FC Kwiatowe rośnie w siłę, potknięcie Squadry

2026-04-17
FC Kwiatowe rośnie w siłę, potknięcie Squadry

Z mieszanymi nastrojami możemy pisać o czwartkowej kolejce w lidze futbolsport.pl. Z jednej strony większość potyczek była bardzo zacięta i wyrównana, dzięki czemu emocji nie brakowało. Z drugiej strony incydent, który wydarzył się w meczu FC Kwiatowe kontra FC To The Top jest godny potępienia i nie będzie tolerowany. Spotkanie, o którym wspominam zakończył się zwycięstwem gospodarzy, jednak na zachowanie Patryka Gronka (FC Kwiatowe) i Andrii Pryhody (FC To The Top) w naszych rozgrywkach nie ma miejsca. Obaj zawodnicy będą surowo ukarani. Patrząc z perspektywy czwartkowych zmagań, była to udana kolejka dla gospodarzy, którzy z sześciu potyczek wygrali pięć, a jedno spotkanie zakończyło się remisem. Na poziomie II Ligi pierwsze wygrane odnotowały ekipy FlexLink i United 1998. Pierwsi pokonali Leśne Dziadki, natomiast drudzy uporali się z ukraińskim teamem FC Bavaria Prime. Ciężki bój w V Lidze stoczyły drużyny FC Trutnie MSG i Warta Promil. Po emocjonującej końcówce Trutnie zgarnęli pełną pulę. W VI Lidze doszło do małej niespodzianki, którą jest na pewno remis drużyny Squadra z SPOrT Fit. We wtorek punkty stracił lider, teraz trzech punktów nie zdobył wicelider. Potknięcie czołowych dwóch ekip wykorzystał zespół Fc All In. Gospodarze minimalnie okazali się lepsi od FC Ochraniaczy i dzięki temu zbliżyli się do czołowej dwójki.

I Liga
Można było zacierać ręce na pojedynek FC Kwiatowego z FC To The Top. Spotkał się dotychczasowy mistrz ligi z pretendentem do wywalczenia tego tytułu w tym sezonie. Kwiatowe w bieżącej kampanii gra dobrze i prezentuje wysoką formę. Faktycznie - i jakby na potwierdzenie tych słów, zaczęło się bardzo ofensywnie oraz intensywnie i w 13 minucie zrobiło się już 4:1 dla gospodarzy. Później gra nieco siadła, a zawodnicy To The Top mocno się denerwowali na taki obrót sprawy. Frustracja wzięła górę w 20 minucie, gdy obejrzeliśmy bardzo niesportowe sceny, kiedy z pięściami na siebie rzucili się Andrii Pryhoda oraz Patryk Gronek. Zawodnik To The Top zareagował agresywnie na faul rywala, a ten drugi nie pozostał mu dłużny. Sytuacja ta została ukarana dwiema czerwonymi kartkami i spotka się z surowymi zawieszeniami przez organizatora ligi. Nie chcemy oglądać takich scen w naszej lidze. Panowie, czasami na meczu nie idzie, ale są jakieś granicy sposobu wyładowania swojej złości. Sytuacja wróciła do normy i później mieliśmy już tylko grę w piłkę. Do przerwy 4:2 dla Kwiatowego.
W drugiej odsłonie ekipa To The Top starała się i szarpała, mając swoje okazje, ale tego dnia przeciwnik był mocny i grał swoje. Wsparte to wszystko było również bardzo solidnym golkiperem w bramce Kwiatowego. Wynik końcowy 6:3 oddaje - można powiedzieć - przebieg tej rywalizacji. Kwiatowe było konkretniejsze pod bramką przeciwnika i bardzo skuteczne oraz solidniejsze w obronie. To The Top zagrało nieźle, ale zbyt nerwowo i widać, że aktualnie drużyna jest trochę pod formą.

