
W miniony piątek zamknęliśmy drugi tydzień sezonu wiosna 2026. Tym razem graliśmy w pełnym wymiarze i łącznie rozgraliśmy 36 potyczek. Z racji początku sezonu poziom spotkań był bardzo zróżnicowany. Trzeba jednak przyznać, że kilka spotkań była bardzo wyrównana i trzymała w napięciu do końcowych minut. Sezon stopniowo się rozkręca, a forma zawodników będzie z pewnością rosnąć. Niemniej kilku z nich błysnęło wysoką dyspozycją i miało duży wpływ na sukcesy swoich ekip. Oto jak wyglądają nominacje do drugiej "siódemki" tygodnia.
"Siódemka" tygodnia:
1. Br. Patryk Piński - Obserwator Gospodarczy
2. Mateusz Banaszak - Witaminowe Ancymony
3. Jacek Kopaniarz - Zmarnowane Talenty
4. Jakub Borowiak - ZEW FC
5. Hipolit Roszkowski- Mikroball
6. Aleksander Kultys - Boga Jonito
7. Jan Sajdak - Warta Promil
Wracając do piątkowej serii spotkań w kalejdoskopowym skrócie oto co się działo na boisku golęcińskim. W II Lidze KS Volya nie dała rady ekipie SPOrT United SV. Legion dzięki świetnej grze w pierwszej połowie pokonał The Naturat. Znowu doskonałą skutecznością popisał się zespół Wolves Team, który rozgromił Drużynę Doznań Poznań. Z kolei w IV Lidze Falcon F.C. nieoczekiwanie przegrał z Wartą Promil. W dwóch potyczkach VI Ligi górą byli goście. Olympique Poznań musiał uznać wyższość SPOrT Fit, a KS Siepomaga przegrała jedną bramką z KS Volya 2.
Podsumowując, spotkanie było bardzo wyrównane i dostarczyło emocji obu drużynom oraz kibicom. W pierwszej połowie jedyny gol padł w 15. minucie, kiedy Arciom Sedko z ekipy gości precyzyjnym strzałem z dalekiej odległości pokonał bramkarza rywala. Po przerwie obie drużyny miały okazje do zdobycia bramek, jednak wynik utrzymywał się bez zmian aż do końca. Kluczowe momenty to bramka z rzutu wolnego w 42. minucie autorstwa Yauhena Viarouki oraz trafienie Arcioma Kirichenko w 50. minucie, które zapewniły drużynie Sport United SV drugie zwycięstwo w tym sezonie.
Drużyna Legion odniosła drugie zwycięstwo w sezonie wiosennym, dzięki bardzo dobrej postawie w pierwszych 25 minutach meczu. Gospodarze zaskoczyli rywali z The Naturat lepszą organizacją gry i byli niezwykle skuteczni w swoich poczynaniach. Już po 5 minutach prowadzili 2:0, a potem w ciągu 60 sekund zdobyli kolejne dwie bramki. W 25 minucie Artem Spitsyn zdobył gola do szatni, ustalając wynik do przerwy.
Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie. "Fioletowi" zaczęli grać zdecydowanie lepiej, a sygnał do odrabiania strat dał Mieszko Grabowski, wykorzystując rzut karny. Goście napierali, jednak defensywa Legionu skutecznie neutralizowała ich ataki. Z każdym kolejnym minutą sytuacja na boisku stawała się coraz bardziej nerwowa. W 49 minucie Jakub Wlazło po raz drugi trafił do bramki przeciwnika, jednak to było wszsytko na co stać było ekipę The Naturat tego dnia.
Wolves Team po raz kolejny zaprezentował niesamowitą formę strzelecką, pewnie pokonując Drużynę Doznań Poznań. Już od początku meczu zespół gości przejął inicjatywę, czego efektem była imponująca liczba bramek zdobytych do przerwy — aż osiem. Na szczególne wyróżnienie zasłużył Oleksandr Moroz, który w pierwszej połowie skompletował hat tricka, a ostatecznie w całym spotkaniu zanotował aż sześć trafień. Po przerwie Wolves Team nieco spuścił z tonu i choć nadal kontrolował wydarzenia na boisku, ich skuteczność spadła i nie osiągnęła już takiego poziomu jak w pierwszych 25 minutach gry.
To emocjonujące spotkanie pomiędzy drużynami Falcon F.C. i Warta Promil dostarczyło kibicom wielu sportowych emocji. Mecz był wyrównany od początku do końca, a pierwsza połowa przebiegała w twardej, ale fair play grze. W 8. minucie prowadzenie dla gospodarzy, Falcon F.C., objął Oskar Majchrzak, jednak jeszcze przed przerwą wyrównał Stanisław Martenka, zdobywając gola tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą część meczu.
W drugiej części obie ekipy nadal grały ambitnie, lecz to Warta Promil zyskała przewagę dzięki niesamowitej skuteczności Jana Sajdaka. Ten zawodnik zdobył trzy bramki w ciągu ostatnich 25 minut gry, co zapewniło jego drużynie pierwsze zwycięstwo w sezonie wiosennym.
Od porażki rundę wiosenną rozpoczął zespół Olympique Poznań, który w swoim pierwszym meczu uległ drużynie SPOrT Fit. Potyczka miała dość wyrównany przebieg, a o zwycięstwie gości zadecydowały głównie indywidualności. Do przerwy nie byliśmy świadkami oszałamiającego spotkania. Dużo gry toczyło się na środku pola, a akcji bramkowych było jak na lekarstwo. Słaba skuteczność obu ekip sprawiła, że do przerwy nie zobaczyliśmy żadnej bramki.
W drugiej odsłonie sytuacja się zmieniła. Już na początku, dokładnie w 26. minucie, Olympique Poznań wyszło na prowadzenie po trafieniu Andrzeja Polowczyka. Wyrównał cztery minuty później Evgeniy Kucharenko. Od tego momentu przewaga optyczna należała do drużyny SPOrT Fit, która była przede wszystkim bardziej konkretna w swoich poczynaniach. Gol Pavela Diavgo dał prowadzenie gościom, a w samej końcówce zwycięstwo przypieczętowały trafienia Mykola Puhachova i Maksym Avramenko.
W meczu KS Siepomaga kontra KS Volya 2 po obu stronach widoczne było zaangażowanie i determinacja w dążeniu do zwycięstwa. Mimo że piłkarskie umiejętności były nieco wyższe po stronie gości, to ich rywale nadrabiali to wielkim sercem i nieustępliwością na boisku. O ostatecznym zwycięstwie KS Volya II zadecydowała dopiero akcja z 48 minuty, zakończona bramką Volodymyra Yefremova.
Pozdrawiam
Maciej Kaniasty