
W pełnym zestawieniu dwunastu spotkań rozegraliśmy ostatni w tym sezonie maraton środowy. Przyniósł on nam kolejne odpowiedzi, szczególnie jeżeli chodzi spadkowiczów. Podsumowanie wczorajszej kolejki zaczynamy od VI Ligi, gdzie pierwsze miejsce przypieczętowała ekipa Mikroball po zwycięstwie nad All for one. W pozostałych dwóch potyczkach poziomu szóstego ligi futbolsport.pl, WUW Poznań nie dał szans Yanosikowi Team, a Kultywator Brzozogaj pokonał Olympique Poznań. Swoją szansę pozostania w I Lidze wykorzystał zespół TjM Pastform Furniture, który ograł mocno osłabioną drużynę Poznańskich Orłów. Rezultat ten spowodował, że drugą ekipą, która pożegnała się z najwyższą klasą ligi futbolsport.pl został ukraiński team, FC To The Top. Pierwszy raz w histori ligi futbolsport.pl drużyna, która zdobyła mistrzostwo I Ligi, nie dość że nie obroniła tytułu to spadła do II Ligi. Jeżeli jesteśmy już przy drugoligowych zmaganiach to ligowy byt zapewniły sobie drużyny Leśnych Dziadków i FlexLink. Pierwsi nie mieli problemu z pokonaniem osłabionego w tym dniu (brak jednego zawodnika) zespołu SPOrT United SV, natomiast FlexLink stał się prawdziwym pogromcą czołówki II Ligi. Po zwycięstwach nad Borówcem Team i SPOrT United SV, tym razem gospodarze wygrali z KS Volya. Dla graczy Volya była to bardzo istotna porażka, bowiem pozbawiła ten zespół awansu do I Ligi. Białorusko-ukraiński zespół musi zadowolić się trzecią lokatą co i tak jest sporym sukcesem tej drużyny. W trzecim meczu II Ligi, Rossoneri jeszcze raz potwierdziło dominację na tym poziomie i odprawiło z kwitkiem FC Fortunę. Trzy mecze zobaczyliśmy w IV dywizji. Na starcie Eagles nie miał problemu z pokonaniem Drużyny Doznań Poznań. Pozostałe dwie potyczki był zacięte i wyrównane. Młody zespół KP Perła Puszczykowo okazał się lepszy od ekipy Lutnia Due 2022, a Wczorajsi podzielili się punktami z zespołem FC Ponalewce Poznań. Na koniec tym razem V Liga i dwie wygrane gości. Najpierw Blind Fish musiał uznać wyższość drużyny Zew FC, gdzie świetne zawody rozegrał młodzieżowiec, Aron Wardach zdobywca pięciu goli. Bardzo istotne trzy punkty w kontekście walki o podium zdobyła drużyna The Gooners, która choć przeważała przez większa część spotkania to minimalnie pokonała Technicznych Fantastów. Rezultat ten spowodował, że w V Lidze choć mistrza już znamy, to nadal kwestią otwartą są pozostałe miejsca na podium. W grze są cztery ekipy: Warta Promil, KS Jeżyce, The Gooners i PS Flower. Dodatkowym smaczkiem niech będzie fakt, że ta czwórka w ostatniej kolejce gra między sobą (PS Flower podejmuje Wartę Promil, a KS Jeżyce zmierzą się z The Gooners). Scenariuszy jest kilka, ale ten najbardziej ekstremalny, który może się sprawdzić wygląda następująco. Wszystkie cztery ekipy mogą mieć po 25 punktów, a o końcowej klasyfikacji zadecyduje tzw. mała tabela między zainteresowanymi drużynami. Czeka więc nas jeszcze dwa dni sporych emocji.
W uzupełnieniu środowej serii spotkań w kwestii statystyk tym razem brylowali gospodarze, którzy wygrali siedem potyczek. Padł jeden remis, a pięć spotkań padło łupem gości.
