
To był kolejny emocjonujący czwartek w lidze futbolsport.pl. Na czołowy plan wysunęły się dwie potyczki. Pierwsza w I Lidze, gdzie WKS TOPMET Light podejmował Lutnię Dębiec 2022, natomiast druga to starcie na poziomie II Ligi dwóch odwiecznych rywali czyli konfrontacja United 1998 z Rossoneri. Mecz Wybrzeża z Lutnią nie zawiódł. Stał na bardzo wysokim poziomie, a nieznacznie lepszą drużyną okazali się gospodarze. Z kolei w meczu United 1998 kontra Rossoneri triumfowali goście, którzy może nie zagrali wybitnego spotkania, ale w tym dniu na United 1998 to starczyło. W pozostałych potyczkach Kopacze ulegli Wczorajszym, Dekpol musiał uznać wyższość zespołu The Gooners, a dwa mecze VI ligi zakończyły się wygraną gości. FC Czarni Kulturalni okazali się lepsi od FC Ochraniaczy, natomiast na fotel lidera wróciła drużyna Mikroball po zwycięstwie nad Szturmowcami 2.
I Liga
Mecz WKS-u z Lutnią zapowiadał się jako ciekawy pojedynek mimo sporej różnicy miejsc w ligowej tabeli oraz dużej dysproporcji punktowej między obiema ekipami. Popularni Lutniorze to drużyna aspirująca i piekielnie ambitna, zaś Wybrzeże to rywal rutynowany i utytułowany. Należy powiedzieć, że ku zaskoczeniu obserwatorów pierwsza odsłona przyniosła nam lekką przewagę Lutni, która potrafiła dłużej utrzymać się przy piłce i prowadzić grę. Team ten nastawiony był bardziej na atak pozycyjny. WKS zaś zdecydował się na grę z kontry i cierpliwą oraz mozolną pracę zespołową w obronie. Z tego względu obserwowaliśmy takie trochę piłkarskie szachy. Klarownych sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. Gry wydawało się, że będziemy mieli 0:0 do przerwy, wynik dla WKS-u otworzył Paweł Krupa, który wykończył szybką kontrakcję swojego zespołu. Po pierwszych 25 minutach 1:0 dla lidera ligi.
Sytuacja ta mocno zabolała Lutnię, która wyszła na drugą połowę bardzo zmotywowana. Ogólnie obraz gry w drugiej odsłonie się nie zmienił, ale na pewno obserwowaliśmy już bardziej otwarty mecz. Lutniorzom udało się doprowadzić do wyrównania już w 32 minucie. Autorem trafienia Bartosz Matuk. Następnie trwała bardzo zacięta walka obu ekip o zadanie zabójczego trafienia. Udało się to WKS-owi, po szczęśliwie wygranej przebitce pod bramką Lutni przez Dawida Litkę. Rezultat końcowy 2:1 dla Wybrzeża to można powiedzieć przewidywany wynik, ale Lutnia tanio skóry nie sprzedała. Brawa należą się obu zespołom, które potrafiły tego wieczoru stworzyć naprawdę fajne i emocjonujące aż do końcowego gwizdka widowisko ze sporą dawką piłkarskiej jakości. Wygrał team bardziej doświadczony i zaprawiony w bojach w naszej lidze.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:WKS TOPMET Light
2
:
1
Lutnia Dębiec 2022
II Liga
Po raz 17 w historii spotkały się ze sobą te dwie drużyny które z różnych przyczyn rozgrywają ten mecz premierowo na poziomie II ligi. Lider tabeli czyli ekipa gości już w 3 minucie tego spotkania wykonywała rzut rożny który po precyzyjnej centrze i strzale z głowy Jakuba Budycha zdołała zamienić tą sytuację na bramkę dzięki czemu goście wyszli na prowadzenie 0-1. Taki rezultat towarzyszył nam do zakończenia pierwszej części meczu gdyż obie drużyny nie potrafiły skutecznie sfinalizować swoich okazji pod bramkowych.
