
Wczoraj rozpoczęliśmy dziewiąty tydzień rozgrywek. Poniedziałek nie był przychylny dla drużyn Lutnia Dębiec 2022, Są gorsi i Sami Kostka Team Kumple. Pierwsi z powodu braku jednego zawodnika doznali dotkliwej klęski przeciwko Nierealowi. Są gorsi nie sprostali rozpędzonej ekipie Wolves Team, a Kumple wysoko ulegli drużynie FC Trutnie MSG. Na usprawiedliwienie zespołu Sami Kostka Team Kumple należy wspomnieć że był to drugi mecz tej drużyny bowiem wcześniej podopieczni Michała Witkowskiego mieli powody do zadowolenia po zwycięstwie nad Digital Bulls. Bardziej wyrównany przebieg miały pozostałe dwie potyczki. W I Lidze ekipa futbolsport.pl po zaciętym boju nie sprostali ukraińskiej drużynie FC Faworyt, a na trzecio ligowym poziomie White sox Podolany musiały uznać wyższość zespołu Legion, choć do przerwy prowadzili 2:1.
I Liga
Typowe spotkanie o ligowe punkty zaprezentowały drużyny futbolsport.pl i FC Faworyt. Obie ekipy nie zachwyciły stylem, a nadrzędnym celem były trzy punkty. Potyczka tylko fragmentami miała swoją jakość. Pierwsza odsłona zakończona remisem nie obfitowała w wiele okazji bramkowych. Gra toczyła się głównie w środku pola. Prowadzenie dla gości już w pierwszej minucie uzyskał Maksim Yudzin. Wyrównał pięknym strzałem w "okienko" Bartosz Waszkowiak. W tej części stroną przeważającą był FC Faworyt, jednak w decydujących momentach brakowało wykończenia. Z kolei futbolsport.pl od początku grał bardzo ospale, rozkręcła się w miarę upływu czasu czego efektem gol Bartka z 21 minuty.
Zdecydowanie lepszy futbol zobaczyliśmy w drugiej części. Najpierw swoje okazje bramkowe mieli gospodarze, którzy oddali dwa groźne strzały jednak Dmytrii Nauholnyi popisał się świetnymi paradami. Po okresie przewagi zespołu futbolsport.pl do głosu doszedł FC Faworyt, który po kontrach w krótkim czasie zdobył dwie bramki. Najpierw w 30 minucie na listę strzelców wpisał się Vadym Semenov. Cztery minuty później było 3:1 po trafieniu Valerii Klymyk. Zaskoczeni taki obrotem sprawy podopieczni Mateusza Połczyńskiego ruszyli do odrabiania strat. Osiągnęli przewagę lecz długo czekali na drugą bramkę. Udało im się to w 46 minucie kiedy to Michał Strózik znalazł drogę do siatki. Końcowe minuty to napór gospodarzy i rozpaczliwa aczkolwiek skuteczna defensywa FC Faworyt, która ostatecznie zakończyła się sukcesem i zwycięstwem 2:3 zespołu FC Faworyt.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:futbolsport.pl
2
:
3
FC Faworyt
Srogi zawód doznali zawodnicy Lutnia Dębiec 2022, którzy w meczu przeciwko drużynie Niereal doznali wysokiej porażki bo aż 18:0. Na taki stan rzeczy i rezultat w dużej mierze miał wpływ gra jednego zawodnika mniej. Pierwsza liga nie wybacza braków kadrowych o czym przekonali się goście. Niereal, który miał ostatnio fatalną passę w pełni wykorzystał przewagę i urządził sobie ostre strzelanie. Jeszcze do przerwy Lutnia w miarę się trzymała bo przegrywała tylko i aż 6:0.
