Siódemka tygodnia

2026-04-27
Siódemka tygodnia

W miniony piątek minęliśmy już 200 meczów w sezonie wiosennym. Ostatni tydzień był niezwykle wyrównany i przyniósł sporą dawkę emocji. Większość drużyn rozegrała już przynajmniej cztery spotkania co powoduje, że ekipy pomału uświadamiają sobie o jakie cele będą walczyć w sezonie wiosennym. Coraz większa jest również powtarzalność wyróżniających się zawodników, którzy co tydzień sumiennie pracują na MVP i prezentują wysoką formę. Ostatni wybór pokazuje, że młodzież nie zwalnia tempa i ciągle jest w świetnej dyspozycji. Oto jak wyglądają nominacje do szóstej "siódemki" tygodnia.

"Siódemka" tygodnia:
1. Br. Michał Jarzec - Witaminowe Ancymony
2. Robert Szymkowiak - Są gorsi
3. Kacper Wiarus - WKS TOPMET Light
4. Adam Mielcarek - Wpip-Mardom
5. Mateusz Macioszek - McKinsey&Company
6. Oleksandr Moroz - Wolves Team
7. Kacper Wareńczak - Borówiec Team

Siódemka tygodnia

Piątkowe kolejki często kojarzą się nam z dużą liczbą wyrównanych i zaciętych potyczek. Nie inaczej było w miniony piątek, gdzie na 6 spotkań, trzy zakończył się różnicą zaledwie jednej bramki, dwie choć wyrównane do przerwy zakończyły się wygraną faworytów, a tylko jedna potyczka miała jednostronny przebieg. W I Lidze FC Faworyt choć nie zachwycił to zdołał pokonać Tjm Pastform Furniture. Trzy punkty do swojego dorobku dopisała KS Volya, która po ciężkim meczu minimalnie ograła AFC Smile. Komplet, pięciu zwycięstw na trzecioligowym poziomie ma Boga Jonito. Tym razem goście uporali się z Legionem. Podobnie jest w V Lidze, gdzie karty rozdaje ukraiński zespół Wolves Team. "Wilki" w piątym meczu odnieśli piątą wygraną, a w polu pokonanym zostawili Lutnię Due 2022. Nowym liderem V Ligi po zwycięstwie nad zespołem Techniczni Fantaści, został Falcon F.C. Coraz pewniej w VI Lidze zaczyna radzić sobie drużyna Szturmowców 2. Podopieczni Darka Mieczkowskiego odnieśli drugą wygraną i pomału gonią czołówkę.

I Liga
Mecz FC Faworyt z Tjm Pastform Furniture był tym z gatunku tych nieprzewidywalnych. Pierwsza połowa była rozgrywana z dużą przewagą gości, ale to Tjm Pastform musieli gonić wynik, bowiem już w drugiej minucie na listę strzelców wpisał się Valeri Klymyk. Tjm odpowiedziało w siódmej minucie. Długą piłkę z środka pola skontrował Adrian Rembacz i umieścił ją w siatce. Widoczna przewaga na boisku Tjm zaowocowała bramką w 22 minucie. Wtedy to z wolnego bramkę zdobył Krzysztof Grabowski. Stały fragment za stały fragment, ponieważ minutę później gola po rzucie rożnym zdobywa Oleksandr Shyvydun.
Druga odsłona to zmiana dominacji tym razem to Faworyt prowadził grę co zaowocowało dwoma trafieniami. Najpierw na listę strzelców wpisał się Marian Stankivski a następnie Dmutro Fabijanky. Pastform Furniture odpowiedziało tylko raz za sprawą Jana Zielińskiego i tym samym musiało uznać wyższość przeciwników po tym bardzo wyrównanym spotkaniu.

FC Faworyt


Strzelcy:

  • Valerii Klymyk 2'
  • Oleksandr Shvydun 23'
  • Marian Stankivskij 32'
  • Dmutro Fabijansky 40'

Kary:

---

4

:

3

TjM Pastform Furniture


Strzelcy:

  • 9' Adrian Rembacz
  • 22' Krzysztof Grabowski
  • 45' Jan Zieliński

Kary:

---


II Liga
O sporym pechu może mówić drużyna FC Smile, która w swoim szóstym meczu rundy wiosennej, choć nie była zespołem gorszym to zeszła z boiska pokonana. Ich rywalem w piątkowy wieczór była ekipa KS Volya. Już pierwsza akcja gości zakończyła się golem. Yehor Hrykhutsiuk otworzył wynik spotkania przy biernej postawie obrony przeciwnika. Szybko stracony gol podziałał mobilizująco na AFC Smile bowiem przejęli inicjatywę i szukali bramki wyrównującej. Okazje ku temu był, jednak obrona KS Volya wraz z bramkarzem była bardzo czujna i nie dała się zaskoczyć. Gospodarze atakowali z dużym impetem i w momencie gdy się wydawało, że zdobędą gola na 1:1, cierpliwie grająca KS Volya zadała drugi cios. W 21 minucie na listę strzelców wpisał się Leonid Doroshevich i z rezultatem 0:2 schodziliśmy na przerwę.
Po zmianie stron, od pierwszego gwizdka widać było w szeregach AFC Smile dużą determinację i chęć odwrócenia potyczki. Gospodarze uzyskali zdecydowaną przewagę, którą już w 29 minucie wykorzystali. Adam Staciwa zdobył kontaktową bramkę. W kolejnych minutach podopieczni Marcina Aumilera mieli szereg dogodnych sytuacji do wyrównania, lecz piłka jak zaczarowana nie chciał wpaść do bramki przeciwnika. Próbowali z bliskiej odległości, ale również strzałów z daleka. Raz nawet poprzeczka pomogła gościom. Wicelider II Ligi bronił się dość szczęśliwie i choć po przerwie rzadko zagrażał bramce przeciwnika, zdołał dowieźć zwycięstwo do końcowego gwizdka. Goście odnieśli piątą wygraną, natomiast AFC Smile, choć grało dobrze nie zdobyło nawet jednego "oczka".

AFC Smile


Strzelcy:

  • Adam Staciwa 29'

Kary:

---

1

:

2

KS Volya


Strzelcy:

  • 1' Yehor Hrykhutsiuk
  • 21' Leonid Doroshevich

Kary:

---


III Liga
Mecz pomiędzy Legionem a Boga Jonito od pierwszych minut przypominał starcie zdyscyplinowanej formacji z drużyną grającą z nutą improwizacji, gdzie każda akcja mogła zmienić bieg wydarzeń. Boga Jonito uderzyła pierwsza – w 16 minucie Kacper Tierling wykorzystał szybkie rozegranie pod bramką rywali i otworzył wynik, jakby zaskakując Legion w samym środku szyku. Napięcie rosło, a emocje po stronie Legionu zaczęły wymykać się spod kontroli, czego efektem była żółta kartka dla Artema Spitsyna w 14 minucie za faul na nogi przeciwnika oraz coraz częstsze, niepotrzebne komentarze zawodników wobec decyzji sędziowskich. W 20 minucie Legion odpowiedział – Uladzislav Artsishevic wykończył składną akcję, przywracając równowagę i pokazując, że formacja potrafi uderzyć precyzyjnie. Odpowiedź Boga Jonito jednak była natychmiastowa – już minutę później Aleksander Kultys, grający tego dnia jak natchniony, zdobył bramkę na 1:2, która jak się później okazało, była decydująca.
Druga połowa to więcej walki niż płynnej gry, a Legion sam utrudnił sobie zadanie – w 30 minucie Spitsyn obejrzał drugą żółtą kartkę, tym razem za podważanie decyzji sędziego, i w konsekwencji opuścił boisko, pozostawiając swoją drużynę w osłabieniu. Chwilę później kartką ukarany został także Maksymilian Lisowski za taktyczne przerwanie akcji, a w 42 minucie nawet strzelec gola Kultys zobaczył napomnienie za zagranie ręką po wznowieniu. Mimo prób Legionu, ich gra była zbyt nerwowa i rozproszona, by odwrócić losy meczu, a Boga Jonito dowiozła zwycięstwo 1:2, pokazując więcej spokoju i skuteczności w kluczowych momentach.

Legion


Strzelcy:

  • Uladzislav Artsishevic 20'

Kary:

  • Artem Spitsyn14'
  • Artem Spitsyn30'
  • Artem Spitsyn30'

1

:

2

Boga Jonito


Strzelcy:

  • 16' Kacper Tierling
  • 21' Aleksander Kultys

Kary:

  • 31'Maksymilian Lisowski
  • 42'Aleksander Kultys


V Liga
Spotkanie na poziomie V ligi pomiędzy Lutnią Due 2022 a Wolves Team od pierwszych sekund przypominał koncert przerwany przez wtargnięcie drapieżników – wilki ruszyły wściekle, nie dając Lutni czasu na złapanie rytmu. Już w 2 i 3 minucie Oleksandr Moroz dwukrotnie ukąsił rywali, a w 5 minucie Krzysztof Cieślak odpowiedział dla Lutni, jak pojedynczy dźwięk próbujący przebić się przez wycie watahy. Wolves jednak nie zwalniali – Moroz kompletował kolejne trafienia w 8 i 14 minucie, a Andrii Lasyi dorzucił swoje w 10 i 23, budując przewagę jak dobrze zorganizowana grupa łowców, a sam Moroz był tego dnia postacią absolutnie kluczową – wielokrotnie zdobywał bramki, błyskawicznie finalizował akcje i z pełną kontrolą prowadził swój zespół do zasłużonego zwycięstwa. Lutnia próbowała jeszcze grać swoją melodię, czego efektem był gol Mariana Wesołowskiego w 17 minucie, lecz każdy ich akord szybko ginął w ofensywnym naporze przeciwnika.
Druga odsłona to dalsze polowanie Wolves – kolejne trafienia Moroza w 27 i 45 minucie oraz bramki Lasyiego, Zahryvyiego i Motrikale w końcówce sprawiły, że przewaga rosła lawinowo. Maciej Bąk w 34 minucie zdobył jeszcze jednego gola dla Lutni, ale był to tylko chwilowy przebłysk w jednostronnym widowisku. Emocji nie brakowało także w aspektach dyscyplinarnych – żółte kartki obejrzeli Marchenko w 13 minucie oraz Motrikale w 38. Ostatecznie Wolves Team rozszarpało Lutnię wynikiem 3:12, pokazując siłę, skuteczność i bezlitosną konsekwencję w ofensywie.

