Żelazna defensywa Antdata, skuteczni Są gorsi i Suchary Suchy Las Oldboys

2026-05-26
Żelazna defensywa Antdata, skuteczni Są gorsi i Suchary Suchy Las Oldboys

Wczoraj rozpoczęliśmy ostatni tydzień zmagań ligi siódemek futbolsport.pl w miesiącu maju. Poniedziałek upłynął dość spokojnie na boisku golęcińskim. W najwyższej klasie futbolsport.pl uporał się z Witaminowymi Ancymonani. Dwie klasy niżej Antdata bez straty bramki ograła Canvas Logistics. Z kolei w IV Lidze Są gorsi rozbili Drużynę Doznań Poznań, a KP Perła Puszczykowo uległa oldboyom Suchy Las. Na piątym poziomie FC Trutnie MSG zdołali odwrócić po przerwie losy potyczki przeciwko ekipie Blind Fish. Ciekawe było w meczu WUW Poznań kontra Olympique Poznań. Spotkanie przyniosło sporo emocji i ostatecznie zakończyło się sukcesem gości.

I Liga
Sugerując się wynikiem potyczki pomiędzy drużynami futbolsport.pl a Witaminowymi Ancymonami można stwierdzić, że było to wyrównane i zacięte spotkanie. Nic mylnego. Przez większość meczu to gospodarze nadawali ton potyczce i gdyby nie słaba skuteczność to wynik byłby bardziej okazały. Dopiero w końcówce Witaminowe się przebudziły i były o krok od zdobycia punktu. Ale po kolei. Pierwsza odsłona zakończona wynikiem 3:1 dla ekipy futbolsport.pl był zdecydowanie pod ich dyktando. Goście przez dobre 15 minut stwarzali wrażenie jakby nie dojechali na spotkanie. Grali wolno, bez elementu zaskoczenia. Na ich tle ekipa futbolsport.pl miała zdecydowaną przewagę i tylko fakt że do przerwy zdobyli trzy bramki jest najmniejszym wymiarem kary. Wynik otworzył w 5 minucie Tomasz Węcławek. Na 2:0 podwyższył Illia Shandaruk. Kolejne trafienia zobaczyliśmy w samej końcówce pierwszej części. Najpierw gola zdobył Marcin Grabarz, który huknął nie do obrony. Był to jedyny pozytywny akcent tej połowy. Odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa. Jakub Cierzniak ustala wynik do przerwy.
Po zmianie stron Ancymony ruszyły z werwą jakby chcieli zapomnieć o pierwszej odsłonie. Zaczęli grać pressingiem lecz ekipa futbolsport.pl za każdy razem wychodziła z opresji. Mało tego otwarta gra gości spowodowała, że zespół futbolsport.pl przeprowadził kilka groźnych kontr. Po jednej z nich Marcin Bury zdobył czwartą bramkę, która wyraźnie ostudziła zapędy Witaminowych. Wydawało się, że już nic w tym meczu się nie wydarzy. A jednak. W samej końcówce gospodarze sami stworzyli sobie kłopoty kiedy w przeciągu 60 sekund stracili dwie bramki. Najpierw na listę strzelców wpisał się Wojciech Tokarski, a chwilę później Alex Kawa zmniejszył dystans do jednego "oczka". Goście dostali wiatr w plecy i uwierzyli że mogą uratować chociażby punkt. I owszem mieli szansę na remis jednak sytuację sam na sam obronił Andrzej Godera, który stał się cichym bohaterem tej potyczki.

futbolsport.pl


Strzelcy:

  • Tomasz Węcławek 5'
  • Illia Shandaruk 17'
  • Jakub Cierzniak 25'
  • Marcin Bury 34'

Kary:

---

4

:

3

Witaminowe Ancymony


Strzelcy:

  • 24' Marcin Grabarz
  • 47' Wojciech Tokarski
  • 48' Alex Kawa

Kary:

---

III Liga
Dobrze zorganizowana defensywa i konsekwentna gra przez całe spotkanie była kluczem do odniesienia 5 zwycięstwa drużyny Antdata. Goście okazali się lepsi od ekipy Canvas Logistics, która spotkania nie zaliczy do udanych. Już w pierwszej połowie podopieczni Macieja Karpińskiego pokazali swoją wyższość zdobywając trzy bramki. Wynik otworzył w 13 minucie Filip Ciesielski. Na 0:2 podwyższył Taciak, a rezultat do przerwy ustalił w 23 minucie Maciej Karpiński. Domeną gości jest defensywa i w tym meczu była ona perfekcyjna. W pierwszej części praktycznie ani razu gospodarze nie zagrozili bramce rywala, którzy w zarodku rozbijali ataki Canvas.
W drugiej części przedostatni zespół III Ligi zaczął z dużym animuszem. Dodatkowo od 28 minuty Canvas grał w przewadze, po żółtej kartce dla Filipa Ciesielskiego. Mimo przewagi gospodarze nie wykorzystali tego czasu i im dalej w mecz tym było im trudniej stworzyć sobie dogodną sytuację strzelecką. Antdata z zegarmistrzowską precyzją wybijała gospodarzy z rytmu, kontrolując wydarzenia na boisku. Tylko raz obrona gości została wymanewrowana, kiedy to Mateusz Kleczewski po indywidualnej akcji był bliski zdobycia honorowej bramki. Tak się jednak nie stało i dzięki temu konto Jędrzeja Koniecznego nadal było czyste. W samej końcówce goście zdołali jeszcze przypieczętować trzy punkty golem Filipa Ciesielskiego, który w 50 minucie ustalił rezultat końcowy.

Canvas Logistics


Strzelcy:

-

Kary:

---

0

:

4

Antdata


Strzelcy:

  • 13' Filip Ciesielski
  • 19' p. Taciak
  • 23' Maciej Karpiński
  • 50' Filip Ciesielski

Kary:

  • 28'Filip Ciesielski


IV Liga
Obydwie drużyny odnotowywały w ostatnim czasie swoje zwycięskie serię dlatego spotkanie to zapowiadało się nadzwyczaj ciekawie. Jednak jak pokazały nam boiskowe wydarzenia o spotkaniu tym można w skrócie tylko rzec Z dużej chmury mały deszcz. Wszystko to za sprawą słabszego występu zawodników z Puszczykowa którzy w tym dniu na tle swojego rywala zaprezentowali się przeciętnie. Już początek tego spotkania pokazał nam że zespołem który lepiej czuje się przy piłce jest drużyna gości która kilkoma podaniami i małą grą dość łatwo kreowała sobie sytuację pod bramkowe po których w 8 minucie gry zdołała wypracować dwubramkową zaliczkę. Taki rezultat spowodował że zawodnicy gości oddali swojemu rywalowi więcej przestrzeni na boisku przez co i oni doczekali się wreszcie swoich bramkowych okazji. Niestety futbolówka w tej części meczu nie znalazła drogi bo bramki rywala przez co na przerwę to gracze gości schodzili w lepszych nastrojach.
Dopiero po zmianie stron nastąpiło to bramkowe przełamanie gdyż kontaktowe trafienie w 29 minucie zaliczył Dawid Krzyżaniak co w tym momencie mogło być punktem zwrotnym tej rywalizacji. Niestety już pięć minut później nadzieję te u graczy rywala rozwiał swoim drugim trafieniem w tym spotkaniu Maciej Iłowiecki przez co zawodnicy Sucharów Suchy Las Oldboys prowadzili w 34 minucie 1-3. Rezultat ten utrzymywał się przez kolejne minuty mimo iż obie drużyny wykazywały sporą ochotę na zdobycie kolejnych bramek. Dopiero w samej końcówce tego spotkania zawodnicy drużyny gości bez większego trudu dorzucili do swojego konta kolejne trzy trafienia przez co Maciej Wydmuch dwukrotnie oraz Łukasz Bagrowski również po raz drugi w tym spotkaniu zwieńczają tymi bramkami sukces swojej drużyny która wygrała 1-6 i tym samym zespół ten nie przegrał już od sześciu spotkań w lidze.