FC Kwiatowe


Strzelcy:

  • Wojciech Matłoka 2'
  • Marcin Pawlak 5'
  • Mateusz Rusiecki 7'
  • Marcin Pawlak 13'
  • Dawid Kromski 36'
  • Mateusz Rusiecki 45'

Kary:

  • Patryk Gronek20'

6

:

3

FC To The Top


Strzelcy:

  • 4' Anton Kutsenko
  • 23' Oleksandr Dukhno
  • 39' Oleksandr Dukhno

Kary:

  • 20'Andrii Pryhoda

Kary meczowe:
Patryk Gronek (FC Kwiatowe) - pięć meczy pauzy
Andrii Pryhoda (FC To The Top) - pięć meczy pauzy

II Liga
Najbardziej okazałe zwycięstwo w czwartkowy wieczór odniósł zespół FlexLink, który pokonał grający dość chimerycznie na początku rundy zespół Leśnych Dziadków. Początek nie zapowiadał sukcesu gospodarzy, którzy przez pierwsze 6 minut musieli sobie radzić bez jednego zawodnika, który się spóźnił. Od 7 minuty ekipy grały już pełnych składach, a od 11, FlexLink prowadził 1:0. Spóźniony tego dnia Sławomir Osak szybko zameldował się w protokole i po indywiduanej akcji otworzył wynik spotkania. Stracony gol nie wpłynął na postawę gości, którzy grali bardzo chaotycznie i bez pomysłu. Bardziej zdyscyplinowani w swoich poczynaniach za to byli gracze FlexLink. Efektem tego drugi gol zdobyty w 20 minucie przez Michała Dąbrowskiego.
Drugą część Leśne Dziadki rozpoczęły od ataku, jednak to gospodarze mogli podwyższyć rezultat. Niestety w 32 minucie nie wykorzystali rzutu karnego. To mogło się zemścić chwilę później, kiedy to dwukrotnie po strzałach z głowy, bramkarz FlexLinka musiał się wykazać. Minuty mijały, a obie drużyny znowu raziły indolencją strzelecką. W końcu nastąpiło przełamanie. W 41 minucie Sławek Osak zdobył swoja druga bramkę w tym meczu, a dwie minuty później FlexLink prowadził już 4:0 po trafieniu Krzysztofa Waliszewskiego. "Leśne" stać w tym dniu było na zdobycie zaledwie jednej bramki. Uczynił to w 45 minucie Piotr Ciesielski. Ostatnie słowo należało jednak do gospodarzy, a dokładnie Krzysztofa Waliszewskiego, który tuż przed gwizdkiem końcowym ustalił wynik 5:1 na korzyść swojej drużyny.

FlexLink


Strzelcy:

  • Sławomir Osak 11'
  • Michał Dąbrowski 20'
  • Sławomir Osak 41'
  • Krzysztof Waliszewski 43'
  • Krzysztof Waliszewski 49'

Kary:

---

5

:

1

Leśne Dziadki


Strzelcy:

  • 45' Piotr Ciesielski

Kary:

---

Gospodarze przystępowali do tego pojedynku z jednym punktem zdobytym w dwóch spotkaniach więc mecz ten miał być ich okazją na pierwszą wygraną. Jak pokazały nam wydarzenia z tego spotkania grający za żółtą kartkę jednego zawodnika mniej gracze "Zjednoczonych" już w 6 minucie gry musieli uznać wyższość swojego rywala, gdyż bramkę w dość łatwy sposób uzyskał Mykhailo Drozda dzięki czemu zawodnicy drużyny FC Bavaria Prime mogli się cieszyć z prowadzenia 0-1. Będąc sprawiedliwym ta część meczu toczyła się raczej ze wskazaniem na ekipę gości, lecz mimo to wynik do przerwy już nie uległ zmianie.
W drugiej części zobaczyliśmy wreszcie inne oblicze gospodarzy którzy po upływie pięciu minut zdołali doprowadzić do wyrównania 1-1. Strzelcem bramki był Dawid Kłos. Bramka ta wpłynęła motywująco na graczy United 1998 i dziewięć minut później futbolówkę do bramki rywala strzałem z we wnętrzniakiem skierował Miłosz Woźniak dzięki czemu gospodarze wyszli pierwszy raz w tym spotkaniu na prowadzenie 2-1. Stan euforii w drużynie "Zjednoczonych" 60 sekund później podkręcił Piotr Skrzypczak. To właśnie on zachował najwięcej zimnej krwi w polu karnym rywala i tym samym mieliśmy już wynik 3-1. Taki rezultat utrzymywał się w kolejnych minutach przez co ostatecznie trzy oczka stały się własnością zespołu United 1998 i tym samym pierwsza ich wygrana stała się faktem.

