
Po weekendzie majowym wróciliśmy na boiska ligi futbolsport.pl. Poniedziałek przyniósł nam dominację gospodarzy, którzy wygrali wczoraj cztery rozegrane potyczki. Wyjątkowo kolejka nie była pełna, ponieważ drużyna Kumple z Piły miała awarię samochodu i nie dojechała na swoje mecze. Rozegrane one zostaną w innym terminie. Prócz spotkań, wczoraj zakończyliśmy karuzelę transferową. O godzinie 24:00 zamknęliśmy okno transferowe. Trzeba przyznać, że większość drużyn spokojnie podeszła do tematu, tylko nieliczne ekipy uzupełniły kadry. Wracając do zmagań trzy mecze rozegrała III Liga. Lider Boga Jonito pokonał ostatni w tabeli zespół Canvas Logistics. Obserwator Gospodarczy wygrał z O Jezus Maria, a Mobipol Team okazał się nieznacznie lepszy od zespołu The Naturat. Wyraźną zadyszkę chwyciła ekipa Eagles FC. Goście przegrali drugie spotkanie z rzędu. Może nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że były to porażki niżej notowane.
III Liga
Mimo dość wysokiej przegranej w ostatnim ligowym spotkaniu zawodnicy zespołu O Jezus Maria w dość licznej grupie zawodników stawili się na ten pojedynek w oczekiwaniu na zanotowanie swojego premierowego zwycięstwa w tym sezonie. Niestety zadanie to już na starcie nie było łatwe gdyż ich rywalem był nieobliczalny zespół Obserwatora Gospodarczego. Jednak mimo tego faktu to właśnie gracze gości jako pierwsi zdołali otworzyć wynik tego spotkania gdyż już w 8 minucie gry Adam Kowalewski trafił na 0-1. Prowadzenie to ekipa gości zdołała utrzymać w kolejnych minutach lecz już na przerwę gracze ci schodzili w gorszych nastrojach gdyż wpierw w 19 minucie Marcin Klimuszko doprowadził do remisu 1-1 by w 23 minucie gry Patryk Majtyka po solowej akcji ustalił wynik do przerwy na 2-1 dla swojej drużyny.
Niestety po zmianie stron im dalej było w las tym więcej nie porozumień odnotowywali gracze gości z czego umiejętnie korzystali ich rywale którzy sumiennie budowali swoją przewagę bramkową. W efekcie tego w 30 minucie Przemysław Wasilewicz trafia w okienko bramki na 3-1 a dwie minuty później bramkę na 4-1 dokłada Michał Drzewiecki. Bramki swoich kolegów z zespołu pozazdrościł im Marcin Klimuszko dlatego w 43 i 45 minucie gry gracz ten skompletował swojego hat-trika a jego drużyna spokojnie prowadziła już 6-1. Na otarcie łez graczom gości pozostała bramka Wiktora Skotarczaka w 50 minucie meczu co w końcowym rezultacie dało graczom Obserwatora Gospodarczego zwycięstwo 6-2 i po raz pierwszy w tym sezonie zespół ten wygrywa dwa spotkania z rzędu.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Obserwator Gospodarczy
6
:
2
O Jezus Maria
Gdy na przeciw siebie stają dwie drużyny z dwóch końców ligowej tabeli to wydaję się że losy tej niżej notowanej ekipy są z góry skazane na wysoką porażkę. Na szczęście w tym spotkaniu oglądaliśmy bardzo ciekawe widowisko mimo iż wynik końcowy może sugerować iż było to spotkanie bez większej historii. Dobrze zorganizowani zwłaszcza w szeregach obronnych gracze gości bardzo długo skutecznie odpierali liczne ataki zespołu Boga Jonito lecz przy bramce straconej w 5 minucie po precyzyjnej bombie w samo okienko bramki uderzonej przez Maksymiliana Lisowskiego bramkarz gości nie wiele miał do powiedzenia. Mimo to do przerwy gospodarze prowadzili tylko 1-0. Po zmianie stron ten sam zawodnik w 31 minucie gry zdołał podwyższyć wynik spotkania na 2-0 co nie oznaczało wcale iż kwestia ich zwycięstwa w tym spotkaniu jest już sprawą rozstrzygniętą. Ambitnie grający i walczący gracze gości w 40 minucie zdołali zaskoczyć swojego rywala gdyż futbolówkę do bramki gospodarzy skierował Marcin Płóciennik i dzięki temu na ostatniej prostej tego pojedynku mieliśmy wynik 2-1. Trafienie to pobudziło ponownie graczy gospodarzy do boiskowej inwencji czego efektem była bramka na 3-1 z bliskiej odległości w 43 minucie Jakuba Grzybka. W odpowiedzi gracze gości marnują dwie bardzo klarowne sytuację na poprawienie swojego dorobku bramkowego co kilka minut później miało się zemścić po przeciwległej stronie boiska. Wpierw w 47 minucie bramkę na 4-1 zalicza Mateusz Wojciechowski a w 49 minucie gry skutecznie finalizuję dobitkę nie wykorzystanego rzutu karnego Jakub Grzybek i tym samym spotkanie to kończy się zwycięstwem lidera tabeli III ligi 5-1.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Boga Jonito
5
:
1
Canvas Logistics
To był ważny mecz w kontekście rywalizacji o najwyższe cele. Mowa o starciu Mobipol Team kontra The Naturat. zwycięzca tego spotkania mógł liczyć już na raczej stałe towarzystwow górnej części tabeli, więc mecz był o przysłowiowe sześć punktów. Pierwsze minuty spotkania były dość wyrównane, dopiero w 11 minucie Marcinowi Banaszczykowi udało się wysunąć swój zespół na prowadzenie, kiedy wygrał walkę w powietrzu podczas rzutu rożnego. Nie spowolniło to jednak nacierających dwoma skrzydłami ataków The Naturatu, którzy raz za razem starali się rozpracować bramkarza rywali. Udało się to dopiero w 18 minucie, kiedy szybko rozegraną kontrę mocnym strzałem zamknął Jakub Wlazło. Z remisu cieszyliśmy się jedynie 5 minut, ponieważ wtedy do piłki doszedł Anton Kovalenko i Mobipol ponownie objął prowadzenie i przy stanie 2-1 schodziliśmy na przerwę.
