Siódemka tygodnia

2026-05-25
Siódemka tygodnia

Liga siódemek futbolsport.pl stopniowo wchodzi w decydującą fazę. W poszczególnych ligach wyklarowały się czołówki, które będą walczyć o najwyższe cele. Z kolei na przeciwległych biegunach będzie się toczyć walka o ligowy byt. Miniony tydzień oscylował w niespodzianki. Tradycyjnie emocji nie brakowało, a walka trwał do ostatnich sekund. Były też potyczki bez historii, gdzie faworyci pewnie wygrywali. Wśród tak dużej dawki potyczek wyróżniło się kilkunastu zawodników, którzy mieli znaczący wpływ na grę swoich drużyn oraz rezultat końcowy. Oto jak przedstawiają się nominacje do dziesiątej "siódemki" tygodnia.

"Siódemka" tygodnia:
1. Br. Maciej Pietrykowski - Rossoneri
2. Vadym Semenov - FC Faworyt
3. Artem Spitsyn - Legion
4. Adrian Cebula - WKS TOPMET Light
5. Piotr Skrzypczak - United 1998
6. Gracjan Fogiel - Media Connect
7. Maciej Puk - PLUSdo Metalmex

Siódemka tygodnia

Tym razem piątkowy wieczór przyniósł nam dwie niespodzianki bo za takie można uznać porażkę ekipy Dentis Studio z FC Faworytem na poziomie I Ligi oraz remis zespołu Anatolia FC z SPOrT United SV w drugiej dywizji. W pozostałych potyczkach AFC Smile okazał się lepszy od FlexLinka, natomiast w IV Lidze Wolves Team nie dał szans drużynie FC Hangover. Dwa spotkania rozegraliśmy w VI Lidze i oba zakończył się takimi samymi rezultatami (3:4). Najpierw zaprezentowały się drużyny FC Czarni Kulturalni i KS Volya 2. Wygrali goście dzięki lepszej skuteczności w I połowie. Z kolei potyczka SPOrT Fit kontra Fc All In przyniosła sporo emocji i wyrównanej walki przez całe 50 minut. Tu również wygrali przyjezdni i dzięki zdobytym trzem punktom zrównali się punktami z liderem VI Ligi.

I Liga
Jak wiem pierwszoligowe zmagania mają to do siebie że nie ma łatwych punktów, a poziom drużyn jest wyrównany. Przekonał się o tym zespół Dentis Studio, który dość nieoczekiwanie uległ ekipie FC Faworyt. Sama potyczka prowadzona była w żywym tempie. Akcje przenosił się z jednego pola karnego pod drugie. W pierwszych 25 minutach gra była intensywna, jedynie czego brakowało to bramek. Okazje ku temu były jednak bramkarze obu ekip znają swój fach. Do przerwy zobaczyliśmy jedną bramkę. W 21 minucie precyzyjnym strzałem popisał się Vadym Semenov.
W drugiej części, od minuty goście ruszyli bardzo ofensywnie i zepchnęli rywala do obrony. Efektem przewagi był zdobyty gol wyrównujący. Dominik Jesiołowski wykorzystał rzut karny po zagraniu ręką przez Yure Honta. Gdy wydawało się, że Dentis chwyta odpowiedni rytm i kolejne bramki będą kwestią czasu, gospodarze zadali drugi cios. W 43 minucie ponownie na listę strzelców wpisał się Semenov i odzyskał prowadzenie dla FC Faworyt. Końcowy fragment potyczki to zdecydowana przewaga trzeciej drużyny I Ligi, która za wszelką cenę szukała wyrównującego gola. Tak się jednak nie stało, a dodatkowo w 49 minucie, Nikita Asmalovski dobił przeciwnika niespodzianka stała się faktem.

