcy:

  • 20' Szymon Trzeciak
  • 32' Szymon Trzeciak

Kary:

---

Już w pierwszej minucie tego spotkania Piotr Skrzypczak zadał pierwszy cios w postaci bramki na 1-0, która zwieńczyła szybko wyprowadzoną kontrę ekipy gospodarzy. Tak szybko uzyskana jednobramkowa przewaga pozwoliła Zjednoczonym kontrolować swoją grę w kolejnych minutach. Podrażnieni takim obrotem sytuacji gracze gości próbowali szybko odrobić utratę bramki co jak się okazało nie było tego dnia takie proste, gdyż ich rywale dobrze wywiązywali się ze swoich zadań. Na potwierdzenie tych słów niechaj świadczy fakt iż gracze United 1998 na przerwę schodzili z wynikiem 5-0, gdyż swój show strzelecki zaprezentowali nowy nabytek Kacper Dolski strzelec trzech bramek i raz jeszcze Piotr Skrzypczak.
Po zmianie stron wynik ten szybko uległ powiększeniu gdyż po raz czwarty do bramki rywala trafił ponownie Kacper Dolski i tym samym mieliśmy wynik 6-0. Tak wysokie prowadzenie ekipy gospodarzy spowodowało że gracze tej drużyny zaczęli na własne życzenie dopuszczać swojego rywala do okazji strzeleckich. Ten długo się nie zastanawiając zdołał tylko dwukrotnie pokonać dobrze dysponowanego w bramce gospodarzy, Macieja Lubczyńskiego przez co Andrii Lasyi oraz Serhii Pankratov zmniejszyli rozmiary wyniku do stanu 6-2. Tak więc ostatecznie gracze United 1998 z drugim zwycięstwem w tym sezonie spędzają tą noc na pozycji lidera III ligi.

United 1998


Strzelcy:

  • Piotr Skrzypczak 1'
  • Kacper Dolski 16'
  • Kacper Dolski 20'
  • Piotr Skrzypczak 21'
  • Kacper Dolski 25'
  • Kacper Dolski 27'

Kary:

---

6

:

2

MFC SHAUMAN


Strzelcy:

  • 39' Andrii Lasyi
  • 44' Serhii Pankratov

Kary:

---

IV Liga
Nowy sezon i udany start w rundę jesienną odnotował ekipa Lutnie Due 2022. Gospodarze od początku spotkania narzucili swoje tempo i szybko potwierdzili, że tego dnia interesuje je tylko zwycięstwo. Mimo że to FC Ponalewce Poznań jako pierwsze objęło prowadzenie — już w 3. minucie do siatki trafił Krzysztof Zięba — odpowiedź gospodarzy była zdecydowana. W 8. minucie do wyrównania doprowadził Adam Bajon, a kilka minut później prowadzenie Lutnie Due 2022 dał Krzysztof Stępiński, który w 20. minucie wpisał się na listę strzelców. Końcówka pierwszej części spotkania należała już zdecydowanie do Lutnie Due 2022. W 24. minucie bramkę zdobył Jędrzej Szczepaniak, a chwilę później, w 25. minucie, swoje drugie trafienie dołożył Stępiński. Tym samym Due zbudowało solidną przewagę.
Po zmianie stron Krzysztof Stępiński kontynuował swój świetny występ. W 43. minucie po raz trzeci tego dnia znalazł drogę do bramki, kompletując hat-tricka i ustalając wynik spotkania na 5:1. FC Ponalewce Poznań próbowało jeszcze odwrócić losy meczu, jednak Lutnie Due 2022 kontrolowało przebieg spotkania i pewnie dowiózł premierowe zwycięstwo do końcowego gwizdka.

Lutnia Due 2022


Strzelcy:

  • Adam Bajon 8'
  • Krzysztof Stępiński 20'
  • Jędrzej. Szczepaniak 24'
  • Krzysztof Stępiński 25'
  • Krzysztof Stępiński 43'

Kary:

---

5

:

1

FC Ponalewce Poznań


Strzelcy:

  • 3' Krzysztof Zięba

Kary:

  • 41'Tomasz Halec

VI Liga Grupa A
Interesujące widowisko, pełne zwrotów akcji zafundowali nam gracze Olympique Poznań i FC Kapalica. Spotkanie od początku było wyrównane i pełne walki o każdą piłkę. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli zawodnicy FC Kapalica. W 7. minucie skutecznie wykończył akcję Mateusz Adamczyk, otwierając wynik spotkania. Olympique Poznań nie zamierzało jednak łatwo oddać pola rywalowi i choć do przerwy nie strzeliło gola, to kilka razy groźnie zaatakowało.
Po przerwie gospodarze ruszyli zdecydowanie do ataku i szybko przyniosło to efekt. W 28. minucie do siatki trafił Antoni Pindur, a zaledwie chwilę później, w 29. minucie, ponownie wpisał się na listę strzelców. Olympique odrobił dwubramkową stratę i wyszedł na prowadzenie 2:1. FC Kapalica pokazała jednak charakter i nie zamierzała się poddawać. W 32. minucie Mateusz Adamczyk po raz drugi tego dnia znalazł drogę do bramki, doprowadzając do wyrównania. Chwilę później dokładnie w 33 minucie, goście odzyskali prowadzenie po trafieniu Jerzego Gramza. Jak się później okazało było to decydujące trafienie bowiem mimo szans z obu stron rezultat 2:3 nie uległ zmianie. Olympique Poznań ambitnie walczyło o wyrównanie, ale zabrakło skutecznego wykończenia. Ostatecznie FC Kapalica zwyciężyła, pokazując dużą determinację i charakter w końcówce spotkania.

Olympique Poznań


Strzelcy:

  • Antoni Pindur 28'
  • Antoni Pindur 29'

Kary:

---

2

:

3

FC Kapalica


Strzelcy:

  • 7' Mateusz Adamczyk
  • 32' Mateusz Adamczyk
  • 33' Jerzy Gramza

Kary:

---

                                                                                                                                                                                  Pozdrawiam

                                                                                                                                                                                Maciej Kaniasty