Wolves rozszarpał FC Ponalewce, KS Volya lepsza od Anatoli, FC Hangover na remis w debiucie

2026-03-20
Wolves rozszarpał FC Ponalewce, KS Volya lepsza od Anatoli, FC Hangover na remis w debiucie

Wydarzeniem czwartkowej kolejki były wysokie zwycięstwa drużyn Wolves Team i FC Acustico. Szczególnie imponująca była wygrana zespołu Wolves Team. Ukraińska team debiutująca w lidze w tym personalnym zestawieniu rozbiła w pył ekipę FC Ponalewce Poznań. Z kolei FC Acustico bez żadnego problemu uporało się z drużyną Suchary Suchy Las Oldboys. W trzecim meczu IV Ligi zaprezentował nam się absolutny debiutant, ekipa FC Hangover. Pierwszy mecz w lidze siódemek futbolsport.pl nie wyszedł źle. Co prawda goście nie wygrali, ale zdobyli punkt, remisując z zespołem Drużyny Doznań Poznań 3:3. Dwie konfrontacje zobaczyliśmy w II dywizji gdzie Anatolia FC podejmowała KS Volya, a rywalem FlexLinka była bemiaminek ukraińska drużyna FC Fortuna. Turecki zespół choć prowadził do przerwy 2:1, ostatecznie przegrał 2:4, natomiast w potyczce FlexLinka z FC Fortuną o koncowym rezultacie zadecydowała tylko jedna bramka zdobyta przez Dmytro Katerynych w 42 minucie. Ostatnim spotkaniem czwartkowej kolejki była potyczka Blind Fish z spadkowiczem z IV Ligi, zespołem McKinsey&Company. To spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

II Liga
Dla ekipy gości mecz ten był ich debiutem na poziomie II ligi tak więc drużyna ta stawiła się na to spotkanie w licznej grupie zawodników. Ich rywalem był zespół prowadzony przez Emila Tomczyka który swój poprzedni sezon zakończył w środkowej strefie tabeli. W spotkaniu tym zobaczyliśmy tylko jedną bramkę, na co na pewno w dużej mierze miał wpływ obustronny ład taktyczny jaki zaprezentowały oba zespoły. Dużo męskich spięć i walka o każdy fragment boiska to w dużej mierze najlepsza wizytówka tego spotkania. Jak się okazało decydująca dla losów tego spotkania sytuacja miała miejsce w 42 minucie gry gdzie grający na granicy ryzyka nogami bramkarz gospodarzy popełnił błąd tracąc futbolówkę na własnym przed polu karnym. Tak idealnej okazji na strzelenie bramki po chwili nie zmarnował Dmytro Katerynych który z bliskiej odległości umieścił futbolówkę w bramce rywala dając tym samym swojej drużynie prowadzenie 0-1. Po tej sytuacji do ostatnich sekund tego widowiska gospodarze napierali i rzucili się do desperackich ataków lecz te ku ich rozpaczy strzelna defensywa gości skutecznie odpierała i w dodatku nawet dwukrotnie stawała w sytuacji gdzie mogła swój wynik podwyższyć. Niestety ostatecznie wynik ten nie uległ już zmianie i mimo iż wynik remisowy wydawałby się tu najsprawiedliwszym rezultatem to finalnie ekipa gości zgarnia komplet punktów na swoje konto.

FlexLink


Strzelcy:

-

Kary:

---

0

:

1

FC Fortuna


Strzelcy:

  • 42' Dmytro Katerynych

Kary:

  • 30'Artem Mastytskyi


Udany start na drugoligowym poziomie odnotowała ekipa KS Volya, która z powodu rotacji w tabeli III Ligi, rundę wiosenna zagra w wyższej lidze. W pierwszej kolejce rywalem był turecki zespół Anatolia. Pierwsza połowa upłynęła bardzo spokojnie. Gospodarze nie forsowali tempa i grali bardzo statycznie. Goście uważnie się bronili i liczyli na przechwyty. Akcji podbramkowych było jak na lekarstwo, nikt nie chciał się otworzyć. W 10 minucie bo jednej z akcji, KS Volya wyszła na prowadzenie. Serhii Hutorov wykorzystał niezdecydowanie obrońców rywala zdobył gola na 0:1. Stracona bramka nie wpłynęła na taktykę Anatoli, która konsekwentnie realizowała swoje założenia. W 16 minucie przyniosło to efekt w postaci wyrównującej bramki. Na listę strzelców wpisał się Efe Demir. Kolejne minuty należały do gości, jednak to turecki zespół jeszcze przed przerwą wyszedł na prowadzenie. Była to bardzo przypadkowa bramka bowiem Efe Demir zablokował piłkę uderzoną przez obrońcę KS Volya, a że odbita piłka miała spory impet, zaskoczyła bramkarz gości i go przelobowała. Jeszcze w samej końcówce pierwszej połowy Anatolia FC powinna powiększyć prowadzenie jednak sytuacji sam na sam nie wykorzystał I. Taylan Uzunoglu. Jaki się potem okazało to okazja miała swoje konsekwencje w drugich 25 minutach.
W drugiej części stroną przeważającą byli goście, którzy szybko odwrócili losy potyczki. Najpierw w zamieszaniu podbramkowym, dokładnie w 28 minucie, gola na remis zdobył Serhii Hutorov. Volya wykorzystała dobry moment i poszła za ciosem. 120 sekund później już prowadziła po trafieniu Yehora Hrykhutsiuk. Gospodarze próbowali odpowiedzieć, lecz obrona rywala grał bardzo uważnie i ofiarnie. W 38 minucie Volya zwiększyła prowadzenie do dwóch "oczek" za sprawą Timofei Provolovich. Jak się później okazało była to ostatni trafienie w tym meczu, bowiem podmęczona Anatolia w końcowym fragmencie potyczki nie miała pomysłu jak zaskoczyć defensywę rywala. Wynik końcowy 2:4 ekipa KS Volya osiągnęła w głównej mierze dzięki konsekwentnej grze w obronie.

