Boga Jonito rozkręca się w rytmie samby, Digital poskromił Huwdu, The Gooners wygrywają na inaugurację

2026-03-27
Boga Jonito rozkręca się w rytmie samby, Digital poskromił Huwdu, The Gooners wygrywają na inaugurację

Choć w czwartkowy wieczór większość uczestników ligi siódemek futbolsport.pl kibicował polskiej reprezentacji, to zmagania w sezonie wiosennym szły swoim rytmem. Potyczki miały swoją jakość piłkarską i były niezwykle emocjonujące. W II Lidze FC Bavaria Prime ograła FlexLink. Z kolei w III Lidze odbyły się dwa spotkania. Boga Jonito stopniowo rozkręca się w rytmie samby i odprawiła z kwitkiem kolejnego przeciwnika. Tym razem był to zespół Union Kiekrz. Punktami podzieliły się za to drużyny White sox Podolany i O Jezus Maria. Lepsze ogranie w lidze futbolsport.pl pozwoliło ekipie FC Ponalewce Poznań zainkasować trzy punkty w konfrontacji przeciwko FC Hangover. Podobnie jak w III Lidze, również w V Lidze odbyły się dwa spotkania. PKS Huwdu podejmowało Digital Bulls, a rywalem zespołu FC Trutnie MSG była drużyna The Gooners. Obydwa spotkania zakończyły się takimi samymi rezultatami 2:3 na korzyść gości.

II Liga
Obydwie te drużyny w swoim pierwszym spotkaniu tego sezonu poniosły porażkę dlatego z dużą chęcią rewanżu podeszły do kolejnego swojego pojedynku. Mecz ten od początku był dość wyrównany lecz z minuty na minutę to gospodarze sprawiali wrażenie zespołu który ma jakiś plan na ten pojedynek. Potwierdzeniem tych słów były trzy minuty pomiędzy 10 a 13 gdzie gospodarze zdołali zadać swojemu rywalowi dwa ciosy w postaci dwóch bramek. Ich autorami byli Daniil Butenko oraz Illia Bazak przez co gospodarze mogli się cieszyć z dwubramkowego prowadzenia. Na odpowiedz graczy gości przyszło nam poczekać do 18 minuty gdzie bramkę kontaktową dla swojego zespołu uzyskał Paweł Łukasik przez co kilka minut później obie drużyny zeszły na przerwę przy wyniku 2-1 dla gospodarzy.
Po zmianie stron w dużej części tego spotkania byliśmy świadkami typowej wymiany ciosów gdzie obie drużyny ani przez chwilę nie kalkulowały swoich ewentualnych konsekwencji. Po jednej z takich prób w sytuacji gdy gracze gości poszli z kontrą trzech na jednego tej wybornej okazji nie udało się im zamienić na bramkę wyrównującą. A skoro tak to w drugą stronę boiska podążyła inna kontra tym razem gospodarzy którzy okazji swej nie zmarnowali i po dość szczęśliwym golu bramkę na 3-1 zapisał na swoim koncie po raz drugi w tym dniu Daniil Butenko. Jak się okazało bramka ta nie odebrała ochoty i chęci zawodnikom drużyny Flexlink na dalsze konstruowanie swoich sytuacji w ofensywie co z upływem czasu miało im niestety ale przynieść stratę kolejnej bramki. Bramka na 4-1 padła w 48 minucie a jej strzelcem był po raz trzeci w tym dniu Danill Butenko przez co gracz ten skompletował swojego hat-trika a finalnie jego zespół zwyciężył 4-1.

FC Bavaria Prime


Strzelcy:

  • Daniil Butenko 10'
  • IIIia Bazak 13'
  • Daniil Butenko 40'
  • Daniil Butenko 48'

Kary:

  • Volodymyr Shevchenko19'

4

:

1

FlexLink


Strzelcy:

  • 18' Paweł Łukasik

Kary:

