
Za nami kolejny dzień rozgrywek jesiennych, który znowu oscylował w wiele zaciętych potyczek. W II Lidze odnotowaliśmy kolejny remis. Tym razem punktami podzieliły się ekipy FC Fortuna i Leśne Dziadki. Z kolei w III Lidze brak ławki rezerwowej w głównej mierze był przyczyną porażki Magików Zenona z Obserwatorem Gospodarczym. Prawdziwą huśtawkę nastrojów zobaczyliśmy w dwóch meczach IV Ligi. W pierwszej serii Są gorsi podejmowali Kopaczy. Gospodarze prowadzili do przerwy 2:0, ale po zmianie stron Kopacze odwrócili losy spotkania. Ciekawe i emocjonujące widowisko stworzyły drużyny FC Hangover i KS Jeżyce. Po pierwszej remisowej połowie, w drugiej na początku prowadził zespół FC Hangover, jednak w dalszej części potyczki goście pokazali jakość i rozstrzygnęli spotkanie na swoją korzyść. Zwycięstwo i porażkę w swoim dwumeczu odniosła drużyna Sami Kostka Team Kumple. Podopieczni Michała Witkowskiego uporali się z Olympique Poznań, jednak w drugim meczu musieli uznać wyższość zespołu Squadra.
II Liga
Cenny punkt na inaugurację rundy jesiennej zdobyła ekipa Leśnych Dziadków w konfrontacji przeciwko drużynie FC Fortuna. Od początku stroną dominującą byli gospodarze, którzy narzucili swoje warunki gry i osiągnęli znaczącą przewagę. Stworzyli sobie kilka świetnych okazji bramkowych, jednak nie znaleźli sposobu na golkipera Leśnych, który bronił jak w transie. To w głównej mierze, dzięki niemu goście utrzymywali korzystny wynik. Przewaga FC Fortuna momentami była ogromna, ale nie przekładało się to na gole. Leśne długo wchodziły w mecz, a pierwsze zagrożenie po ich stronie nastąpiło dopiero w 22 minucie, kiedy to po asyście Krystiana Nowickiego, Konrad Hekiert był bliski zdobycia prowadzenia. Potem jeszcze goście oddali groźny strzał lecz bez efektu i pierwsze 25 minut zakończyło się bezbramkowo.
Zdecydowanie bardziej wyrównana była druga część. Leśne w końcu zaatakowały odważniej i na efekty długo nie czekaliśmy. W 30 minucie Krystian Nowicki pięknym strzałem w "okienko" dał prowadzenie Leśnym. Mocno poirytowani takim obrotem sprawy zawodnicy FC Fortuna jeszcze bardziej podkręcili tempo. Ich ataki były groźne i kwestia czasu było kiedy padnie wyrównanie. Stało się to w 38 minucie po strzale Danylo Vovk. Gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa i szli po pełną pulę. Mimo kolejnych okazji wynik jednak nie uległa zmianie. Jeszcze w samej końcówce FC Fortuna grał w przewadze, lecz nie wykorzystała tego momentu i mecz zakończył się remisem 1:1. Dla gospodarzy był to już trzeci remis w trzeciej grze, natomiast dla Leśnych Dziadków był to pierwszy mecz. Zdobyty punkt goście mogą uznać za sukces bowiem drużyną lepszą w tym meczu była FC Fortuna.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:FC Fortuna
1
:
1
Leśne Dziadki
III Liga
Brak ławki rezerwowej w głównej mierze był przyczyną porażki drużyny Magicy Zenona z Obserwatorem Gospodarczym na starcie sezonu jesiennego. Gospodarze od początku byli częściej przy piłce i lepiej wyglądali pod względem organizacyjnym, jednak mądrze grający goście skutecznie wybijali przeciwnika z rytmu. Tak było do 9 minuty kiedy to wynik otworzył Patryk Jagieła. Chwilę wcześniej to jednak Magicy powinni prowadzić, jednak Szymon Goc nie wykorzystał doskonałej okazji. Niestety niewykorzystana szansa szybko się zemściła. Obserwator miał optyczną przewagę, lecz nie umiał jej udokumentować, przez co pierwsze 25 minut zakończyło się skromnym prowadzeniem gospodarzy.