Po zmianie stron obraz gry wyglądał dość podobnie do tego co widzieliśmy w pierwszej części meczu. Czyli czekająca na swoją okazję ekipa gości skrupulatnie wykonywała swoje zadania w defensywie, a szukający zaciekle wyrównania zawodnicy gospodarzy bez większego pomysłu i elementu zaskoczenia bili bez myślnie głową w mur. W samej końcówce tego spotkania podejmujący co raz to większe ryzyko gracze Zjednoczonych zostali skarceni dwukrotnie po kontratakach gości które na bramki kolejno zamienili Jakub Tecław w 45 minucie oraz Jakub Budych strzałem z pięty w minucie 50. Tak więc ekipa Rossoneri utrzymuje wciąż pozycję lidera tabeli bez porażki i na dziś zespół ten jest już w połowie drogi powrotnej do I ligi.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:United 1998
0
:
3
Rossoneri
IV Liga
Konfrontacja Kopaczy z Wczorajszymi, mimo że oba zespoły grają w kratkę w tej rundzie była jak na warunki czwarto ligowe dość ciekawym widowiskiem. Gospodarze grali bez swojego czołowego strzelca, Pawła Zaremby który doznał kontuzji, natomiast Wczorajsi o dziwo mieli aż trzy zmiany co w ostatnim czasie jest dużą niespodzianką. Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando Wczorajszych, którzy mieli większe posiadanie piłki. Byli bardziej aktywni pod bramką rywala czego efektem by dwa gole. Wynik otworzył w 9 minucie Albert Głuchowski, a na 0:2 podwyższył tuż przed przerwą Szymon Roliński. Kopacze, którzy grał z jedną zmianą nie ograniczali się do obrony. Wyprowadzili kilka groźnych kontrataków lecz brakowało wykończenia. Do przerwy najbliżej zdobycia bramki był Radosław Grzybowski, który nie wykorzystał sytuacji sam na sam.
Co nie udało się gospodarzom w pierwszej odsłonie, udał się w drugich 25 minutach. Dwie minuty po wznowieniu w polu karnym znalazł się Dominik Sobczak i pokonał bramkarza Wczorajszych. Kopacze uwierzyli ze mogą w tym meczu powalczyć o korzystny rezultat i po zdobyciu kontaktowej bramki, mieli swój czas. Szukali bramki wyrównującej, jednak ich plan został zniweczony w 33 minucie kiedy to Michał Maciejak zdobył trzecią bramkę dla Wczorajszych. Po tym golu Kopacze nie odzyskali już równowagi i choć ambitnie walczyli o zmianę wyniku, to goście nie dali sobie wydrzeć wygranej. Dodatkowo w 48 minucie trzy punkty przypieczętował Albert Głuchowski i wynikiem 1:4 zakończyła się ta konfrontacja.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Kopacze
1
:
4
Wczorajsi
V Liga
Dużo emocji przyniosła nam potyczka w której ekipa Dekpol podejmowała The Gooners. Po pierwszej połowie większe powody do zadowolenia mieli goście, którzy po dwóch bramkach zdobytych w krótkim czasie prowadzili 0:2. Ogólnie ta część należała do The Gonners, którzy grali z dużym rozmachem i na dużej intensywności. Co prawda defensywa gospodarzy długo się trzymała, ale wystarczyła minuta nieuwagi i rywal to wykorzystał. Prowadzenie gościom dał po indywidualnej akcji w 19 minucie Nikodem Foltynowicz, natomiast chwilę później podwyższył Oskar Kaczorowski. Dekpol miał do przerwy dwie dogodne okazje na zmianę rezultatu, jednak w decydującym momencie brakowało wykończenia.
