Yanosik zatrzymał lidera, przełamanie KS Siepomaga, FC Acustico goni Wolves Team.

2026-04-15
Yanosik zatrzymał lidera, przełamanie KS Siepomaga, FC Acustico goni Wolves Team.

Przy lekko padającym deszczu rozegraliśmy wtorkową serię spotkań. Wczorajsze zmagania przyniosły dwa przełamania. W VI Lidze pierwsze zdobycze punktowe odnotowały drużyny Yanosik Team i KS Siepomaga. Pierwsi co prawda nie wygrali, ale podzielili się punktami z liderem VI Ligi, zespołem Mikroball co jest ich sporym sukcesem. Nieco lepiej zaprezentowali się zawodnicy KS Siepomaga, którzy dzięki świetnej skuteczności odnieśli premierową wygraną w rudzie wiosennej. Goście okazali się lepsi od ekipy All for one. W najwyższej lidze, nadal w kryzysie jest zespół Poznańskich Orłów. Tym razem mistrz z wiosny 2025 nie sprostał drużynie PLUSdo Metalmex, choć trzeba przyznać, że gdyby celowniki graczu Orłów był lepiej nastawione, to goście mogliby się pokusić o zdobycze bramkowe. Tak się jednak nie stało i pełną pulę zgarnęli gospodarze, potwierdzając swoją wyższość w końcowych 10 minutach. Udany wtorek zanotował zespół FC Acustico, którego rywalem była ekipa Wczorajsi. Goście już do przerwy prowadzili 0:3 i choć po przerwie Wczorajsi zdołali się nieco podnieść to w ostatecznym rozrachunku goście mieli powody do zadowolenia. Dwa mecze odbył się V Lidze. Najpierw PKS Huwdu podejmowało The Gooners. Potyczka rozstrzygała się w drugich 25 minutach, w których goście zaaplikowali swojemu rywalowi trzy bramki nie tracąc żadnego. Emocji nie brakowało w spotkaniu KS Jeżyce kontra PS Flower. Oba zespoły miały już przyjemność spotkać się na poziomie VI Ligi. Tym razem po awansie, zespoły stoczył twardy bój na poziomie V dywizji. Nieznacznie lepszą okazała się ekipa z Jeżyc i dzięki wygranej zrównała sie punktami ze swoim przeciwnikiem.

I Liga
Spotkanie PLUSdo Metalmex z Poznańskimi Orłami od pierwszych minut przypominało starcie stalowej siły z podniebną finezją, gdzie Metalmex budował akcje jak precyzyjnie obrabiany metal, twardo i konsekwentnie, a Orły próbowały wzbić się ponad schematy i atakować z lekkością oraz wizją, jednak już w 6. minucie Maciej Puk pokazał, że tego dnia jest w wyjątkowej formie i otworzył wynik meczu. Tempo nie spadało ani na moment, bo obie drużyny tworzyły sytuacje, zmuszając bramkarzy do licznych interwencji, które często ratowały zespoły przed utratą kolejnych bramek. W 21. minucie Marcel Malinowski podwyższył prowadzenie Metalmexu, lecz Orły odpowiedziały w 24. minucie, gdy Jakub Paziewski precyzyjnie dołożył nogę w polu karnym, przywracając kontakt, gra falowała, a bramkarze raz po raz stawali na wysokości zadania.
Druga połowa przyniosła jeszcze więcej intensywności, i tak 34. minucie najpierw Maciej Puk ponownie trafił dla Metalmexu, potwierdzając swoją znakomitą dyspozycję, a chwilę później Adrian Mankiewicz dobił piłkę z linii bramkowej po główce Macieja Kaniastego, utrzymując Orły w grze. Metalmex coraz mocniej narzucał swój „metalowy” styl, w 40. minucie Piotr Perz dołożył kolejne trafienie, po czym scenę całkowicie przejął Maciej Puk, który niczym nie do zatrzymania maszyna zdobywał kolejne bramki w 42. i 47. minucie, kompletując imponujący występ. Orły mimo ambitnych prób i kolejnych okazji nie przestawały walczyć i w 49. minucie Grzegorz Głowacki indywidualną akcją zdobył trzecią bramkę dla swojego zespołu, jednak tego dnia stalowa skuteczność Metalmexu i wybitna forma Macieja Puka przesądziły o wyniku, który zakończył się zwycięstwem 6:3.