I Liga
Dla ekipy gospodarzy zwycięstwo w tym spotkaniu oznaczało tyle iż drużyna ta zdobędzie odpowiednią ilość punktów która pozwoli im jako beniaminkowi I ligi zachować ten status na kolejny sezon. Dodatkowym ułatwieniem dla graczy gospodarzy był fakt iż ich rywal przystąpił do tego pojedynku w arce eksperymentalnym zestawieniu graczy co mocno ograniczało ich szanse na podjęcie równej rywalizacji. Tak więc zmobilizowani na maxa zawodnicy gospodarzy już w 4 minucie za sprawą Adriana Rembacza objęli prowadzenie 1-0. Sześć minut później wynik ten podwyższył na 2-0 strzałem z głowy z bliskiej odległości Dawid Grad i dzięki temu podopieczni Krystiana Krystkowiaka mogli się cieszyć z dwubramkowej przewagi. Zawodnicy Poznańskich Orłów próbowali na miarę swoich możliwości w tym dniu odpowiadać jakimiś akcjami zaczepnymi lecz ich jakość była niestety niewystarczająca dlatego też wynikiem 2-0 zakończyła się nam ta część tego pojedynku.
Po zmianie stron gracze gospodarzy wciąż byli zespołem, który miał więcej do zaoferowania od swojego przeciwnika dlatego ich nagrodą były dwie zdobyte bramki w 33 minucie autorstwa Jakuba Nowickiego oraz w 36 minucie Krystiana Krystkowiaka co na tym etapie gry dawało im wynik 4-0 i perspektywę na spokojną końcówkę tego pojedynku. Gracze Poznańskich Orłów natomiast zmuszeni pewnymi korektami w ustawieniu doczekali się w 39 minucie bramki honorowej której autorem był po solowej akcji Jakub Paziewski. Jeśli ktoś w tym momencie myślał że gracze gości odbudują swoją równowagę w tym pojedynku to w 46 minucie gry Dawid Grad po swojej drugiej bramce w tym spotkaniu nadzieję te skutecznie rozwiał. Tak więc ostatecznie gracze Tjm Pastform Furniture wygrywają 5-1 i tym samym utrzymują swoją pozycję pierwszoligowca na przyszły sezon. Natomiast szeregi I ligi opuszcza ekipa FC To The Top która dla przypomnienia jest mistrzem z poprzedniego sezonu.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:TjM Pastform Furniture
5
:
1
Poznańskie Orły
II Liga
FlexLink sprawił jedną z największych niespodzianek ostatniej kolejki, pokonując walczący o awans KS Voyla 4:2. Zespół broniący się przed spadkiem zaprezentował się znakomicie, imponując przede wszystkim spokojem w rozegraniu piłki, cierpliwym budowaniem akcji i świetną organizacją gry. To był występ, który mógł się podobać. Już w 2. minucie wynik spotkania otworzył Jakub Wojtyczka, dając FlexLinkowi wymarzony początek. W 10. minucie prowadzenie podwyższył Sebastian Maślanka, a w 18. minucie na 3:0 trafił Emil Tomczyk. KS Voyla miał spore problemy z odnalezieniem swojego rytmu, a do przerwy FlexLink w pełni kontrolował przebieg meczu.
W drugiej odsłonie goście ruszyli do odrabiania strat. W 38. minucie kontaktowego gola zdobył Serhii Hutorov, a zaledwie dwie minuty później Rostyslav Batishchier zmniejszył straty do jednej bramki, przywracając emocje w końcówce spotkania. Ostatnie słowo należało jednak do FlexLinku. W 47. minucie Wojtyczka zdobył swoją drugą bramkę w meczu, ustalając wynik na 4:2 i pieczętując w pełni zasłużone zwycięstwo swojej drużyny. Choć KS Voyla przystępował do meczu z jasnym celem walki o awans, tego dnia musiał uznać wyższość świetnie dysponowanego rywala. FlexLink pokazał dojrzały futbol, cierpliwie konstruował akcje i skutecznie wykorzystywał swoje okazje, odnosząc jedno z najbardziej wartościowych zwycięstw w sezonie. Dodatkowo wygrana ta zapewniła ekipie gospodarzy pewne utrzymanie w II Lidze.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:FlexLink
4
:
2
KS Volya
Udany finisz rundy wiosennej zanotowały ekipa Leśnych Dziadków, która w ostatniej kolejce zapewniła sobie drugoligowy byt. Stało to się faktem po zwycięstwie nad drużyną SPOrT United SV. Dla gospodarzy w tym meczu liczył się tylko trzy punkty i z tym postanowieniem Leśne przystąpiły do potyczki. Jak się okazało przed pierwszym gwizdkiem, zadanie mieli ułatwione, bowiem gracze SPOrT United SV stawili się na boisko w niepełnym składzie (brak jednego zawodnika). Mimo, że goście grali w osłabieniu w początkowej fazie spotkania nie było widać różnicy. Dopiero w miarę upływu czasu, słabnący zawodnicy SPOrt United SV musieli uznać wyższość przeciwnika. Wynik otworzył w 6 minucie Adam Michałowski, lecz ku zdziwieniu gospodarzy, SPOrT wyrównał 4 minuty późnej za sprawą Dmytro Halushko. Od momentu Leśne Dziadki zaczęły grać bardziej odpowiedzialnie i na efekty długo nie musieliśmy czekać. Najpierw dwukrotnie do siatki trafił Jakub Łubianka, który w swoim stylu precyzyjnymi strzałami z daleka nie dał szans bramkarzowi gości. Potem na listę strzelców wpisali się jeszcze Dominik Romanowski (19') i Piotr Matuszak (22') i przy takim układzie sił na boisku było praktycznie po meczu.