Drugie 25 minut to klęska. Gospodarze nie zamierzali stosować taryfy ulgowej i po przerwie łącznie zdobyli 12 bramek. W swoich strzeleckich poczynaniach wyróżniał się Tymoteusz Springer, zdobywca siedmiu goli. Końcowy wynik w pełni odzwierciedla wydarzenia boiskowe. Niereal przełamał fatalną passę, natomiast Lutnia Dębiec 2022 musi szybko zapomnieć o tym meczu i odbudować morale.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Niereal
18
:
0
Lutnia Dębiec 2022
III Liga
Gdy już w 3 minucie tego spotkania Yevhen Avramienko skorzystał z błędu bramkarza gospodarzy strzelając bramkę na 0-1 wydawało się że zawodnicy z Podolan pojedynek ten nie będą dobrze wspominać. Na szczęście dla widowiska losy tej rywalizacji osiem minut później uległy znacznej poprawie gdyż Jakub Musiał dwukrotnie zmusił do kapitulacji bramkarza drużyny rywala przez co w 11 minucie gry mieliśmy dość niespodziewany wynik 2-1. Rezultat ten gracze gospodarzy zdołali utrzymać przez resztę pierwszej części spotkania co w efekcie pozwoliło tym zawodnikom zejść na przerwę w dobrych nastrojach.
Po wznowieniu gry w drugiej części meczu zawodnicy gości z mocnym nastawieniem zmiany tego niekorzystnego scenariusza wybiegli na zieloną murawę i na efekty takiej postawy przyszło im poczekać do 35 minuty. Wtedy to bramkę dającą wyrównanie 2-2 zdobył ponownie Yevhen Avramienko i dzięki temu pozytywny duch walki znów wstąpił w szeregi graczy tej drużyny. Trzy minuty później było już 2-3 gdyż pewnie rzut karny dla ekipy gości na bramkę zamienił Artem Spitsyn. Ten sam zawodnik ponownie wpisał się na listę strzelców w 44 minucie co graczom Legionu pozwoliło zbudować na ostatniej prostej tego spotkania dwubramkową przewagę. Gdy wydawało się że spotkanie to poznało już końcowy rezultat to o ponowne podłączenie do emocji graczy gospodarzy w tym spotkaniu postarał się w 46 minucie Hubert Hajdrych i dzięki temu mieliśmy wynik 3-4. Ostatecznie mecz ten zakończył się zwycięstwem graczy gości 3-4 i dzięki temu ekipa ta utrzymała swoją trzecią pozycję w tabeli III ligi.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:White sox Podolany
3
:
4
Legion
IV Liga
Nie zwalnia tempa ekipa Wolves Team która tym razem rozbiła wynikiem dwucyfrowym osłabiony brakiem sporej liczby graczy zespół Są Gorsi 1-14. Zawodnicy gości dość szybko zameldowali się w protokole strzeleckim w tym spotkaniu bo worek z bramkami już w 1 minucie otworzył najlepszy strzelec tego zespołu Oleksandr Moroz. Gdy chwilę później bramkę honorową zdobył dla gospodarzy Adam Żarczyński to wydawać się mogło iż gracze tej drużyny podejmą próbę równej rywalizacji która jeszcze w pierwszej części meczu powiedzmy że była na jakimś przyzwoitym poziomie. Mimo to ekipa gości tą część meczu zakończyła prowadzeniem 1-4.