Szalenie ciekawa była druga odsłona. Zaczęło się od kontaktowej bramki zdobytej przez Stanisława Łeszyka. Cztery minuty później przewaga The Gooners znowu wzrosła do dwóch "oczek" bo na listę strzelców wpisał się Artem Sudakov. Wydawało się, ze goście kontrolują wydarzenia na boisku. Nic mylnego. Stopniowo Dekpol zaczął przejmować inicjatywę i doprowadził do wyrównania po dwóch trafieniach Filipa Webera, któremu starczyło na to 60 sekund. Mało tego w 42 minucie Dekpol z wyniku 1:3 wyszedł na prowadzenie 4:3. To podrażniło morale gości, którzy najpierw szybko odpowiedzieli golem Marcina Siejaka, a 46 minucie zadali decydujący cios. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Nikodem Foltynowicz i to szalony i emocjonujące spotkanie kończy się hapy endem dla zespołu The Gooners.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Dekpol
4
:
5
The Gooners
VI Liga
Swoją szansę dogonienia ekipy Fc All In wykorzystał zespół Mikroball, który w dobrym stylu pokonał drugi zespół Szturmowców. Od pierwszego gwizdka potyczka toczyło się pod dyktando jednej drużyny. Mikroball narzucił bardzo wysokie tempo gry, często rezygnując z rozgrywania akcji w środku pola i błyskawicznie przenosząc piłkę pod bramkę rywali. W meczu nie brakowało mocnych strzałów z dystansu, dynamicznych akcji i świetnych interwencji bramkarzy, którzy kilkukrotnie ratowali swoje zespoły przed stratą kolejnych bramek. Wynik spotkania w 8. minucie otworzył Miłosz Roszyk, wykorzystując ofensywne ustawienie swojego zespołu. Mikroball nie zwalniał tempa i już pięć minut później drugiego gola zdobył Kacper Tkaczyński. Szturmowcy 2 starali się odpowiadać kontratakami, jednak przewaga rywali była wyraźna. W 23. minucie prowadzenie podwyższył Szymon Stefaniak, ale chwilę później odpowiedzieli Szturmowcy 2 — w 24. minucie kontaktową bramkę zdobył Oliver Kusz. Jeszcze przed przerwą Mikroball odzyskał pełną kontrolę nad meczem, a w 25. minucie, tuż przed końcem pierwszej połowy, ponownie trafił Kacper Tkaczyński.
W drugiej części obraz gry praktycznie się nie zmienił. Goście nadal dominowali, regularnie ostrzeliwujący bramkę rywali i zmuszając golkipera Szturmowców 2 do kolejnych parad. W 40. minucie hat-tricka skompletował Kacper Tkaczyński, a dwie minuty później na listę strzelców wpisał się Hipolit Roszkowski. Chwilę później, w 43. minucie, Tkaczyński zdobył swoją czwartą bramkę w meczu, pieczętując bardzo efektowne zwycięstwo swojego zespołu. Szturmowcy 2 zdołali odpowiedzieć jeszcze trafieniem Olivera Kusza w 46. minucie, jednak końcówka należała już całkowicie do Mikroball. Mikroball wygrał 7:2, prezentując ofensywny, szybki i bardzo skuteczny futbol, godny lidera VI Ligi.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Szturmowcy 2
2
:
7
Mikroball
Potyczka pomiędzy FC Ochraniacze a FC Czarnymi Kulturalnymi od pierwszego gwizdka był bardzo intensywna i wyrównana. Obie drużyny postawiły na ofensywny futbol, nie brakowało szybkich akcji i walki o każdą piłkę. Spotkanie było twarde, ale prowadzone fair — zawodnicy grali zdecydowanie, jednak bez niepotrzebnych fauli. FC Czarni Kulturalni świetnie weszli w mecz i już w 4. minucie prowadzenie swojej drużynie dał Konrad Korta. Ochraniacze próbowali szybko odpowiedzieć, ale rywale dobrze organizowali grę w defensywie i groźnie kontratakowali. W 17. minucie wynik podwyższył Michael Okoro, dzięki czemu Czarni Kulturalni schodzili na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem.
Po zmianie stron tempo meczu jeszcze wzrosło. FC Czarni Kulturalni nie zamierzali się bronić i w 30. minucie trzecią bramkę zdobył Kacper Przepióra. Gospodarze nie złożyli jednak broni i ruszyli do odrabiania strat. W 37. minucie kontaktowego gola strzelił Jan Pietryga, a zaledwie dwie minuty później kolejne trafienie dołożył Pascal Dudkiewicz. Końcówka była bardzo nerwowa i pełna walki, jednak FC Czarni Kulturalni utrzymali prowadzenie do ostatniego gwizdka, wygrywając 3:2.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:FC Ochraniacze
2
:
3
FC Czarni Kulturalni
Pozdrawiam
Maciej Kaniasty