Druga połowa można uznać, że była tylko dograniem bowiem słabnący z minutę na minutę zespół gości nie miał zbyt wielu argumentów, aby nawiązać walkę. Z kolei Leśne Dziadki zadowolone z wysokiego prowadzenia nie forsowali już tempa i raczej skupili się na kontrolowaniu wydarzeń boiskowych. Po przerwie zdobyli tylko jedną bramkę pod koniec meczu, dokładnie w 48 minucie. Po raz trzeci na listę strzelców wpisał się Jakub Łubianka. Tym samym gospodarze wygrywają 6:1 i na jesień zagrają w II Lidze.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Leśne Dziadki
6
:
1
SPOrT United SV
W drugiej lidze ciekawie zapowiadał się mecz najlepszej defensywy z liderem czyli FC Fortuna - Rossoneri. Goście przystępowali w mocno okrojonym składzie min. bez swojego lidera Michała Jaśkowiaka i szefa defensywy Jakuba Budycha. Początek meczu dla Fortuny, która starała się atakować, ale doświadczony zespół Rossoneri dowodzony przez Marcina Jaśkowiaka nie dał się zaskoczyć. W 14 minucie świetne dogranie z autu Marcina Straburzyńskiego-Lupy zamienił na bramkę fenomenalnym strzałem z woleja El Pistolero Mateusz Murawski. W 22 minucie mieliśmy już 2:0 dla Rossoneri za sprawą Adnana Zaida, który ewidentnie pozazdrościł bramki Murawskiemu i odpalił rakietę tomahawk z dystansu idealnie w długi róg bramki. Do przerwy wynik się nie zmienił co oznaczało, że na ten moment najlepszą obroną w lidze dysponowała drużyna Rossoneri.
Ambitny zespół FC Fortuna od początku drugiej części gry przystąpił do ataków by odwrócić losy spotkania. W 28 minucie po wzorowym rozegraniu rzutu rożnego Eduard Blahodarnyi pokonał pewnie broniącego do tego momentu Macieja Pietrykowskiego. Podrażnieni zawodnicy Rossoneri ruszyli do ataku za sprawą wszędobylskiego tego Adnana Zaida, który dwoił się i troił aż wreszcie w 36 minucie zdobył bramkę na 3:1. W 40 minucie kolejny gol dla mistrzów 2 ligi, a to za sprawą Jakuba Tecława, który pewnie wykorzystał rzut karny. Jakby tego było mało w 48 minucie bramkę bezpośrednio z rzutu rożnego strzela Mateusz Murawski i Rossoneri nie zostawiają złudzeń kto rozdawał kart w tym sezonie w drugoligowych potyczek.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:FC Fortuna
1
:
5
Rossoneri
IV Liga
Zwycięstwem, rundę wiosenną zakończył zespół Eagles FC, który w polu pokonanym pozostawił Drużynę Doznań Poznań. Obie drużyny stawiły się w dość licznych składach na potyczkę zamykającą sezon. Pierwsza odsłona wyrównana z optyczną przewagą gospodarzy, którzy mieli większe posiadanie piłki, lecz nic z tego nie wynikało. Długo czekaliśmy na gola w tym meczu, aż wreszcie niemoc strzelecką przełamał Jakub Czerniewicz w 17 minucie. Pięć minut później na 2:0 podwyższył Wojciech Banasik, a w 24 było już 3:0 za sprawą Dawida Dzikowicza. Goście, którzy wcześniej mieli okazje bramkowe, kontaktowego gola zdobyli dopiero przed przerwą. Na listę strzelców wpisał się Adam Irła w 25 minucie.
