
W czwartkowy wieczór kolejne ekipy zaprezentowały się nam na starcie sezonu jesiennego. Najokazalsze zwycięstwo odniósł zespół Reoptis, który na poziomie II Ligi w swoim debiucie, pokonał drużynę Drukarnia Media Connect. W drugim meczu drugoligowego poziomu FC Fortuna po niesamowicie emocjonującej końcówce, podzieliła się punktami z ekipą Kremiki. Również dwa mecze rozegraliśmy w V Lidze, gdzie w potyczce dwóch spadkowiczów, Drużyna Doznań Poznań przełamała serię bez wygranych i odniosła zwycięstwo nad GSK. Gospodarze mieli trochę ułatwione zadanie, bowiem przez cały mecz grali jednego zawodnika więcej. Udaną inaugurację odnotował zespół FC Trutnie MSG, który ograł PKS Huwdu 1:5. Na koniec kolejni debiutanci i starcie na poziomie VI Ligi. KUB United podejmował HKS Odlew Poznań Oldboys. Spotkanie miało dwa oblicza. W pierwszej połowie dominowali gospodarze, natomiast po zmianie stron to gracze HKS Odlew pokazali się z dobrej strony. Ostatecznie potyczka zakończyła się podziałem punktów. W kwestii informacyjnej spotkanie pomiędzy WKS Topmet Light kontra Witaminowe Ancymony zakończyło się walkowerem na korzyść drużyny Wybrzeża.
II Liga
Emocjonujące i niezwykle zacięte widowisko stworzył drużyny FC Fortuna i Kremiki. Gospodarze po wtorkowym remisie z FC Bavaria Prime, tym razem za wszelką cenę chcieli zainkasować pełną pulę. Z kolei Kremiki w swoim pierwszym meczu rundy jesiennej nie zamierzali im tego ułatwiać. Pierwsze 25 minut to optyczna przewaga ekipy FC Fortuna, która miała więcej z gry i była bliższa objęcia prowadzenia. Najlepszą nie wykorzystał Dmytro Katerynych, który trafił w poprzeczkę. Goście przez większość pierwszej połowy skupieni byli głównie na defensywie. Oddali tylko kilka nielicznych strzałów, które nie zagroził bramce przeciwnika. Do przerwy 0:0.
Zdecydowanie bardziej otwarty przebieg miała druga część spotkania. Kremiki zaczęły grać ofensywnie na czym zyskało widowisko. Więcej również było okazji po obu stronach do zdobycia goli. W 35 minucie wydawało się, że w końcu doczekamy się pierwszego trafienia, jednak bramkarz Kremików, Dawid Langner w ostatniej chwili wybił piłkę z linii bramkowej. W odwrocie dwa groźne strzały obronił golkiper Fortuny. Minuty mijały, a gra im bliżej końcowego gwizdka stawała się bardziej nerwowa. Do tego doszło do kilku brzydkich fauli i atmosfera potyczki wyraźnie się podniosła. W 43 minucie z boiska za żółta kartkę wyleciał Eduard Blahodaryi. Minutę później siły się wyrównały po kartkę obejrzał Dominik Serba, jednak za niecenzuralne słowa żółty kartonik obejrzał również Vadym Tabakar i Kremiki znowu miały przewagę jednego gracza. Niestety nie wykorzystały tego momentu, a dodatkowo jak już zespoły grały w pełnych składach, FC Fortuna wyszła na prowadzenie. Drogę do bramki przeciwnika znalazł w 49 minucie, Danylo Merzlikin. Wszystko wskazywało, że trzy punkty powędrują do gospodarzy. Nic mylnego. Goście walczyli do końca i ambitna postawa została nagrodzona. Już w doliczonym czasie Grzegorz Gunia doprowadził do remisu i uratował punkt dla Kremików. Tym samym FC Fortuna, która we wtorek wyrównała w doliczonym czasie, tym razem straciła gola na wagę zwycięstwa również w doliczonym czasie.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:FC Fortuna
1
:
1
Kremiki
Z dobrej strony w swoim pierwszym meczu na poziomie II Ligi zaprezentował się zespół Reoptis, którego rywalem była ekipa Drukarnia Media Connect. Reoptis to beniaminek z dobrą jakością piłkarską, którą wczoraj potwierdził. Od początku narzucił swój styl gry i już w 2 minucie objął prowadzenie po golu Mateusza Sołtysiaka. Po kolejnych pięciu minutach było 0:2, a na listę strzelców wpisał się Dawid Witkowski po uderzeniu z rzutu wolnego. Goście grający z dużym rozmachem stwarzali sobie kolejne okazje. W 15 minucie było już 0:3 po trafieniu wyróżniającego się w tym meczu, Mateusza Duchowskiego. Po okresie przewagi ekipy Reoptis, przebudzili się gospodarze czego efektem był gol zdobyty przez Filipa Juskowiaka. Jeszcze przed przerwą ekipa Media Connect powinna poprawić swój bilans bramkowy, lecz dwukrotnie nie wykorzystała wybornych okazji i na przerwę schodziliśmy przy stanie 1:3.