W drugiej części, Obserwator Gospodarczy szybko odskoczył na trzy trafienia i było już niemal pewne, że skromna kadra gości raczej nie powalczy o korzystny wynik, tym bardziej, że z minuty na minutę zaczęła słabnąć i popełniać coraz więcej błędów. Na bezpieczną przewagę gospodarzy wyprowadził Przemysław Wiktorowski, który w minutę zaliczył dublet. Potem na boisku zbyt wiele się nie działo. Obserwator kontrolował wydarzenia boiskowe i miał kolejne szanse na podwyższenie rezultatu lecz zawodziła skuteczność. Z kolei Magicy Zenona nie mieli już sił, aby podjąć rywalizację i raczej skupiali się na defensywie by nie przegrać więcej. Końcowy wynik 4:0 ustalił w 48 minucie, niezawodny w tym dniu Przemysław Wiktorowski. Tym samym Obserwator Gospodarczy w pełni zasłużenie zdobywa trzy punkty.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Obserwator Gospodarczy
4
:
0
Magicy Zenona
IV Liga
Bardzo ciekawy przebieg miało to spotkanie w którym to od pierwszych minut tego pojedynku lepiej prezentowali się zawodnicy gości którzy na ich nieszczęście przewagi tej nie potrafili przełożyć na zdobycz bramkową. I gdy wydawało się że pierwsza bramka będzie już tylko kwestią czasu i będzie ona należała do zawodników Kopaczy dość niespodziewanie szybkie dwa ciosy wyprowadzili zawodnicy gospodarzy. Dwa trafienia na przestrzeni 15 i 16 minuty które były dziełem Honoriusza Pierzchały oraz Roberta Szymkowiaka spowodowały że ekipa gospodarzy nagle objęła dwubramkowe prowadzenie. Od tego momentu inicjatywa należała już do zawodników gospodarzy którzy ewidentnie podbudowani prowadzeniem zyskali większą pewność siebie dzięki czemu to oni schodzili na przerwę w lepszych nastrojach gdyż wynikiem 2-0 zakończyła się nam ta część spotkania.
Po zmianie stron do ataku ruszyli natychmiast gracz gości co już 28 minucie gry przyniosło im bramkę kontaktową autorstwa Dominika Szmyta. Niespełna dziesięć minut później szybkie dwa ciosy tym razem wyprowadzili Paweł Zaremba oraz Kamil Pluciński dzięki czemu na prowadzenie 2-3 wyszli po raz pierwszy w tym pojedynku gracze Kopaczy. Ostatnie słowo należało do Macieja Łęckiego który w 43 minucie gry ustalił wynik spotkania na 2-4. Mimo iż ostatnie minuty gry w wykonaniu graczy gości upłynęły w dość nerwowej atmosferze to na ich szczęście wynik meczu już nie uległ zmianie i tym samym drugie zwycięstwo z rzędu zawodników gości stało się faktem.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Są gorsi
2
:
4
Kopacze
Już od pierwszej minuty tego spotkania sympatycy obu drużyn mogli podziwiać strzeleckie popisy napastników obu ekip. Wszystko to za sprawą Kacpra Ząbka oraz Antoniego Parazińskiego którzy odpowiednio w 1 i w 2 minucie gry wpisali się na listę strzelców dzięki czemu już na samym początku meczu mieliśmy remis 1-1. Wynik ten utrzymywał się do końca pierwszej części meczu mimo iż obie drużyny zdołały sobie wypracować groźne sytuację pod bramkowe.