Druga połowa, szczególnie pierwszy kwadrans to dominacja gospodarzy, którzy włączyli wyższy bieg i do swojego dorobku dołożyli kolejne cztery "oczka". Gole zdobywali Dawid Dzikowicz, dwukrotnie Norbert Wojciechowski i ponownie Dzikowicz, który w 38 minucie ustrzelił nie klasycznego hat tricka. Przy stanie 7:1 ekipa Eagles FC wyraźnie zluzował szyki co wykorzystał rywal, a dokładnie Maciej Kaczmarek. W przeciągu ośmiu minut zdobył klasycznego hat-tricka i zmazał optyczne wrażenie wysokiego wyniku. Wcześniej międzyczasie Eagles FC zdobył jeszcze ósmą bramkę autorstwa Mateusza Przybyła. Ostatecznie Eagles FC wygrywa 8:4 i kończy sezon w górnej części tabeli. Z kolei ekipa Drużyny Doznań Poznań już wcześniej musiał pogodzić się ze spadkiem.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:EAGLES FC
8
:
4
Drużyna Doznań Poznań
Mecz pomiędzy KP Perła Puszczykowo a Lutnią Due 2022 był niezwykle emocjonującym widowiskiem, zakończonym zasłużonym zwycięstwem gospodarzy 5:3. Obie drużyny od początku postawiły na ofensywny futbol, co zaowocowało dużą liczbą bramek i dynamiczną grą przez całe spotkanie. Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy w 7. minucie objęli prowadzenie po trafieniu Wojciecha Fieduka. Gospodarze szybko jednak przejęli inicjatywę – w 10. minucie do wyrównania doprowadził Dawid Krzyżaniak, a już w 12. minucie prowadzenie na korzyść KP Perły podwyższył Jakub Kujaszewski. Wynikiem 2:1 dla gospodarzy zakończyła się pierwsza połowa.
W drugiej odsłonie KP Perła nie zwalniała tempa; w 29. minucie drugiego gola w meczu dołożył Krzyżaniak, a w 36. minucie skutecznie uderzył Adam Kaźmierczak, budując bezpieczną przewagę. Lutnia Due 2022 nie odpuszczała do samego końca – w 42. minucie kontaktowego gola zdobył Kacper Szymański, a chwilę później, w 43. minucie, straty zmniejszył Maciej Bąk. Ostatecznie jednak kropkę nad i postawili gospodarze, gdy w 46. minucie wynik meczu na 5:3 ustalił Jakub Kordyla, pieczętując tym samym zwycięstwo swojej drużyny.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:KP Perła Puszczykowo
5
:
3
Lutnia Due 2022
Pierwsza część spotkania prawie idealna w wykonaniu zawodników gospodarzy pozwoliła graczom tej ekipy wypracować sobie na przestrzeni pierwszych dziesięciu minut dwubramkową przewagę za którą stoją autorzy obu trafień czyli Albert Głuchowski oraz Marcin Pieprz który był autorem bramki z głowy. Rezultat ten utrzymywał się do końcówki pierwszej części meczu gdyż próbując odwrócić ten stan boiskowych wydarzeń gracze gości za sprawą Jakuba Barłożka w 23 minucie zdobyli bramkę honorową po dobrze wykonanym rzucie wolnym i dzięki temu chwilę później gracze gości udali się na przerwę tracąc już tylko jedną bramkę do swojego rywala.