Lutnia Due 2022


Strzelcy:

  • Krzysztof Cieślak 5'
  • Marian Wesołowski 17'
  • Maciej Bąk 34'

Kary:

---

3

:

12

Wolves Team


Strzelcy:

  • 2' Oleksandr Moroz
  • 3' Oleksandr Moroz
  • 8' Oleksandr Moroz
  • 10' Andrii Lasyi
  • 14' Oleksandr Moroz
  • 23' Andrii Lasyi
  • 27' Oleksandr Moroz
  • 39' Andrii Lasyi
  • 45' Oleksandr Moroz
  • 46' Mykola Zahryvyi
  • 47' Andrii Lasyi
  • 50' Oleksandr Motrikale

Kary:

  • 13'Andrii Marchenko
  • 38'Mykola Motrikale


Po piątkowej serii spotkań nowy liderem V Ligi została drużyna Falcon F.C. Stało się to po wygranej nad ekipą Technicznych Fantastów. Samo spotkanie przez większość czasu było dość wyrównane. Co prawda Falcon F.C. miał optyczną przewagę, jednak ich rywal miał swoje momenty i kilka razy doszedł do sytuacji bramkowych. Już w 4 minucie wynik potyczki otworzył Łukasz Miedziński. Gdy w 12 minucie Wojciech Woźniak podwyższył na 0:2 wydawało się, że goście zdobędą łatwe punkty. Nic z tego. Gospodarze po okresie przewagi przeciwnika przejęli inicjatywę i przed przerwą zdobyli kontaktowego gola autorstwa Krzysztof Purczyński.
Po zmianie stron Techniczni szybko wrócili do meczu bowiem wyrównującą bramkę zdobył Paweł Urbańczyk. Zaskoczony takim obrotem sprawy lider V Ligi, szybko uporządkował szyki i znowu był stroną atakującą. Dodatkowo w swoich szeregach Falcon F.C. ma Noah Tiilikainen. To właśnie ten zawodnik w 38 minucie odzyskał prowadzenie dla gości. Potem Techniczni Fantaści mieli swoje szanse, jednak brakowało skuteczności. Inaczej było z rywalem, który w końcowym fragmencie dobił swojego rywala. Gole Mikołaja Janickiego i Noah przypieczętowały wygraną i Falcon F.C. mógł się cieszyć z kolejnej wygranej.

Techniczni Fantaści


Strzelcy:

  • Krzysztof Purczyński 14'
  • Paweł Urbańczyk 29'

Kary:

---

2

:

5

Falcon F.C.


Strzelcy:

  • 4' Łukasz Miedziński
  • 12' Wojciech Woźniak
  • 38' Noah Tiilikainen
  • 45' Mikołaj Janicki
  • 49' Noah Tiilikainen

Kary:

---


VI Liga
Po słabszym występie przeciwko WUW Poznań, tym razem ekipa Szturmowców 2 miała powody do zadowolenia bowiem pokonała drugi zespół KS Volya. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Goście grali dość odważnie i nieoczekiwanie w 11 minucie objęli prowadzenie za sprawą Dzmitry Yahupau. Radość z prowadzenie nie trwała długo. Po 60 sekundach wyrównał Piotr Markiewicz. Potem swoje okazje miały oba zespoły, jednak brakowało skuteczności i do przerwy odnotowaliśmy remis 1:1.
Drugie 25 minut to już dominacja Szturmowców 2. Krótko po wznowieniu w 28 minucie Dariusz Mieczkowski daje prowadzenie gospodarzom. Potem z minuty na minutę rosła przewaga Szturmowców II czego efektem był gol Piotra Markiewicza z 38 minuty. Goście próbowali jeszcze nawiązać walkę. Ruszyli do ataku lecz szybko zostali skarceni. Swoją trzecią bramkę w 45 minucie zdobył Piotr Markiewicz, który uhonorował swój udany występ. Dzięki wygranej Szturmowcy 2 stopniowo odbijają się od dna i są coraz bliżej czołówki VI Ligi.

Szturmowcy 2


Strzelcy:

  • Piotr Markiewicz 12'
  • Dariusz Mieczkowski 28'
  • Piotr Markiewicz 38'
  • Piotr Markiewicz 45'

Kary:

---

4

:

1

KS Volya 2


Strzelcy:

  • 11' Dzmitry Yahupau

Kary:

---

                                                                                                                                                                                           Pozdrawiam

                                                                                                                                                                                         Maciej Kaniasty