PLUSdo Metalmex


Strzelcy:

  • Maciej Puk 6'
  • Marcel Malinowski 21'
  • Maciej Puk 34'
  • Piotr Perz 40'
  • Maciej Puk 42'
  • Maciej Puk 47'

Kary:

---

6

:

3

Poznańskie Orły


Strzelcy:

  • 24' Jakub Paziewski
  • 34' Adrian Mankiewicz
  • 49' Grzegorz Głowacki

Kary:

---

IV Liga
Spotkanie rozpoczęło się w środowy wieczór o 20:40 jak konfrontacja przeszłości z muzycznym rytmem teraźniejszości, gdzie Wczorajsi od pierwszych minut próbowali budować akcje na bazie znanych schematów, jednak ich wyprowadzenia piłki często przypominały chaotyczne powroty do przeszłości, pełne błędów i niedokładności, co FC Acustico wykorzystywało niczym zespół łapiący właściwy rytm. Już w 8. minucie Bartek Maik otworzył wynik, a w 19. minucie ponownie znalazł drogę do siatki, chwilę później w 21. minucie Adrian Krupka podwyższył prowadzenie, wykorzystując kolejne potknięcia rywali przy rozegraniu. Acustico grało coraz pewniej, a w 33. minucie Bartosz Plamowski dołożył czwarte trafienie, podczas gdy Wczorajsi długo nie potrafili odnaleźć płynności. Dopiero w końcówce, jakby odnaleźli dawne przebłyski formy, w 43. minucie Maciej Geisler zdobył bramkę, a minutę później Valentyn Shulepa dołożył kolejne trafienie, co nadało spotkaniu nerwową końcówkę. Mimo chwilowego ożywienia i prób powrotu do gry gospodarzy, wcześniejsze błędy w rozegraniu okazały się zbyt kosztowne, a FC Acustico utrzymało przewagę i zamknęło mecz wynikiem 2:4.

Wczorajsi


Strzelcy:

  • Maciej Geisler 43'
  • Valentyn Shulepa 44'

Kary:

---

2

:

4

FC Acustico


Strzelcy:

  • 8' Bartek Maik
  • 19' Bartek Maik
  • 21' Adrian Krupka
  • 33' Bartosz Plamowski

Kary:

---

V Liga
Obydwie drużyny skoncentrowane na swoich oraz przeciwnika poczynaniach rozgrywały to spotkanie z dużym zamiarem zdobycie pierwszej bramki, która miała by im pozwolić idealnie wejść w to spotkanie. Fakt ten niestety zadziałał na graczy obu drużyn dość paraliżująco, gdyż w pierwszej części meczu oprócz groźnie wyglądającej kontuzji kolana jednego z graczy gospodarzy więcej wartych odnotowania sytuacji nie zaobserwowaliśmy.
Dopiero po zmianie stron gdy po stałym fragmencie gry w 28 minucie bramkę dla ekipy gości uzyskał strzałem z biodra Maciej Kosicki, mecz ten wreszcie dostarczył nam kolorytów. Prowadzenie graczy gości jedną bramką uśpiło na kilka minut czujność defensywy ich rywala, gdyż trzy minuty od pierwszego trafienia bramkę na 0-2 uzyskał Nikodem Paupa. Te dwa dość szybko wyprowadzone ciosy pozwoliły graczom gości od tego momentu uspokoić odrobinę ich grę co jak pokazał czas było właściwym posunięciem, gdyż upływające kolejne minuty tej rywalizacji nie wpłynęły znacząco na wynik tego widowiska. Dopiero na 6 minut przed zakończeniem tego spotkania bramkę na 0-3 dla ekipy gości uzyskał ponownie Maciej Kosicki przez co wynik końcowy tej rywalizacji zakończył się trzy bramkową przewagą i tym samym cennym zwycięstwem zespołu The Gooners.

PKS Huwdu


Strzelcy:

-

Kary:

---

0

:

3

The Gooners


Strzelcy:

  • 28' Maciej Kosicki
  • 31' Nikodem Paupa
  • 44' Maciej Kosicki

Kary:

---


Spotkanie dwóch starych znajomych z poprzedniego sezonu ze wspólnej rywalizacji z boisk VI ligi jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego mógł być pewną gwarancją tego że i tym razem obie drużyny dostarczą nam sporo męskich starć okraszonych wieloma akcjami podbramkowymi. Zgodnie z tymi przewidywaniami już w 4 minucie tego spotkania bramkę dającą prowadzenie ekipie gości uzyskał najlepszy strzelec tego zespołu, Bartłomiej Cmok dla którego była to już 7 bramka w tym sezonie. Prowadzenie to gracze gości umiejętnie utrzymywali w kolejnych minutach mimo iż ich rywale dość mozolnie rozkręcali się ze swoją ilością akcji ofensywnych. Dopiero w 17 minucie golem przedniej urody, strzałem pod poprzeczkę popisał się najlepszy snajper ekipy gospodarzy Patryk Zieliński, który tym samym doprowadził do wyniku 1-1. Dla zainteresowanych było to już 14 trafienie Patryka w tym sezonie. Tak więc wynikiem remisowym zakończyła się nam pierwsza część spotkania.
Jak się okazało tuż po wznowieniu gry mieliśmy decydująca dla losów tego spotkania akcję po której gracze z Jeżyc zdołali objąć prowadzenie. Mianowicie nie najlepszą postawą w fazie rozegrania popisał się bramkarz gości który nie wiedząc czemu zagrał futbolówkę tuż pod nogi zawodnika rywala, który stojąc sobie przed polem karnym otrzymał prezent z którego nie wypadało skorzystać i dzięki temu Kacper Dachtera z zimną krwią ulokował piłkę w bramce zespołu PS Flower. Dzięki temu gospodarze mogli się cieszyć z prowadzenia 2-1. Mimo iż do zakończenia tego spotkania obie drużyny włożyły sporo serca i zaangażowania nie szczędząc sobie przy tym różnych komplementów, spotkanie to ostatecznie wygrywają zawodnicy z Jeżyc i dzięki tej wygranej ponownie wracają do walki o końcowe laury w V lidze.