United 1998


Strzelcy:

  • Dawid Kłos 30'
  • Miłosz Woźniak 39'
  • Piotr Skrzypczak 40'

Kary:

  • Patryk Jankowiak5'
  • Patryk Jankowiak24'
  • Patryk Jankowiak24'

3

:

1

FC Bavaria Prime


Strzelcy:

  • 6' Mykhailo Drozda

Kary:

  • 9'Oleh Osypenko

V Liga
Mecz walki zafundowały nam drużyny FC Trutnie MSG i Warta Promil. W pierwszej połowie optyczną przewagę i większe posiadanie piłki było po stronie gości, jednak nic z tego nie wynikało. Warta Promil atakowała bardzo bojaźliwie i praktycznie nie stworzyła sobie żadnej szansy bramkowej. Z kolei FC Trutnie MSG może mało byli aktywni w ofensywie, ale jak już dochodzili do dobrych okazji to za każdym razem pachniało bramką. Swoją szansę nie wykorzystał Maciej Filipowski, a po strzale Konrada Łykowskiego, piłkę odbitą od słupka zatrzymał na linii bramkowej, golkiper gości. Do przerwy 0:0.
W drugiej odsłonie ożywiła się gra do przodu zespołu Warta Promil, która w końcu zaczęła stwarzać sobie okazje pod bramką rywala. Oddał kilka strzałów jednak bez efektu bramkowego. Z drugiej strony, gospodarze konsekwentnie grali w obronie i nastawili się głównie na kontry. Po jednej z nich w 32 minucie Konrad Łykowski otworzył wynik spotkania. Na odpowiedź długo nie musieliśmy czekać bowiem po indywidualnej akcji, Kacper Zaradzki w 36 minucie huknął pod poprzeczkę. Remis 1:1 widniał na tablicy świetlnej zaledwie 180 sekund, bowiem w 39 minucie po indywidualnej akcji, Maciej Filipowski doprowadził do stanu 2:1. Końcowe 10 minut to oblężenie bramki gospodarzy, którzy bronili się bardzo rozpaczliwie przed nawałnicą Warty Promil. Goście próbowali wyrównać strzałami z daleka w których wtórował Stanisław Martenka. Najbliżej był w 45 minucie, kiedy po jego silnym uderzeniu z dalszej odległości piłka odbiła się od poprzeczki. Prócz tej okazji gracze Warty Promil mieli jeszcze dwie dogodne sytuacje do wyrównania, jednak za każdym razem brakowało zimniej krwi w decydującym momencie. Ostatecznie FC Trutnie wyszarpały wygraną i przetrzymały napór przeciwnika.