Druga połowa to kolejna wymiana ciekawie konstruowanych ataków, przez dwie, wyraźnie odmienne taktycznie ekipy. Mobipol który dużo operował z piłką przy nodze i kombinował przy rozegraniu, przeciwko ekipie, która zdążyła już nas przyzwyczaić do bardzo szybkich wznowień i zabójczych kontrataków. 3 minut potrzebowała ekipa Mikołaja Obały, aby ponownie wyrównać wynik spotkania. Do dośrodkowania z autu najwyżej wyskoczył Grabowski, który głową idealnie zgrał piłkę pod nogi Wlazło, a ten dopełnił formalności. Wydawało się, że mecz zaczyna się od nowa, jednak dosłownie w następnej akcji Mobipol trzeci i jak się okazuje ostatni raz wyszedł w tym meczu na prowadzenie. Po dośrodkowaniu w pole karne najwyżej do piłki wyskoczył Świątek i piłka po niewygodnym koźle powędrowała do siatki "Butelek". Reszta spotkania, choć zacięta i opiewająca w liczne akcje bramkowe, nie przyniosła już zmiany wyniku. Ekipa Daniela Ziętary może być z siebie bardzo zadowolona.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Mobipol Team
3
:
2
The Naturat
IV Liga
Dobre spotkanie w poniedziałkowy wieczór rozegrał zespół Kopaczy, który nieoczekiwanie pokonał Eagles FC. Od pierwszej minuty lepiej wyglądali gospodarze, którzy już na starcie często dochodzili do okazji bramkowych. Jedną z nich wykorzystali. W 5 minucie wynik otworzył Dominik Sobczak. Kolejne minuty nie zmieniły obrazu potyczki. Nadal Kopacze dość łatwo dochodzili do pozycji strzeleckich, natomiast Eagles FC niczym nie przypominał zespołu z czołówki IV Ligi. W miarę upływu czasu goście przejęli inicjatywę czego efektem był wyrównujący gol zdobyty przez Jakuba Kuzio. Wydawało się że Eagles FC chwycił odpowiedni rytm. Owszem miał optyczna przewagę lecz nic z tego nie wynikało. Dopiero w ostatniej minucie pierwszej połowy, Eagles FC dopiął swego. Dawid Dzikowicz oddal silny strzał przy którym bramkarz Kopaczy się nie popisał i na przerwę schodziliśmy przy stanie 1:2.
Druga połowa to typowa sino Siuda. Najpierw swój czas mieli Kopacze, którzy w przeciągu 120 sekund wyszli na prowadzenie 3:2. Wyrównał silnym strzałem z dalszej odległości Dominik Szmyt, a na prowadzenie wyprowadził gospodarzy Paweł Zaremba. Odpowiedź gości była niemal natychmiastowa. Jakub Kuzio silnym strzałem wyrównał stan rywalizacji. Eagles FC poszedł za ciosem po raz drugi objął prowadzenie za sprawą niezawodnego w tym dniu Jakuba Kuzio, który przy czwartej bramce zabawił się z obrońcami rywala. Kopacze mimo niekorzystnego rezultatu konsekwentnie grali swoje, a że rywal na dużo im pozwalał zdołali odwrócić losy potyczki. Najpierw do remisu doprowadził Paweł Zaremba, który wykorzystał prostopadłe podanie z rzutu rożnego. W 45 minucie Dominik Sobczak obejrzał żółty kartonik i Kopacze grali w osłabieniu. Goście ruszyli do ataku, lecz gospodarze nic sobie z tego nie robili. Mało tego w 48 minucie grając jednego zawodnika mniej, ku zdziwieniu przeciwnika zadali decydujący cios. Jakub Małecki zaliczył trafienie na wagę trzech punktów i to zacięte spotkanie kończy się rezultatem 5:4. Trzeba przyznać, że Kopacze zagrali najlepsze spotkanie w obecnej rundzie, natomiast Eagles FC musi popracować nad nastawieniem mentalnym, ponieważ umiejętności czysto piłkarskie są spore.
Strzelcy: Kary: Strzelcy: Kary:Kopacze
5
:
4
EAGLES FC
Pozdrawiam
Maciej Kaniasty