
Zmagania wiosenne dobiegają końca, a wraz z nimi padają decydujące rozstrzygnięcia. Drużyny skupiają się by jak najlepiej zakończyć rundę, a mały przerywnikiem pomiędzy potyczkami niech będzie nasz cotygodniowy wywiad. Tym razem na tapetę wzięliśmy młodą, ale już obytą w bojach w lidze futbolsport.pl drużynę PLUSdo Metalmex. Od swojego premierowego sezonu ekipie minęły już trzy lata. O tym co się zmieniło w zespole przez ten okres oraz jak nastąpiły roszady w kadrze zapytaliśmy Piotra Perza, kapitana zespołu.
Ps. Wywiad był udzielany przed decydujacym rozstrzygnięciem w I Lidze, a jak już dzisiaj wiemy PLUSdo Metalmex zostało mistrzem.
1. Witaj Piotrze! Jest mi niezmiernie miło, że po trzech latach przerwy możemy znów wspólnie porozmawiać i tym samym uzupełnić nasze zaległości związane z funkcjonowaniem waszego zespołu. Jednak zanim cię spytam o waszą drużynę to pozwól, że wpierw zapytam cię o sprawy związane z dużą piłką nożną. W ostatnich dniach odbyło się losowanie II rundy eliminacji do Ligi Mistrzów. Drużyna Lecha Poznań trafiła na Mistrza Danii czyli ekipę AGF Aarhus który teoretycznie jest najmocniejszym rywalem na którego mógł trafić klub z Poznania. Piotrze jestem ciekaw twojej oceny tego losowania gdyż w gronie sympatyków kolejorza panuje podzielona opinia. No właśnie to należy się bać tego rywala czy też nie? Jak widzisz szanse Lecha na awans? Jakie pozycję lub jakich zawodników widziałbyś jako najlepsze kandydatury do wzmocnienia klubu z Bułgarskiej oczywiście biorąc pod uwagę możliwości finansowe Lecha Poznań?
Piotr: Witam Cię Marcinie. Bardzo dziękuję za zaproszenie. Jeśli chodzi o Lecha Poznań, już trzeci raz z rzędu trafiamy na bardzo ciężkiego rywala w eliminacjach ligi mistrzów, a nie mówimy tutaj o rundzie playoff. Jednak wydaję mi się że AGF Aarthus jest słabszą drużyną od Qarabağ FK czy FK Crvena zvezda. Czytałem trochę o tej drużynie, mistrz trochę z przypadku, wyjątkowo słaba postawa drużyn z Kopenhagi czy Midtjylland i ogromna niespodzianka w lidze duńskiej. Kadra Duńczyków wyceniona o 20 mln mniej od kadry Lecha. Według mnie Lech będzie faworytem, gdybym miał stawiać to 60/40 dla Kolejorza. Widać, że zarząd Lecha uczy się w końcu na błędach i wykonujemy ruchy transferowe na obóz przygotowawczy, a nie na decydujące mecze eliminacyjne. Na pewno postać Nielsa Frederiksena to nasza ogromna przewaga, ten facet poradził sobie już z niejednym kryzysem w Kolejorzu, dodatkowo zna duński football i na pewno będzie chciał się pokazać na tle ojczystego rywala z najlepszej możliwej strony. Oczywiście marzy mi się liga mistrzów w Poznaniu, jednak nie wiem czy to byłoby dobre dla ligi futbolsportu, dwie najlepsze ligi świata w jednym mieście? Czy Poznań jest na to gotowy?
2. Piotrze nasza ostatnia rozmowa miała miejsce 23.06.2023 roku, gdzie wtedy wasz zespół zdobywał właśnie mistrzostwo w V lidze. Jestem ciekaw tego jak bardzo zmienił się wasz zespół na przestrzeni tych lat? Czyli pytam tu o waszą kadrę, wasz styl grania, waszą taktykę - jak duże zaszły zmiany kadrowe?