Początek drugiej połowy wyglądał praktycznie identycznie jak pierwsze minuty tego meczu czyli po jednej bramce jednej z drużyn ich rywal odpowiedział natychmiastowo bramką wyrównującą. Dzięki temu po trafieniach Wiktora Kurzawskiego w 30 minucie dwie minuty później odpowiedział ponownie Kacper Ząbek i tym samym w meczu tym znów mieliśmy remis tym razem 2-2. Z upływającymi minutami jednak wynik spotkania zaczynał kreować nam zwycięzcę tego meczu gdyż do głosu w ekipie gości zaczęli dochodzić jej dwaj liderzy. Mowa tu o młodym Kacprze Ząbku oraz o rutyniarzu Patryku Zielińskim którzy w nadarzających się okazjach potrafili jak za dotknięciem różdżki zamieniać swoje okazję na kolejna bramki. I tak o to ten duet graczy na przestrzeni kolejnych dwunastu minut zmusił bramkarza gospodarzy do czterokrotnej kapitulacji przez co wynik spotkania i praktycznie losy tego pojedynku zostały już rozstrzygnięte. Na osłodę graczy zespołu FC Hangover pozostała im satysfakcja że ostatni gol w tym pojedynku należał Piotra Schedlera który trafieniem w 49 minucie ustalił wynik tego spotkania na 3-6. Tak więc po bardzo interesującym spotkaniu gracze z Jeżyc odnoszą swoje drugie zwycięstwo w tym sezonie i z kompletem punktów otwierają stawkę drużyn w tabeli IV ligi.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:FC Hangover
3
:
6
KS Jeżyce
VI Liga Grupa A
Od dwóch potyczek zmagania na jesień rozpoczął zespół Sami Kostka Team Kumple. Na starcie rywalem gospodarzy był zespół Olympique Poznań. Kumple od początku narzucili swój styl, długo utrzymując się przy piłce i cierpliwie budując kolejne akcje. Olympique odpowiadał głównie szybkimi kontrami, które kilka razy przyniosły zagrożenie pod bramką przeciwnika. W 16. minucie wynik otworzył Michał Witkowski, a chwilę później, w 19. minucie, na 2:0 podwyższył Bartosz Mamet. W 23. minucie Krzysztof Adamczak zdobył trzecią bramkę dla Kumpli, ale minutę później Piotr Borowczyk odpowiedział trafieniem dla Olimpique.
Po przerwie gospodarze nadal kontrolowali grę i w 36. minucie Robert Szaroleta podwyższył na 4:1. Olimpique nie rezygnował z walki i w 43. minucie Marcin Broda zdobył drugiego gola dla swojej drużyny. Wynik spotkania ustalił w 48. minucie Krzysztof Adamczak, kompletując dublet. Kumple wygrali zasłużenie, pokazując skuteczną grę pozycyjną i dużą kontrolę nad spotkaniem.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Sami Kostka Team Kumple
5
:
2
Olympique Poznań
Druga potyczka przeciwko drużynie Squadra nie była już tak dobra i efektowna. Goście bardzo dobrze rozpoczęli spotkanie. Już w 1. minucie Bartosz Augustyniak otworzył wynik, a w 8. minucie Igor Lasota podwyższył na 2:0. Pierwsza połowa zdecydowanie należała do Squadry, która grała pewnie i konkretnie. Goście dobrze wykorzystywali swoje okazje, a ich mocną bronią były zdecydowane uderzenia, również z dystansu. Kumplom w pierwszej części zabrakło przede wszystkim koncentracji w obronie, szybszego doskoku do rywala i skuteczniejszego zabezpieczenia przed strzałami. Squadra miała zbyt dużo miejsca na przygotowanie uderzeń, a dwubramkowa strata sprawiła, że po przerwie Kumple musieli odrabiać wynik.
Druga połowa była już zdecydowanie bardziej wyrównana. W 26. minucie Damian Piątkowski ponownie powiększył przewagę Squadry, a w 31. minucie Kamil Mikulski zdobył kolejną bramkę. Kumple jednak szybko odpowiedzieli – w 32. minucie Piotr Jabłecki trafił na 1:4, w 38. minucie Waldemar Kwiatek zmniejszył straty, a minutę później Piotr Jabłecki zdobył swojego drugiego gola. Przy wyniku 3:5 spotkanie było jeszcze otwarte, ale Squadra zachowała więcej spokoju i skuteczności. W 43. minucie Piątkowski skompletował hat-tricka, a w 50. minucie Adrian Sosna ustalił wynik na 6:3. Kumplom zabrakło przede wszystkim lepszego wejścia w mecz i większej odpowiedzialności w defensywie. Druga połowa pokazała jednak, że zespół potrafił nawiązać walkę i stworzyć realne zagrożenie. Trzy gole zdobyte w krótkim odstępie były najlepszym fragmentem gry Kumpli. O wyniku zdecydowała przede wszystkim większa skuteczność Squadry i jej umiejętność wykorzystywania wolnego miejsca do oddawania pewnych strzałów.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Sami Kostka Team Kumple
3
:
6
SQUADRA
Pozdrawiam
Maciej Kaniasty