Po zmianie stron wynik ten utrzymywał się bardzo długo co było sporym wyczynem gdyż ekipa gości mocno zmieniła swoje nastawienie do rywala jak i siebie samych. W efekcie tego w ruch poszły żółte kartki a w polu karnym gospodarzy zaczęły się prawdziwe problemy gdyż bramkarz tego zespołu zaliczył sporą ilość udanych interwencji. Niestety szczęście go opuściło w 42 minucie gdyż bramkę dającą remis 2-2 dla zawodników gości zaliczył Jakub Sobczak i na kilka minut przed końcem gry znów mieliśmy remis. Jak się okazało żadna z ekip nie znalazła już sposobu na przechytrzenie defensywy rywala dlatego też mecz ten zakończył się podziałem punktów.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Wczorajsi
2
:
2
FC Ponalewce Poznań
V Liga
Zdegradowany już do VI ligi zespół Blind Fish zwłaszcza w pierwszej części meczu był w tym spotkaniu tylko marnym tłem który przy ekipie gości zaprezentował się nadzwyczaj słabo. Szybko i dość łatwo tracone bramki przez tą ekipę spowodowały że pojedynek ten już po 8 minutach i wyniku 0-3 stracił atmosferę piłkarskiego święta. Dlatego grający z dużym luzem i spokojem gracze drużyny przeciwnej momentami zamiast zdobyć bramkę to zupełnie niepotrzebnie raz jeszcze piłkę tą zgrywali do nie zawsze lepiej ustawionego partnera z drużyny co finalnie kończyło się zaprzepaszczeniem 100% okazji. Tak więc do przerwy ekipa gości prowadziła tylko lub aż 1-5.
W drugiej połowie obraz gry ze strony gospodarzy uległ delikatnej poprawie co miało i też przełożenie na wynik w tej fazie tego pojedynku. Dyskretne dwa trafienia Jakuba Wyparło oraz Filipa Pawickiego w między czasie spowodowały, że ekipa ślepych rybek zmniejszyła dystans do swojego rywala na odległość dwóch trafień dzięki czemu na rękach rywala pojawiła się ponownie gęsia skórka. Ostatecznie w samej końcówce tego pojedynku równie dwoma trafieniami odpowiedzieli ich rywale przez co gracze drużyny ZEW FC zwyciężyli w stosunku 3-7, gdzie pięć trafień z siedmiu było autorstwa najlepszego na boisku Arona Wardacha.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Blind Fish
3
:
7
ZEW FC
The Gooners odnieśli niezwykle cenne zwycięstwo, dzięki któremu nadal pozostają w grze o podium. Choć końcowy wynik był na styku, przez większą część spotkania to właśnie goście dyktowali warunki i zasłużenie sięgnęli po trzy punkty. Mecz znakomicie rozpoczęli zawodnicy The Gooners. Już w 4. minucie wynik otworzył Artem Sudakov, a trzy minuty później prowadzenie podwyższył Nikodem Paupa. W 9. minucie Oskar Kaczorowski wykorzystał kolejną dobrze skonstruowaną akcję swojej drużyny i było już 3:0. Techniczni Fantaści zdołali odpowiedzieć jeszcze przed przerwą – w 23. minucie Kamil Mazur zdobył bramkę na 1:3, z którą oba zespoły schodziły do szatni.
Po zmianie stron The Gooners nie zamierzali oddawać inicjatywy. W 29. minucie Oskar Kaczorowski skompletował dublet, ponownie dając swojej drużynie trzybramkowe prowadzenie. Gospodarze nie złożyli jednak broni. W 40. minucie do siatki trafił Krzysztof Purczyński, a minutę później Bartosz Szczęsny zdobył trzecią bramkę dla Technicznych Fantastów, sprawiając, że końcówka była bardzo nerwowa. Mimo naporu rywali The Gooners utrzymali korzystny wynik i dowieźli niezwykle ważne zwycięstwo do ostatniego gwizdka. To wygrana, która pozwala The Gooners wciąż realnie myśleć o podium. Świetna pierwsza połowa, skuteczność pod bramką rywala i opanowanie w decydujących momentach sprawiły, że zespół zrobił kolejny ważny krok w kierunku swojego celu.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Techniczni Fantaści
3
:
4
The Gooners
VI Liga
Drużyna Mikroball zwycięstwem w tym spotkaniu chciała i zamierzała zdobyć swój tytuł mistrzowski na poziomie VI ligi tak więc wszystko na boisku jak i poza nim zostało odpowiednio przygotowane by plan ten mógł się w 100% spełnić. Gospodarze od początku tego spotkania weszli odpowiednio skoncentrowani na zrealizowaniu swojego celu jakim było zwycięstwo które gwarantowało im tytuł mistrzowski w VI lidze. Świadomość z tego faktu spowodowała że pierwsze dziesięć minut i utrzymujący się wciąż bezbramkowy rezultat paraliżował nogi kilku graczy gospodarzy którzy z dużą cierpliwością budowali swoje kolejne okazje podbramkowe. Tak więc z wielką ulgą sami zawodnicy tej drużyny jak i licznie zebrani na trybunach sympatycy tego zespołu przyjęli fakt, iż w 11 minucie Kacper Tkaczyński w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości idealnie zakończył ten pojedynek umieszczając futbolówkę w bramce rywala. Bramka przewagi pozwoliła zawodnikom gospodarzy kontynuować swoją grę która z minuty na minutę zataczała coraz większe kręgi w okolicach pola karnego gości. W efekcie tego tuż przed przerwą bramkę na 2-0 zdobył Hipolit Roszkowski i gracze gospodarzy mogli zejść na przerwę w dobrych nastrojach.