Piotr: Oczywiście, że się trochę pozmieniało. Kręgosłup drużyny jest ten sam. Generalnie wszyscy zawodnicy z pierwszych sezonów mają prawo gry, jednak niektórzy zrezygnowali, ponieważ uznali, że poziom jest za wysoki, niektórzy doznali kontuzji i nie chcą już wracać do piłki. Żeby nie zabrzmiało to źle, zamieniliśmy naszych trochę gorszych przyjaciół piłkarsko na tych lepszych. Trzy lata temu nie potrzebowaliśmy takich zawodników jak Puk czy Witlewski, jednak obecnie celując w mistrzostwo 1 ligi musimy grać najlepszymi zawodnikami, których znamy. Kiedyś ta kadra byłaby po prostu za mocna i zbyt szeroka. Taktyka niezmiennie od meczu z AFC SMILE opiera się na formacji 1-2-3-1, w tej konfiguracji opieramy głównie grę na popisach Szymańskiego na lewym skrzydle i mojej niekonwencjonalnej grze na prawej flance.
Nieskromnie powiem, że to właśnie Eliasz i Ja w historii naszej drużyny mamy najlepsze liczby w klasyfikacji kanadyjskiej. Od dwóch sezonów w końcu posiadamy
klasową “dziewiątkę”, dzięki czemu nasz styl jest trochę bardziej pragmatyczny i bezpośredni. Nie wstydzimy się zagrać długiej piłki na Macieja i liczyć na jego
szybkość i wykończenie.
Warto też wspomnieć, że staram się dawać szansę gry młodym chłopakom. W tym sezonie filarem naszej defensywy był Mariusz Nowak - chłopak z rocznika 2008, dodatkowo nadal korzystamy z zawodników z roczników 2006 czy 2007. Jeśli ma ktoś grać spoza naszej paczki to niech to będzie młody ambitny chłopak.
3. Piotrze podczas waszej podróży do I ligi po drodze praktycznie zawsze towarzyszył wam przeciwnik, z którym wasza drużyna toczyła zacięty bój o tytuł mistrzowski. Mowa tu o ekipach takich jak FC Kwiatowe oraz Dentis Studio czy Rura Team. Jak z perspektywy czasu oceniasz i wspominasz dziś tą rywalizację z tymi drużynami? Czego zabrakło wam wtedy do tego żeby ligi te zakończyć na pierwszym miejscu?
Piotr: Masz rację, wiosna 2026 to nasz siódmy sezon w strukturach ligi siódemek. Zdobędziemy szóste podium. Jednak do gabloty udało się wsadzić tylko jeden tytuł ligi, jest to na pewno lekkie rozczarowanie. Mimo wszystko zawsze zależało nam tylko na tym, żeby robić awans sezon w sezon i to udało nam się zrealizować zgodnie z planem. Jeśli chodzi o zespoły, które wymieniłeś, być może w tych niższych ligach bardziej liczyło się to, że posiadali lepszych napastników od nas. Często jak jakiś przyzwoity zespół zamknął się na swojej połowie, mieliśmy problem skruszyć ich mur i traciliśmy punkty. Potem tydzień później ten sam rywal staje naprzeciwko Dentisu czy Kwiatowego, a tam 5-2 czy 6-4. Zawsze w ofensywie byli od nas lepsi i to działało w niższych ligach. Jeśli chodzi o mecze bezpośrednie, raczej z Kwiatowym wygrywaliśmy a z Dentisem przegrywaliśmy. Dentis wykazywał zawsze największą ochotę intensywnej gry, gdy brakowało nam głębi w składzie, niestety ulegaliśmy ich jakości. Natomiast Rura Team, owszem zdobyli tytuł, ale od razu wycofali się z rozgrywek, więc ciężko mi się wypowiedzieć na ich temat. Trochę one-man-army Kacper Dolski.
4. Od sezonu jesień 2024 wasza drużyna uczestniczy nieprzerwanie w rywalizacji o tytuł mistrzowski w I lidze. W trakcie tych trzech sezonów wasz zespół zajmował kolejno 3 miejsce 10 miejsce i ostatnio 2 co pokazuje tylko że należycie do czołówki drużyn w lidze futbolsport.pl. Piotrze jak wspominasz kolejno te trzy sezony o których tu wspomniałem? Czy jesteś z nich zadowolony? Czego wam w nich zabrakło do tego by być jeszcze wyżej w tabeli?