FC Faworyt


Strzelcy:

  • Vadym Semenov 21'
  • Vadym Semenov 43'
  • Nikita Asmalovski 49'

Kary:

---

3

:

1

Dentis Studio


Strzelcy:

  • 32' Dominik Jesiołowski

Kary:

---

II Liga
Przed pierwszym gwizdkiem sędziego gracze gości spoglądając na ligową tabelę mogli zakładać że komplet punktów w tym spotkaniu nie będzie ich kosztował zbyt wielkiego wysiłku. Jednak jak pokazał nam ten pojedynek gracze gości zapamiętają jego przebieg dość długo w pamięci gdyż finalnie stracili w nim dwa cenne punkty. Pierwsza polowa spotkania w wykonaniu obu drużyn była dość wyrównana choć to po stronie gości zapisujemy większe posiadanie piłki i tym samym większą ilość wykreowanych sytuacji podbramkowych.
W drugiej połowie tego pojedynku cierpliwa i konsekwentna gra zawodników gospodarzy zaczęła przynosić im pożądane efekty w postaci czystych klarownych akcji ofensywnych po jednej z których Efe Demir w 29 minucie precyzyjnie sfinalizował szybki kontratak swojego zespołu dzięki czemu gracze z nad Bosforu prowadzili niespodziewanie 1-0. Taki rezultat był mocno w niesmak podopiecznym Yauhena Viarouki co natychmiastowo przełożyło się na ich jeszcze szybsze rozgrywanie swoich akcji ofensywnych. Nastawieni na atak gracze gości chwilę później mogli zapłacić wysoką cenę gdyż w sytuacji sam na sam z bramkarzem swojej okazji nie wykorzystał ponownie Efe Demir. Mogło być 2-0 a ostatecznie było 1-1 gdyż w 33 minucie bramkę wyrównującą zdobył dla graczy drużyny Sport United SV Dmytro Halushko. Taki rezultat towarzyszył obu ekipom do zakończenia meczu gdyż mimo wielu męskich starć i ofiarnych interwencji futbolówka już nie chciała wpaść do żadnej z bramek.

Anatolia FC


Strzelcy:

  • Efe Demir 29'

Kary:

  • Emre Fendoglu14'

1

:

1

SPOrT United SV


Strzelcy:

  • 33' Dmytro Halushko

Kary:

  • 42'Dmytro Halushko


Duże powody do zadowolenia po piątkowej kolejce miała drużyna AFC Smile, która po dobrym meczu pokonała zespół FlexLink. Potyczka przez 50 minut miała dość wyrównany przebieg, a o końcowym sukcesie gospodarzy zadecydowały indywidualności. Pierwsza odsłona bardzo intensywna i dynamiczna. Oba zespoły grały na pełnych obrotach, ale nieco lepiej i bardziej skutecznym pod bramką przeciwnika była zespół AFC Smile. W 10 minucie prowadzenie uzyskał Tadeusz Bryk. Smile miał kolejne okazje bramkowe, ale dopiero w 17 minucie podwyższył na 2:0 za sprawą Bartosza Kryka. Z kolei FlexLink choć źle nie grał to w ofensywie zbyt wielu okazji do zdobycia goli nie miał. Dopiero pod koniec pierwszej części zdobył kontaktową bramkę, a na listę strzelców wpisał się Franciszek Pudełko.
Tak jak pierwsza połowa była bardzo ofensywna i miła dla oka, tak w drugiej części w dużej mierze dominowała walka. Nikt nie odpuszczał i choć brakowało płynnej gry oraz akcji pod bramkami to temperatura potyczki była wysoka. Czuć było emocje oraz duże zaangażowanie zawodników obu drużyn. Nieznacznie lepiej w tej odsłonie wyglądali zawodnicy AFC Smile i to właśnie oni zgarnęli pełna pulę. Trzy punkty przypieczętował w 49 minucie wyróżniający się w tym meczu Tadeusz Bryk.

AFC Smile


Strzelcy:

  • Tadeusz Bryk 10'
  • Bartosz Kryka 17'
  • Tadeusz Bryk 49'

Kary:

---

3

:

1

FlexLink


Strzelcy:

  • 24' Franciszek Pudełko

Kary:

---

III Liga
Dzięki wygranej w tym spotkaniu już tylko jedno zwycięstwo graczy Wolves Team dzieli zawodników tej drużyny od zdobycia tytułu mistrzowskiego w IV lidze. Spotkanie to rozpoczęło się zgodnie z planem jaki zakładali sobie zawodnicy gości ponieważ już w 7 minucie tego pojedynku bramkę na 0-1 zdobył najskuteczniejszy gracz tej drużyny Oleksandr Moroz. Jednobramkowe prowadzenie zespołu gości utrzymywało się w kolejnych minutach i nie zmienił tego nawet fakt iż gracze gości grali w pewnym momencie przez 2 minuty bez dwóch swoich zawodników. Gdy jednak ci dwaj zawodnicy wrócili na boisko Oleksandr Moroz ponownie trafił do bramki rywala dzięki czemu w 21 minucie gry mieliśmy wynik 0-2 i takim też rezultatem zakończyła się nam pierwsza część spotkania.
Po zmianie stron oglądaliśmy dużo walki i to takiej na pograniczu faulu w wykonaniu graczy obu drużyn przez co zdobywanie bramek zeszło na mniej ważny plan. Dopiero w ostatnich dziesięciu minutach tego spotkania piłka znów zaczęła wpadać wewnątrz obramowania bramki co dzięki instynktowi strzeleckiemu Volodymyra Rudenko Oleksandra Cherednyka i Oleksandra Moroza pozwoliło ekipie gości w 47 minucie cieszyć się z prowadzenia 0-6. Jednak jak okazało ostatnim bramkowym akcentem tego spotkania było honorowe trafienie walczących ambitnie graczy gospodarzy w 50 minucie gdzie precyzyjnym wnętrzniakiem bramkę zdobył Marcin Pakuła. Tak więc ostatecznie po wygranej w tym spotkaniu 1-6 dziewiąte zwycięstwo ekipy Wolves Team stało się faktem.

FC Hangover


Strzelcy:

  • Marcin Pakuła 50'

Kary:

  • Wiktor Kurzawski42'

1

:

6

Wolves Team


Strzelcy:

  • 7' Oleksandr Moroz
  • 21' Oleksandr Moroz
  • 28' Oleksandr Moroz
  • 40' Volodymyr Rudenko
  • 43' Oleksandr Cherednyk
  • 47' Oleksandr Moroz

Kary:

  • 16'Andrii Lasyi
  • 17'Mykola Motrikale
  • 32'Andrii Marchenko


VI Liga
Pierwszy piątkowy mecz VI Ligi o godzinie 20:40 pomiędzy FC Czarnymi Kulturalnymi a KS Volya 2 był starciem eleganckiego futbolowego „mroku” z drużyną grającą z ogromną wolą walki i ofensywnym temperamentem. Początek spotkania należał do gości, którzy od pierwszych minut narzucili wysokie tempo i agresywny pressing. Już w 5. minucie Vladyslav Sloboda wykorzystał lukę między obrońcami i pewnym strzałem otworzył wynik meczu. Czarni Kulturalni starali się odpowiadać spokojnym rozegraniem i cierpliwym budowaniem akcji, jednak Volya 2 grała bez kompleksów i z dużą intensywnością. Największym zagrożeniem dla gospodarzy był Mykhailo Styslavskyi, który w krótkim odstępie czasu całkowicie przejął ofensywę gości — najpierw w 13. minucie wykorzystał szybkie podanie za linię obrony, następnie w 16. minucie wygrał pojedynek biegowy i podwyższył prowadzenie, a w 19. minucie skompletował hat-tricka po skutecznie wykończonym kontrataku. FC Czarni Kulturalni długo szukali odpowiedzi, lecz w 24. minucie emocje wzięły górę i Cyprian Zamelczyk został ukarany żółtą kartką za niebezpieczny wślizg przy kontakcie z rywalem.
Chwilę po przerwie gospodarze zaczęli jednak wracać do gry — w 26. minucie Tymon Poterski zdobył pierwszą bramkę dla Czarnych Kulturalnych, dając sygnał do odrabiania strat. Mecz nabrał jeszcze większej dynamiki, a każda akcja niosła zagrożenie pod obiema bramkami. W 36. minucie Zamelczyk zrehabilitował się za wcześniejsze napomnienie, finalizując składną akcję gospodarzy i zmniejszając dystans do dwóch bramek. Volya 2 próbowała uspokoić tempo gry, jednak Czarni Kulturalni coraz częściej przejmowali inicjatywę i atakowali większą liczbą zawodników. W 42. minucie Michael Okoro doprowadził do kontaktu, wykorzystując zamieszanie w polu karnym i mocnym strzałem pokonując bramkarza gości. Końcówka była niezwykle nerwowa — gospodarze napierali, a Volya 2 broniła wyniku z ogromnym poświęceniem. Ostatecznie goście utrzymali minimalną przewagę i wygrali 4:3 w spotkaniu pełnym emocji, zwrotów akcji i ofensywnej odwagi po obu stronach.