Po zmianie stron celowniki graczy gości wyostrzyły swoje zmysły jeszcze bardziej co z upływem czasu przełożyło się na wynik tego spotkania. Podmęczeni i zniechęceni tą rywalizacją gracze gospodarzy z każdą upływającą minutą wyczekiwali już końcowego gwizdka sędziego gdyż ich rywal zafundował im w drugiej połowie ostre strzelanie co w konsekwencji przełożyło się na wysokie dwucyfrowe zwycięstwo gości które zespół ten osiągnął w tym sezonie już sześciokrotnie.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Są gorsi
1
:
14
Wolves Team
V Liga
Sami Kostka Team Kumple i Digital Bulls stworzyli wyrównane, intensywne spotkanie, w którym od początku było widać dwa różne pomysły na grę. Kostka Team częściej prowadził akcje, dłużej utrzymywał się przy piłce i próbował budować ataki pozycyjne, natomiast Bulls cierpliwie czekali na swoje momenty, szukając szans po szybkich kontratakach. Digital Bulls bardzo dobrze wykorzystali pierwszą część meczu. W 13. minucie Janowski otworzył wynik, a już w 18. minucie ponownie wpisał się na listę strzelców, dając swojej drużynie wyraźną przewagę. Były to trafienia, które pokazały skuteczność Bulls — nie potrzebowali wielu okazji, by zamienić je na bramki.
Po przerwie gospodarze ruszyli do odrabiania strat. W 31. minucie kontaktowego gola zdobył Bartosz Tobiarczyk, przywracając swojej drużynie nadzieję i podkręcając tempo spotkania. Kostka Team nadal naciskał, prowadził grę i coraz częściej spychał rywali do obrony, ale Digital Bulls pozostawali groźni przy każdym szybkim wyjściu z własnej połowy. W 40. minucie Michał Witkowski doprowadził do remisu, nagradzając konsekwentną grę Kostka Teamu. Końcówka była bardzo emocjonująca — obie drużyny szukały decydującego trafienia, ale to Kumple zachowały więcej zimnej krwi. W 47. minucie Sylwester Mączyński zdobył bramkę, która przesądziła o losach meczu. Było to spotkanie pełne walki taktycznej. Kostka Team dominował w ataku pozycyjnym i potrafił odwrócić wynik, natomiast Digital Bulls pokazali dużą skuteczność oraz groźne kontrataki, dzięki którym długo utrzymywali korzystny rezultat.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Sami Kostka Team Kumple
3
:
2
Digital Bulls
Zupełnie inny przebieg miało drugie spotkanie drużyny Sami Kostka Team Kumple. Rywalem FC Trutnie MSG. Od pierwszych minut wyraźnie zaznaczyła się przewaga zespołu MSG. Trutnie narzuciły wysoką intensywność, częściej dochodziły do sytuacji bramkowych i przede wszystkim imponowały skutecznością pod bramką rywala. Już w 6. minucie Bartosz Plich otworzył wynik meczu, dając gościom szybkie prowadzenie i ustawiając dalszy przebieg spotkania. Kostka Team został zmuszony do gry głębiej, częściej cofając się do obrony i próbując zatrzymywać kolejne ataki przeciwnika. MSG nie zwalniało tempa — w 20. minucie na listę strzelców wpisał się Jakub Śliwa, a dwie minuty później, w 22. minucie, bramkę dołożył Michał Brdowski.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ większej zmianie. FC Trutnie MSG pokazywały więcej energii, zdecydowania i woli zwycięstwa, a podmęczeni gospodarze nie mieli zbyt wielu atutów. W 33. minucie trafił Wojciech Rogoziński, a końcowy fragment meczu był prawdziwym pokazem ofensywnej siły MSG. Rogoziński ponownie zdobył bramkę w 42. minucie, chwilę później Mikołaj Skwierczyński podwyższył wynik w 43. minucie, a w 44. minucie drugie trafienie zanotował Plich. MSG do samego końca utrzymywało wysokie tempo i konsekwentnie wykorzystywało swoje okazje. W 45. minucie drugi raz do siatki trafił Śliwa, a minutę później wynik meczu ustalił Maciej Filipowski. Kostka Team przez większość spotkania był zepchnięty do defensywy i miał duże problemy z wyjściem spod presji rywali. FC Trutnie MSG wygrały zasłużenie, pokazując większą intensywność, lepszą skuteczność i większą determinację.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Sami Kostka Team Kumple
0
:
9
FC Trutnie MSG
Pozdrawiam
Maciej Kaniasty