Piotr: Jeśli chodzi o 1 ligę to ogromny zaszczyt grać w elicie, nawet jeśli to amatorskie rozgrywki sportowe. W 1 lidze grają byli reprezentanci, piłkarze z naprawdę fajnym CV. Dodatkowo w wielu zespołach grają chłopacy z 5 ligi WZPN, to znak przyzwoitego poziomu piłkarskiego.
Pierwszy sezon był przyjemny, graliśmy właściwie wszystkie mecze naszym oryginalnym składem i dość lekko zdobyliśmy podium, może gdybyśmy z mniejszym respektem traktowali niektórych rywali skończylibyśmy sezon na 2 pozycji (remis z United 1998 2-2 czy remis z futbolsport.pl 2-2).
Drugi sezon mocno do zapomnienia, chora ilość kontuzji, w wielu meczach porażki jedną bramką i często ogromny pech pod bramką przeciwnika. Ten sezon na pewno nauczył nas wiele, że wcale nie będzie tak łatwo sezon w sezon atakować ligowe podium. Żeby zdobyć podium w lidze siódemek, trzeba mieć wyrównaną, ale przede wszystkim zgraną kadrę. W tamtym sezonie dużo testowaliśmy, co mecz inny skład, więc i wyniki gorsze. Czasami przyjeżdżaliśmy na mecze w siedem osób.
Drugie miejsce w poprzednim sezonie to zdecydowanie nasz największy sukces dotychczas. To też sezon przełomowy, to w tym sezonie na pełen etat dołączyli do nas kumple z liceum, którzy nadal kopią w piłkę z pozytywnym skutkiem. Mistrzostwo było nieosiągalne, FC To The Top zmontowali taką pakę, po prostu znokautowali konkurencję. Trochę szczęśliwie znaleźliśmy się w ogóle na podium w tym sezonie, ponieważ wyniki w ostatnich kolejkach ułożyły się dla nas po prostu perfekcyjnie.
5. Obecny sezon dobiega końca, a wy jesteście na kolejkę przed końcem tego sezonu pewni obrony tytułu v-ce mistrza I ligi i dodatkowo posiadacie wciąż szanse na to by po raz pierwszy w historii zdobyć ten najważniejszy tytuł. Oczywiście by tak się stało ekipa WKS Topmet Light nie może wygrać w pojedynku z drużyną FC Kwiatowe a wy musicie wygrać w pojedynku z drużyną futbolsport.pl. Jaki scenariusz przewidujesz na finisz tego sezonu? Jak ocenisz ten sezon jeśli nie uda wam się zdobyć tego mistrzostwa?
Piotr: Sprawa niestety jest bardziej skomplikowana, nasi przyjaciele z FC Kwiatowego muszą pokonać WKS. Szkoda meczu z WKSem, do dzisiaj nie rozumiem jak w jednym meczu można oddać trzy tak znakomite strzały z dystansu jakie wykonali gracze Wybrzeża. Przegraliśmy ten mecz 5-3, gdyby nie te trzy genialne dotknięcia piłki, może sytuacja wyglądałaby inaczej, jednak strzał z dystansu to też jakość, której chłopakom z klatki schodowej odmówić nie można. Od zawsze powtarzam, że to najrówniej grająca drużyna naszej ligi.
Lubię nieoczywiste odpowiedzi, natomiast nasza szanse wynoszą pewnie z 20%. Na pytanie czy będziemy mistrzem ligi, odpowiem, że będziemy, ale niekoniecznie w tym sezonie. Oceniam ten sezon znakomicie, jeśli pokonamy futbolsport.pl zdobędziemy 32 punkty, średnia 2,46 w większości sezonów dawałoby to mistrzostwo pierwszej ligi.
Kończąc już wywiad chciałbym podziękować firmie Metalmex, która na pewno przyczyniła się do tego, że gramy z zwiększą odpowiedzialnością, ale też dumą, że reprezentujemy fantastycznie rozwijające się przedsiębiorstwo.
Dziękuję również tobie Marcinie i Maciejowi, za to jak sprawnie zarządzacie ligą, należą wam się ogromne brawa.
Dziękuję za wywiad
Marcin Chmielweski