FC Czarni Kulturalni


Strzelcy:

  • Tymon Poterski 26'
  • Cyprian Zamelczyk 36'
  • Michael Okoro 42'

Kary:

  • Cyprian Zamelczyk24'

3

:

4

KS Volya 2


Strzelcy:

  • 5' Vladyslav Sloboda
  • 13' Mykhailo Styslavskyi
  • 16' Mykhailo Styslavskyi
  • 19' Mykhailo Styslavskyi

Kary:

---

Druga potyczka na najniższym poziomie, pomiędzy SPOrT Fit a FC All In kluczową rolę odgrywało przygotowanie fizyczne i intensywność akcji. Sytuacje gospodarzy ścierały się z podejściem gości grających „va banque”, jakby każda akcja miała być postawieniem wszystkiego na jedną kartę. Od pierwszych minut tempo było wysokie, a oba zespoły agresywnie doskakiwały do rywala, nie odstawiając nogi w pojedynkach. SPOrT Fit próbował narzucać rytm meczu pressingiem i szybką wymianą podań, co przyniosło efekt w 17. minucie, gdy Nikita Savych wykorzystał dokładne dogranie i pewnym strzałem otworzył wynik spotkania. FC All In odpowiedziało jednak błyskawicznie — w 20. minucie Jakub Florek zamknął składną akcję ofensywną, doprowadzając do wyrównania. Tuż przed przerwą Maks Woltman wykorzystał moment zawahania defensywy i wyprowadził gości na prowadzenie.
Po zmianie stron emocje jeszcze wzrosły. W 27. minucie Jakub Sienkiewicz został ukarany żółtą kartką za zbyt agresywne zachowanie wobec przeciwnika, co dodatkowo podgrzało atmosferę na boisku. FC All In nadal grało odważnie i w 32. minucie Woltman po raz drugi wpisał się na listę strzelców, finalizując szybki kontratak. SPOrT Fit nie zamierzał jednak odpuszczać — w 35. minucie Savych ponownie pokazał swoją skuteczność, zdobywając kontaktową bramkę po dynamicznej akcji środkiem pola. Kluczowy moment meczu nastąpił w 40. minucie, gdy Evgeniy Kucharenko obejrzał czerwoną kartkę nie będą na boisku..., za obrażanie arbitra i wyzwiska kierowane w jego stronę, pozostawiając gospodarzy w osłabieniu oraz otrzymując zawieszenie na pięć spotkań. FC All In natychmiast wykorzystało przewagę liczebną — w 41. minucie Marcin Juja skutecznie wykończył strzał z 9 metra z karnego. Mimo osłabienia SPOrT Fit walczył do końca i w 49. minucie Maksym Avramenko zdobył trzecią bramkę dla gospodarzy, przywracając nadzieję na remis. Końcówka była nerwowa i pełna walki o każdą piłkę, jednak FC All In utrzymało prowadzenie i wygrało 4:3 w meczu, który do ostatnich sekund trzymał wszystkich w napięciu.

SPOrT Fit


Strzelcy:

  • Nikita Savych 17'
  • Nikita Savych 35'
  • Maksym Avramenko 49'

Kary:

  • Evgeniy Kucharenko40'

3

:

4

Fc All In


Strzelcy:

  • 20' Jakub Florek
  • 25' Maks Woltman
  • 32' Maks Woltman
  • 41' Marcin Juja

Kary:

  • 27'Jakub Sienkiewicz

Kary meczowe:

 Evgeniy Kucharenko (SPOrT Fit) - pięć meczy pauzy

                                                                                                                                                                                 Pozdarwiam

                                                                                                                                                                               Maciej Kaniasty