KP Perła Puszczykowo


Strzelcy:

  • Dawid Krzyżaniak 29'

Kary:

---

1

:

6

Suchary Suchy Las Oldboys


Strzelcy:

  • 2' Łukasz Bagrowski
  • 8' Maciej Iłowiecki
  • 34' Maciej Iłowiecki
  • 45' Maciej Wydmuch
  • 47' Łukasz Bagrowski
  • 48' Maciej Wydmuch

Kary:

  • 9'Przemysław Hałaczkiewicz
  • 39'Marcin Świerzewski


Mecz pomiędzy drużynami Są gorsi oraz Drużyna Doznań Poznań zakończył się zdecydowanym zwycięstwem zespołu Są gorsi wynikiem 8:1. Spotkanie od samego początku przebiegało pod dyktando zwycięskiej drużyny, która szybko przejęła kontrolę nad grą i skutecznie wykorzystywała swoje sytuacje bramkowe. Już w 2. minucie wynik meczu otworzył Robert Szymkowiak, a minutę później ten sam zawodnik ponownie pokonał bramkarza rywali. Drużyna Są gorsi grała bardzo ofensywnie i nie pozwalała przeciwnikom na rozwinięcie skrzydeł. W 21. minucie kolejne trafienie zanotował Honoriusz Pierzchała. Goście zdołali odpowiedzieć bramką Bartosza Maciejewskiego w 25. minucie spotkania, jednak był to jedyny gol zdobyty przez ten zespół.
Po przerwie gospodarze nadal dominowali na boisku. W 29. minucie Robert Szymkowiak skompletował hat-tricka, potwierdzając swoją świetną dyspozycję strzelecką. Następnie w 39. minucie na listę strzelców wpisał się Jakub Szykowny. Końcówka meczu należała do Mikołaja Sierockiego, który zdobył bramki w 46. i 50. minucie. Pomiędzy jego trafieniami swojego drugiego gola zdobył także Honoriusz Pierzchała w 48. minucie. Zespół „Są gorsi” zaprezentował bardzo dobrą organizację gry, skuteczność oraz dużą przewagę w ofensywie. Wynik 8:1 w pełni odzwierciedla przebieg spotkania i dominację zwycięskiej drużyny.

Są gorsi


Strzelcy:

  • Robert Szymkowiak 2'
  • Robert Szymkowiak 3'
  • Honoriusz Pierzchała 21'
  • Robert Szymkowiak 29'
  • Jakub Szykowny 39'
  • Mikołaj Sierocki 46'
  • Honoriusz Pierzchała 48'
  • Mikołaj Sierocki 50'

Kary:

---

8

:

1

Drużyna Doznań Poznań


Strzelcy:

  • 25' Bartosz Maciejewski

Kary:

---


V Liga
Gdy w 11 minucie tego spotkania zawodnicy gospodarzy prowadzili dość niespodziewanie 2-0 wydawało się że pierwsze zwycięstwo od 31.03.26 roku ekipy Blind Fish właśnie się spełnia na naszych oczach. Dwa trafienia Krzysztofa Kwiatkowskiego z początku meczu potwierdzały tylko dobry początek tej drużyny w tym spotkaniu. Niestety im spotkanie to trwało dłużej tym ta pewność siebie graczy gospodarzy zaczęła topnieć co wynikało poniekąd również z tego iż zawodnicy gości zaczęli zazębiać swoje formację na boisku. Po jednej z dwójkowych akcji w 22 minucie tego spotkania gola przy krótkim słupku bramki zdobył dla ekipy gości Jakub Śliwa i dzięki temu jeszcze przed przerwą zawodnicy zespołu Fc Trutnie MSG zdołali zmniejszyć przewagę bramkową rywala do jednego trafienia.
Jak się okazało trafienie to na drugą część spotkania dało zawodnikom gości pozytywnego kopa ponieważ ich gra wreszcie dawała im oczekiwane efekty i satysfakcję. Jak się okazało kluczowy z punktu widzenia boiskowych wydarzeń moment miał miejsce na przełomie 36 i 37 minuty gdy swoje trafienia zaliczyli kolejno Konrad Łykowski oraz ponownie Jakub Śliwa przez co w ekspresowym tempie zawodnicy gości zdołali wpierw doprowadzić do wyrównania by chwilę później cieszyć się z jednobramkowego prowadzenia 2-3. Po uzyskaniu prowadzenia zawodnicy gości odzyskali swój wewnętrzny spokój przez co ich akcję ofensywne było co raz to bardziej przemyślane. Niestety tego samego nie możemy powiedzieć o zawodnikach gospodarzy którzy w tym momencie już w niczym nie przypominali samych siebie z początku spotkania. W efekcie tego na ostatniej prostej tego pojedynku zawodnicy gości zdołali jeszcze dorzucić dwie bramki których autorami byli Mikołaj Skwierczyński oraz Wojciech Rogoziński przez co ostatecznie wynik tego spotkania zakończył się zwycięstwem FC Trutni MSG 2-5.

Blind Fish


Strzelcy:

  • Krzysztof Kwiatkowski 6'
  • Krzysztof Kwiatkowski 11'

Kary:

---

2

:

5

FC Trutnie MSG


Strzelcy:

  • 22' Jakub Śliwa
  • 36' Konrad Łykowski
  • 37' Jakub Śliwa
  • 43' Mikołaj Skwierczyński
  • 49' Wojciech Rogoziński

Kary:

---

VI Liga
Ciekawe widowisko na poziomie VI Ligi stworzyły drużyny WUW Poznań i Olympique Poznań. Od pierwszych minut było to bardzo emocjonujące i ofensywne spotkanie. Obie drużyny od początku stawiały na atak, dzięki czemu kibice mogli oglądać szybkie tempo gry i wiele sytuacji podbramkowych. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli zawodnicy WUW Poznań. W 11. minucie bramkę zdobył Jakub Songajło, dając swojej drużynie przewagę. Olympique szybko jednak odpowiedziało i w ciągu dwóch minut całkowicie odwróciło losy spotkania. Najpierw w 15. minucie do siatki trafił Jan Sosnowski, a chwilę później ten sam zawodnik zdobył drugą bramkę, wyprowadzając Olympique na prowadzenie 1:2.
W drugiej części WUW Poznań ponownie ruszyło do ataku. W 30. minucie gola zdobył Adam Jankowski, doprowadzając do wyrównania. Dwie minuty później Paweł Ryszka wykorzystał kolejną okazję i gospodarze ponownie objęli prowadzenie 3:2. Końcówka meczu należała jednak do gości. W 41. minucie wyrównującą bramkę zdobył Jean Paul Fortuna, a w 43. minucie Jakub Gorzeleńczyk dał swojej drużynie prowadzenie. Wynik spotkania ustalił Jan Sosnowski, który w 46. minucie skompletował hat-tricka i przypieczętował zwycięstwo Olympique 5:3. Spotkanie było bardzo wyrównane i trzymało w napięciu do ostatnich minut. WUW Poznań pokazało ambitną grę i wielokrotnie potrafiło wracać do meczu, jednak większa skuteczność zawodników Olympique Poznań przesądziła o ich końcowym triumfie.

WUW Poznań


Strzelcy:

  • Jakub Songajło 11'
  • Adam Jankowski 30'
  • Paweł Ryszka 32'

Kary:

---

3

:

5

Olympique Poznań


Strzelcy:

  • 15' Jan Sosnowski
  • 16' Jan Sosnowski
  • 41' Jean Paul Fortuna
  • 43' Jakub Gorzeleńczyk
  • 45' Jan Sosnowski

Kary:

  • 29'Hubert Klimacki

                                                                                                                                                                                   Pozdrawiam

                                                                                                                                                                                Maciej Kaniasty