FC Trutnie MSG


Strzelcy:

  • Konrad Łykowski 32'
  • Maciej Filipowski 39'

Kary:

---

2

:

1

Warta Promil


Strzelcy:

  • 36' Kacper Zaradzki

Kary:

---


VI Liga
Mecz Squadra ze Sport Fit był bardzo wyrównany i od pierwszych minut toczył się w dużym tempie. Na boisku nie brakowało twardej gry, walki o każdą piłkę i wielu pojedynków, a obie drużyny potrafiły stworzyć sobie groźne sytuacje. Lepiej spotkanie rozpoczął Sport Fit, który objął prowadzenie już w 4. minucie pierwszej połowy po trafieniu Pavel Diavgo. Po stracie gola Squadra próbowała szybko odpowiedzieć, ale rywale grali bardzo ambitnie i nie oddawali łatwo pola. Mecz był otwarty, a okazje pojawiały się po obu stronach.
Po przerwie Squadra ruszyła jeszcze mocniej i zdołała odwrócić losy spotkania. W 13. minucie drugiej połowy do wyrównania doprowadził Dominik Gliszczyński, a trzy minuty później po rzucie wolnym na 2:1 trafił Maciej Zdziechowski. Wydawało się, że to Squadra jest bliżej zwycięstwa, ale Sport Fit do końca walczył bardzo ambitnie. Ta determinacja przyniosła efekt w 24. minucie drugiej połowy, kiedy po raz drugi na listę strzelców wpisał się Diavgo, ustalając wynik meczu na 2:2. Było to spotkanie pełne emocji, twardej gry i zaangażowania z obu stron, a remis dobrze oddaje przebieg rywalizacji.

SQUADRA


Strzelcy:

  • Dominik Gliszczyński 38'
  • Maciej Zdziechowski 41'

Kary:

  • Jakub Pluciński35'

2

:

2

SPOrT Fit


Strzelcy:

  • 4' Pavel Diavgo
  • 49' Pavel Diavgo

Kary:

  • 32'Evgeniy Kucharenko


Spotkanie FC All In z FC Ochraniacze był bardzo wyrównany i stał na dobrym poziomie sportowym. Od pierwszych minut było widać dużo walki w środku pola, zaangażowanie z obu stron i grę w duchu fair play. Obie drużyny starały się grać odważnie, dzięki czemu nie brakowało sytuacji podbramkowych i emocji niemal przez całe spotkanie. FC All In bardzo dobrze weszło w mecz i już w 2. minucie pierwszej połowy objęło prowadzenie po trafieniu Maksa Woltmana. Chwilę później, w 4. minucie pierwszej połowy, wynik podwyższył Marcin Juja. FC Ochraniacze odpowiedzieli ambitnie i jeszcze przed przerwą złapali kontakt z rywalem, gdy w 9. minucie pierwszej połowy do siatki trafił Tomasz Kaczmarek. W 14. minucie do remisu doprowadził Aleksander Ruciński, dlatego po pierwszej części było 2:2.
Po zmianie stron tempo wcale nie spadło. Nadal było sporo walki w środku boiska, pojedynków i okazji strzeleckich po obu stronach. W 35. minucie ponownie prowadzenie gospodarzom dał Marcin Juja. Z kolei w 42 minucie kolejne trafienie dla tej drużyny Fc All In dołożył Jakub Woltman, ale FC Ochraniacze nie odpuszczali i szybko po wznowieniu odpowiedzieli. Swojego drugiego gola zdobył Aleksander Ruciński. Końcówka była bardzo emocjonująca, bo mimo przewagi FC All In rywale do samego końca walczyli o wyrównanie. Ostatecznie to FC All In utrzymało korzystny wynik i wygrało 4:3 po spotkaniu pełnym walki i wielu dogodnych okazji z obu stron.

Fc All In


Strzelcy:

  • Maks Woltman 2'
  • Marcin Juja 4'
  • Marcin Juja 35'
  • Jakub Woltman 42'

Kary:

---

4

:

3

FC Ochraniacze


Strzelcy:

  • 9' Tomasz Kaczmarek
  • 14' Aleksander Ruciński
  • 42' Aleksander Ruciński

Kary:

---

 

                                                                                                                                                 Pozdrawiam

                                                                                                                                               Maciej Kaniasty