KS Jeżyce


Strzelcy:

  • Patryk Zieliński 17'
  • Kacper Dachtera 26'

Kary:

---

2

:

1

PS Flower


Strzelcy:

  • 4' Bartłomiej Cmok

Kary:

  • 10'Daniel Woźniak


VI Liga
Mecz pomiędzy All for One a KS Siepomaga wyraźnie został zdominowany przez drużynę KS, która od początku narzuciła swoje tempo gry i kontrolowała przebieg spotkania. Już w pierwszych minutach goście pokazali swoją skuteczność. Wynik w 4. minucie otworzył Krystian Włodarczak, a chwilę później, w 5. minucie, prowadzenie podwyższył Jędrzej Jarmuszkiewicz. Ten sam zawodnik ponownie trafił do siatki w 8. minucie, szybko budując wyraźną przewagę swojej drużyny. All for One próbowało odpowiedzieć i w 7. minucie gola zdobył Benedetto Caruso, jednak znacząco to nie zmieniło obrazu gry bowiem inicjatywa nadal należała do KS Siepomaga. W 12. minucie kolejną bramkę dołożył Bogumił Kasprzak, a wynik na 2:4 dla gości ustalił tuż przed przerwą Jacek Piotrowski.
W drugiej części, All for One próbowało wrócić do meczu, jednak zespół KS Siepomaga szybko zweryfikował te plany. W 30 minucie Jędrzej Jarmuszkiewicz dołożył swoją trzecią bramkę w tym meczu, a 120 sekund później na listę strzelców wpisał się Krystian Włodarczak. Jak się później okazało, mimo kilku szans bramkowych po obu stronach, rezultat ustalony z początku drugich 25 minut nie uległa zmianie i mecz zakończył w stosunku 2:6. KS Siepomaga, po trzech porażkach w końcu inkasuje komplet punktów, pokazując dużą skuteczność w ataku i wyraźnie dominując przez całe spotkanie. Z kolei All for one mimo ambitnej postawy zagrało nieco słabiej i kolejnych zdobyczy punktowych musi szukać w kolejnej potyczce.

All for one


Strzelcy:

  • Benedetto Caruso 7'
  • Jacek Piotrowski 24'

Kary:

---

2

:

6

KS Siepomaga


Strzelcy:

  • 1' Krystian Włodarczak
  • 5' Jędrzej Jarmuszkiewicz
  • 8' Jędrzej Jarmuszkiewicz
  • 12' Bogumił Kasprzak
  • 30' Jędrzej Jarmuszkiewicz
  • 32' Krystian Włodarczak

Kary:

---


Do małej niespodzianki doszło w konfrontacji pomiędzy Yanosik Team kontra Mikroball. Lider, zespół gości dość nieoczekiwanie stracił punkty z rywalem, który do tej pory nie zdobył nawet "oczka" w rundzie wiosennej. Spotkanie było bardzo wyrównane, dynamiczne i pełne walki od pierwszego do ostatniego gwizdka. Już na początku meczu Yanosik Team objął prowadzenie – w 2. minucie Jakub Jóźwiak pewnie wykorzystał rzut karny, dając swojej drużynie szybki impuls. Mikroball nie pozostał jednak dłużny i jeszcze w pierwszej połowie doprowadził do wyrównania po kapitalnym uderzeniu Tomasza Trzepaczki, który lewą nogą posłał piłkę pod poprzeczkę. Goście mieli optyczną przewagę, jednak defensywa Yanosika Team grał bardzo skutecznie i umiejętnie wybijała lidera z rytmu.
Druga połowa była równie intensywna. Obie drużyny stwarzały sobie sytuacje i walczyły o każdą piłkę. W 38. minucie Yanosik Team ponownie wyszedł na prowadzenie – po sprytnym wstrzeleniu piłki z autu futbolówka odbiła się od jednego z zawodników Mikroballu i wpadła do bramki. Sensacja wisiała na włosku. Mikroball jednak szybko odpowiedział. Minutę później, w 39. minucie, Hipolit Roszkowski doprowadził do remisu, ustalając wynik spotkania. Tym samym Yanosik Team przełamał się z drużyną z czuba tabeli i może z dużymi nadziejami przystąpić do kolejnej potyczki, natomiast Mikroball musi w kolejnym meczu być bardziej skoncentrowany, bo jak pokazał wczorajszy mecz, łatwych punktów nie ma.

Yanosik Team


Strzelcy:

  • Jakub Jóżwiak 2'
  • Jakub Jóżwiak 38'

Kary:

---

2

:

2

Mikroball


Strzelcy:

  • 12' Tomasz Trzepaczka
  • 39' Hipolit Roszkowski

Kary:

---

 

                                                                                                                                                    Pozdrawiam

                                                                                                                                                 Maciej Kaniasty