Od początku drugiej połowy zawodnicy zespołu Mikroball złapali swój mistrzowski styl dzięki czemu tuż po przerwie Hipolit Roszkowski zalicza swoje drugie trafienie w tym spotkaniu a jego zespół mógł się cieszyć w tym momencie z prowadzenia 3-0. Trzy bramki przewagi lidera tabeli wprowadziły sympatyków gospodarzy w stan euforii która z upływającym czasem wzrastała wraz z powiększającą się przewagą bramek. Ostatecznie ekipa Mikroball dowodzona tego dnia na boisku przez Kacpra Tkaczyńskiego strzelca trzech bramek zwycięża z zespołem All For One 6-0 i dzięki temu po ostatnim gwizdku sędziego wszyscy gracze tej drużyny oraz jej kibice mogli wnieść okrzyki Campione! Campione!
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Mikroball
6
:
0
All for one
Ostatnia kolejka rozgrywek dla drużyny WUW Poznań i Yanosik Team nie pozostawiła żadnych złudzeń, która ekipa była lepsza. WUW od pierwszego gwizdka narzucił swoje warunki i pewnie pokonał Yanosik 7:1, dominując rywala przez niemal całe spotkanie. Wynik meczu już w 7. minucie otworzył Adrian Korach. W 12. minucie prowadzenie podwyższył Michał Majchrzak, a w 21. minucie na 3:0 trafił Jakub Songajło. Do przerwy goście prowadzili 3:0.
Po zmianie stron zespół WUW nie zwolnił tempa. W 31. minucie na listę strzelców wpisał się Robert Beger, w 38. minucie swoje drugie trafienie zanotował Songajło, a dwie minuty później dublet skompletował również Majchrzak. Honorową bramkę dla Yanosika zdobył w 44. minucie Wojciech Spaleniak, jednak ostatnie słowo należało do WUW. W 49. minucie wynik spotkania na 7:1 ustalił Michał Pawłowski. Był to mecz praktycznie do jednej bramki, a przewaga WUW była widoczna od pierwszych minut. Drużyna pewnie zakończyła sezon zwycięstwem i zajęła 10. miejsce w tabeli. Yanosik, mimo ambitnej postawy i honorowego trafienia w końcówce, zakończył rozgrywki na ostatniej pozycji.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Yanosik Team
1
:
7
WUW Poznań
Zwycięstwem zakończył rundę wiosenną zespół Kultywator Brzozogaj, który w meczu rozegranym na obiekcie przy ul. Warmińskiej 1 w pełni kontrolował przebieg spotkania, pokonując Olympique Poznań 3:1. Gospodarze od początku spotkania narzucili bardzo wysokie tempo, a głównym architektem ich ofensywy był Bernard Orłowski. Już w 11. i 12. minucie Orłowski dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, dając swojej drużynie solidną zaliczkę przed przerwą, która zakończyła się wynikiem 2:0 dla Kultywatora.
W drugich 25 minutach obraz gry nie uległ znaczącej zmianie, choć goście szukali swoich szans na kontakt. Udało to im się w 39 minucie, kiedy to Olympique Poznań zdobył bramkę kontaktową, dając przyjezdnym nadzieję na odrobienie strat. Gospodarze jednak tego dnia nie zamierzali oddawać punktów i w końcówce przypieczętowali wygraną. Gola zdobył w 48 minucie niezawodny w tym dniu Bernard Orłowski, który skompletował hat-tricka. Zasłużone zwycięstwo gospodarzy potwierdziło ich dobrą dyspozycję w tym starciu. Kultywator Brzozogaj w dobrych humorach może się udać na przerwę wakacyjną
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Kultywator Brzozogaj
3
:
1
Olympique Poznań
Pozdrawiam
Maciej Kaniasty