Po zmianie stron nadal optyczna przewagę miał Reoptis. Dwie szybko zdobyte bramki w przeciągu 60 sekund spowodowały, że goście przy wysokim prowadzeniu chwycili jeszcze większy luz. Gdy w 39 minucie przy biernej postawie przeciwnika, Filip Goździkowski zdobył szóstą bramkę, było praktycznie po meczu. Gospodarzy stać był tylko w tym meczu na chwilowy zryw. Najpierw dystans zmniejszył w 41 Norbert Figlarz, a 60 sekund później swoje drugie trafienie zaliczył Filip Juskowiak. Reoptis nie pozostawał dłużny i aby przeciwnik zbytnio się nie rozochocił, po indywidualnej akcji bramkę strzelił Mateusz Duchowski. Chwilę później swojego gola zdobył Rafał Figlarz, po technicznym strzale, a wymianę ciosów kończy Dawid Witkowski. Jeszcze w końcówce goście pokusili się o trafienie, a rezultat 5:9 ustalił Mateusz Sołtysiak. Reoptis wygrywa w dobrym stylu, natomiast ekipa Drukarnia Media Connect musi szybko zapomnieć o wakacjach i bardziej skoncentrować się na lidze.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Drukarnia Media Connect
5
:
9
Reoptis
V Liga
Pojedynek dwóch spadkowiczów z IV ligi zainaugurował nam czwartkowy wieczór na boisku B w V lidze. Niestety już na starcie nowego sezonu w zespole gości pojawiły się demony przeszłości które towarzyszyły tej drużynie przez cały poprzedni sezon. Mowa tu o ciągłych kontuzjach i o braku kompletnego składu na ligowy pojedynek, który w ogólnym rozrachunku odbiera szansę tej drużyny na równą rywalizację. Mimo to ekipa gości postawiła swojemu rywalowi dość wysoko meczową poprzeczkę dzięki czemu w pierwszej połowie zobaczyliśmy aż cztery bramki a obydwie drużyny na przerwę schodziły przy wyniku 2-2.
W drugiej połowie tego spotkania gracze drużyny GSK dopiero na ostatniej prostej tego starcia zaczęli odczuwać zmęczenie które skutecznie wykorzystali ich rywale. Cztery bramki strzelone w sześć minut rozstrzygnęły losy tego spotkania na korzyść ekipy Drużyny Doznań Poznań i właśnie dzięki temu drużyna ta zainkasowała swój premierowy komplet punktów zwyciężając ostatecznie 6-2.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Drużyna Doznań Poznań
6
:
2
GSK
Pierwsza połowa potyczki Huwdu z Trutniami upłynęła na bardzo wyrównanej grze ze sporą dozą nieustępliwej walki toczonej głównie w środkowej części boiska. Obie drużyny posiadały szczelną obronę, skutecznie zamykając przeciwnikowi luz pod bramką i dochodzenie do korzystnych sytuacji. Było w tym wszystkim jeszcze sporo chaosu i widać było, że obie ekipy muszą się rozegrać w tym premierowym dla nich pojedynku nowego sezonu. Wraz z upływem czasu - czego się można było spodziewać - gra nabrała błysku i zauważalny był postęp w budowaniu akcji. W pierwszej odsłonie mieliśmy tylko jedno trafienie, autorstwa Krystiana Nagórskiego w 18 minucie. Trutnie schodziły na przerwę z 1-bramkowym prowadzeniem.
Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy na 2:0 "ukuł" Wojciech "Rogo" Rogoziński (27 minuta). To był sygnał dla Huwdu, że muszą się wziąć w garść, by zamarzyć o jakimkolwiek dorobku punktowym w tym spotkaniu. Tak się właśnie stało - w 30 minucie Jakub Grzelak, popularny "Negro", doprowadził do kontaktu, mieliśmy już tylko 2:1, ale w zasadzie to był jedyny moment w zawodach, w którym Huwdu mogło mieć nadzieję na dobry dla siebie rezultat. W decydującej fazie spotkania Trutnie dołożyły jeszcze 3 trafienia i na końcu dobiliśmy do wyniku 5:1 na korzyść tego zespołu. W 34, 46 oraz 48 minucie strzelali odpowiednio: Michał "Kaczor" Kaczmarek, Konrad "Łyko" Łykowski i Mateusz Janowski. Huwdu nie zagrało złego meczu i nie ustępowało rywalowi w środku oraz w rozegraniu, ale ostatecznie przeciwnik wykazał się większą skutecznością i nawet nieźle dysponowany tego wieczoru "Diesel" w bramce Huwdu nie potrafił ustrzec swojej ekipy przed stratą dużej ilości bramek.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:PKS Huwdu
1
:
5
FC Trutnie MSG
VI Liga Grupa B
Dla obu ekip pojedynek ten był premierowym starciem w rozgrywkach ligi futbolsport.pl więc premierowa trema miała prawo udzielić się graczom obu drużyn. Jak pokazało boisko swoje nerwy najszybciej opanowała młoda ekipa gospodarzy gdyż już w 4 minucie bramkę na 1-0 zdobył Oleksandr Prodan. Trafienie to ewidentnie nakręciło zawodników Hub United do kolejnych ataków więc to właśnie oni w tym fragmencie gry mieli większy procent sytuacji podbramkowych. Natomiast ich rywale z minuty na minutę łapali odpowiedni rytm dzięki czemu bramkarz drużyny gospodarzy również musiał się wykazać swoim najwyższym kunsztem. Niestety w 18 minucie ich rywal znów zdołał wypracować sobie sytuację podbramkową dzięki czemu Dzmitry Zelianko podwyższył na 2-0 i tym samym zespół ten kilka minut później mógł udać się na przerwę w dobrych nastrojach.
Druga odsłona tego spotkania pokazała nam że gracze gości to doświadczony rywal ponieważ ta część tego pojedynku była już znacznie lepsza w ich wykonaniu. Pierwszą oznaką poprawy ich gry była 31 minuta spotkania gdyż Tobiasz Tomaszewski zdołał zdobyć honorowe trafienie które mocno pokrzepiło graczy tej drużyny na kolejne minuty. W odpowiedzi młodzi gracze gospodarzy zdołali wypracować sobie kilka okazji na podwyższenie rezultatu lecz na ich drodze stanął dobrze dysponowany bramkarz rywala. Wynik 2-1 towarzyszył graczom obu drużyn do 45 minuty gdyż wtedy to trafieniem na 2-2 popisał się Łukasz Wojdanowicz dzięki czemu w samej końcówce tego meczu kwestia zwycięstwa stała się znów sprawą otwartą. Ostatecznie mimo wielu prób i otwartej grze jednych i drugich spotkanie to zakończyło się wynikiem 2-2 dzięki czemu jeden punkt trafił na konto jednych i drugich.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:KUB United
2
:
2
HKS Odlew Poznań Oldboys
Pozdrawiam
Maciej Kaniasty