---


III Liga
Na tak wczesnym etapie tego sezonu na przeciw siebie stanęło dwóch kandydatów do awansu do II ligi tak więc pojedynek ten zapowiadał się nam jako hicior czwartkowego wieczoru. Obydwie drużyny rozpoczęły ten pojedynek bardzo skoncentrowane i był on rozgrywany na wysokiej intensywności przez co upływający czas znikał nam w expressowym tempie. Jako pierwsi na prowadzenie w 11 minucie gry wyszli zawodnicy gości którzy to za sprawą Jana Karskiego wysunęli się na jednobramkowe prowadzenie. Gospodarze po utracie bramki dążyli zaciekle do wyrównania lecz z upływającym czasem wynik ten nie ulegał zmianie. Niestety w pierwszej części meczu szeregi graczy z Kiekrza musiał opuścić z powodu kontuzji Piotr Gzieło co dość znacznie zmniejszyło siłę ofensywną tego zespołu. W efekcie tego w 24 minucie gry drużyna gości ponownie zalicza swoje kolejne trafienie gdzie autorem tej bramki był tym razem Maksymilian Lisowski tak więc przy wyniku 0-2 obie drużyny zeszły na przerwę.
W drugiej części meczu oglądaliśmy w dalszym ciągu podobny scenariusz z tą jednak różnicą że gracze gości co raz to częściej pozwalali sobie na różnego rodzaju piłkarskie fajerwerki wynikające głównie z tego że ich przeciwnicy zaczęli odczuwać skutki zaangażowania w ten pojedynek. W efekcie tego gracze gości na przestrzeni czterech minut postawili w tym spotkaniu przysłowiową kropkę nad i której autorem był trzykrotnie Aleksander Kultys co jemu samemu pozwoliło się cieszyć z szybko osiągniętego hat trika a jego kolegom z pewnego prowadzenia 0-5. Zawodnicy z Kiekrza dzięki ambitnej postawie w ostatniej akcji meczu zdołali uratować delikatnie swoją twarz gdyż honorowe trafienie Kacpra Sobeckiego osłodziło im odrobinę tą bolesną porażkę. Ostatecznie po ciekawym pojedynku mimo iż wynik końcowy może o tym nie świadczyć zawodnicy beniaminka III ligi czyli gracze Boga Jonito zwyciężają 1-5 przez co pierwsze trzy punkty w tym sezonie stały się ich własnością.

Union Kiekrz


Strzelcy:

  • Kacper Sobecki 50'

Kary:

---

1

:

5

Boga Jonito


Strzelcy:

  • 11' Jan Karski
  • 24' Maksymilian Lisowski
  • 41' Aleksander Kultys
  • 42' Aleksander Kultys
  • 45' Aleksander Kultys

Kary:

---


Po porażkach na inaugurację, zespoły White sox Podolany i O Jezus Maria w drugiej kolejce stanęły naprzeciw siebie. W pierwszych 25 minutach mecz toczy się głównie w środku pola. Obie drużyny uważnie grały w obronie i rzadko dochodziły do sytuacji strzeleckich. Mimo małej liczby okazji podbramkowych do przerwy zobaczyliśmy dwie bramki. W 7 minucie prowadzenie dla gospodarzy uzyskał Jakub Musiał (7'), a wyrównał trzy minuty później Wiktor Skotarczak, który zaskoczył golkipera White sox strzałem z dalszej odlegości. Do przerwy 1:1.
W drugie części drużyny wyraźnie nastawiły się na ofensywę, a w szczególności zespół White sox Podolany, który uzyskał przewagę i stworzył sobie kilka świetnych okazji do zdobycia gola. Wydawało się, że bramka dla gospodarzy jest kwestią czasu. Niestety ich skuteczność tego dnia była nie najlepsza. Mało tego to goście wyszli na prowadzenie. Po indywidualnej akcji w 30 minucie, jednego z napastników O Jezus Maria, Łukasz Orawiec otrzymał perfekcyjne podanie i dopełnił tylko formalności. Radość z prowadzenia nie trwała jednak długo. Cztery minuty późnej wyrównał Dawid Dominiczak, bezpośrednim strzałem z rzutu rożnego. Trafienie to wyraźnie napędziło ekipę White sox, którzy od momentu wyrównania stworzyli sobie przynajmniej trzy dogodne okazje na zdobycie bramki. Ta sztuka się nie udała, a jeszcze w samej końcówce potyczki to zespół O Jezus Maria miał piłkę na wagę zwycięstwa. Wiktor Skotarczyk oddał groźny strzał, jednak Bartek Cichoń popisał się fenomenalną paradą i sparował piłkę na róg. Ostatecznie potyczka kończy się remisem 2:2.

White sox Podolany


Strzelcy:

  • Jakub Musiał 7'
  • Dawid Dominiczak 34'

Kary:

---

2

:

2

O Jezus Maria


Strzelcy:

  • 10' Wiktor Skotarczak
  • 30' Łukasz Orawiec

Kary:

---


IV Liga
Po fatalnym występie w pierwszej kolejce drużyny FC Ponalewce Poznań, ekipa gospodarzy szybko się zrehabilitowała i w swoim drugim meczu pokonał zespół FC Hangover. W pierwszej odsłonie spotkanie było zamknięte. Optyczną przewagę miał zespół FC Ponalewce, natomiast goście wyraźnie nastawili się na kontrataki. Dużo było gry i walki w środku pola, natomiast okazji do zdobycia bramek jak na lekarstwo. W tej części godne odnotowania był strzały w poprzeczkę po każdej ze stron. Do przerwy bezbramkowy remis.
Zdecydowanie lepiej, szczególnie w wykonaniu gospodarzy wyglądało drugie 25 minut. Gracze FC Ponalewce zaczęli z dużym impetem i w 33 minucie objęli prowadzenie po golu Tomka Halca. Przewaga rosła z minuty na minutę czego efektem był druga bramka zdobyta w 40 minucie przez Jana Pilarskiego. Goście zaskoczeni takim obrotem sprawy próbowali nawiązać walkę lecz mimo usilnych starań dwukrotnie tylko zagrozili bramce przeciwnika. W 41 minucie po żółtej kartce dla Jana Czarneckiego, FC Hangover miał szansę na zmniejszenie prowadzenia. Niestety gra w przewadze wyszła im słabo bo zamiast odrabiać straty, stracili trzecią bramkę, która ich wyraźnie dobiła. Jeszcze w samej końcówce goście ponownie grali w przewadze, lecz znowu tego elementu nie wykorzystali i mecz kończy się wygraną FC Ponalewce Poznań 3:0.

FC Ponalewce Poznań


Strzelcy:

  • Tomasz Halec 33'
  • Jan Pilarski 40'
  • Tomasz Halec 42'

Kary:

  • Jan Czarnecki41'
  • Bartosz Jankowski47'

3

:

0

FC Hangover


Strzelcy:

-

Kary:

---


V Liga
Boisko B, godzina 20:40 i wybrzmiał pierwszy gwizdek meczu pomiędzy zespołami PKS Huwdu-Digital Bulls. Zawodnicy od początku postawili na dużą intensywność i walkę o każdą piłkę. Głodny gry i najaktywniejszy Dawid Kmak, precyzyjnym uderzeniem w boczną siatkę otwiera spotkanie. Po 11 minutach PKS wychodzi na prowadzenie. Kolejne minuty to głównie gra w sektorze pomocy, dużo przebitek, zbierania drugich piłek. Ale nadeszły trzy minuty, które wstrząsnęły zespołem PKS Huwdu. W 21 minucie Piotr Janowski wyrównuje wynik spotkania. Chwile później Bartosz Kotas w 22 minucie daje prowadzenie Digital Bulla, a bramkę do szatni strzela ponownie Piotr Janowski i mamy po pierwszych 25 minutach 1:3 dla Digital Bulls.
Druga połowa przebiegała pod znakiem przewagi gospodarzy. Dawid Kmak dwoił się i troił. Bronił ,atakował, wykonywał stałe fragmenty, ale zespół Digital potrafił za każdym razem wyjść obronną ręką z opresji. W 43 minucie Artur Michalik trafia i wlewa nadzieje na uzyskanie korzystnego rezultatu. Nic z tego. Mimo ambitnej postawy gospodarzom, aby wywalczyć przynajmniej punkt, zabrakło czasu i potyczka kończy się dość nieoczekiwanym zwycięstwem gości.

PKS Huwdu


Strzelcy:

  • Dawid Kmak 11'
  • Artur Michalik 43'

Kary:

---

2

:

3

Digital Bulls


Strzelcy:

  • 21' Piotr Janowski
  • 22' Bartosz Kotas
  • 23' Piotr Janowski

Kary:

---


Temperatur powietrza coraz niższa, ale na Golęcińskim obiekcie atmosfera gorąca. Takie też było spotkanie FC Trutnia-The Gooners. Zespoły prezentowały wyrównany poziom i ciężko było wskazać zdecydowanego faworyta. Potwierdza to bramka zdobyta dopiero w 20 minucie. Na listę strzelców wpisał się Maciej Kosicki. Tym samym I połowa kończy się minimalnym prowadzeniem The Gooners.
W drugiej odsłonie goście zdecydowanie przejęli inicjatywę. Przewagę robił Artem Sudakov, który licznymi atakami prawą stroną, nękał bramkarza MSG. W 30 minucie The Gooners za sprawą Jakuba Nowakowskiego wyszło na dwubramkowe prowadzenie, natomiast w 46 minucie swoją świetną dyspozycję udowodnił Sudakov, który doczekał się trafienia. Jak wielokrotnie pokazała piłka, należy grać do końca. Niezwykle ambitny Maciej Filipowski trafia dla MSG w 49 i 50 minucie, dzięki czemu zmniejsza rozmiary porażki swojego zespołu. Mimo ambitnej postawy i walki do końca trzy punkty wędrują jednak do drużyny The Gooners.

FC Trutnie MSG


Strzelcy:

  • Maciej Filipowski 49'
  • Maciej Filipowski 50'

Kary:

---

2

:

3

The Gooners


Strzelcy:

  • 20' Maciej Kosicki
  • 30' Jakub Nowakowski
  • 46' Artem Sudakov

Kary:

---

 

                                                                                                                                                          Pozdrawiam

                                                                                                                                                        Maciej Kaniasty