Anatolia FC


Strzelcy:

  • Efe Demir 16'
  • Efe Demir 23'

Kary:

---

2

:

4

KS Volya


Strzelcy:

  • 10' Serhii Hutorov
  • 28' Serhii Hutorov
  • 30' Yehor Hrykhutsiuk
  • 38' Timofei Provolovich

Kary:

---


IV Liga
Drużyna Doznań Poznań podejmowała w swoim pierwszym spotkaniu tego sezonu ekipę debiutanta VI ligi zespół FC Hangover. Obydwie drużyny już od pierwszego gwizdka sędziego wykazywały dużą chęć i wolę walki co świadczy tylko o tym że dla obu drużyn dobry start w nowy sezon jest sprawą nadrzędną. Niespodziewanie aczkolwiek zasłużenie jako pierwsi na prowadzenie w tym spotkaniu wyszli gracze gości którzy za sprawą Wiktora Kurzawskiego od 6 minuty prowadzili 0-1. Jak się okazało trafienie to podrażniło szeregi graczy gospodarzy i cztery minuty później bramkę wyrównującą zdobył Adam Irla. Wynik 1-1 towarzyszył nam do zakończenie pierwszej części meczu co potwierdza tylko że na przeciw siebie stanęły dwie wyrównane ekipy.
Po zmianie stron nastąpiło bramkowe przełamanie gdyż wpierw w 30 minucie bramkę ładnej urody na 1-2 zdobył po raz drugi w tym dniu Wiktor Kurzawski a dwie minuty później na listę strzelców wpisał się jego kompan z drużyny Gracjan Palacz i dzięki temu goście dość szybko odskoczyli na wynik 1-3. Gdy wydawało się że pojedynek ten potoczy się w kierunku zwycięstwa debiutanta swoich kolegów do podjęcia jeszcze większego zaangażowania w 40 minucie natchnął Szymon Kowalski który zaliczył trafienie na 2-3. Podekscytowani takim scenariuszem gospodarze nie tracili wiary w swoje możliwości i w dalszym ciągu napierali swojego przeciwnika. Efekty tej postawy przyszły na trzy minuty przed końcem gry gdzie swoją bramkę po raz drugi w tym spotkaniu zalicza dla gospodarzy Szymon Kowalski i dzięki temu gracze Drużyny Doznań Poznań wyrównali stan rywalizacji na 3-3. Mimo wielkiej chęci z obu stron na zadanie swojemu rywalowi decydującego ciosu rezultat tego spotkania już nie ulega zmianie i tym samym obie drużyny dzielą się sprawiedliwie punktami.

Drużyna Doznań Poznań


Strzelcy:

  • Adam Irla 10'
  • Szymon Kowalski 40'
  • Szymon Kowalski 47'

Kary:

---

3

:

3

FC Hangover


Strzelcy:

  • 6' Wiktor Kurzawski
  • 30' Wiktor Kurzawski
  • 32' Gracjan Palacz

Kary:

---


Mecz rozegrany w standardowej formule od początku układał się pod dyktando Wolves Team, którzy ruszyli do ataku jak głodna wataha, nie pozwalając FC Ponalewce Poznań spokojnie „rozlać” swojej gry. Już w 6. minucie Oleksandr Moroz wykorzystał szybkie przejście z obrony do ataku — dostał podanie za linię obrony i spokojnym strzałem po ziemi otworzył wynik. Gospodarze odpowiedzieli błyskawicznie — w 8. minucie po zagraniu ręką w polu karnym sędzia wskazał na wapno, a Tomasz Halec pewnym uderzeniem doprowadził do wyrównania. Na tym jednak ofensywne możliwości FC Ponalewce się skończyły. Wolves natychmiast przejęli inicjatywę. W 9. minucie Mykola Zahryvyi najlepiej odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym i dobił piłkę po interwencji bramkarza. Minutę później Andrii Lasyi zamknął szybką akcję strzałem z pierwszej piłki, a w 11. minucie Moroz ponownie uciekł obrońcom i w sytuacji sam na sam podwyższył prowadzenie. W kolejnych minutach Wolves grali z ogromną swobodą. W 18. minucie Andrii Marchenko zdecydował się na strzał z dystansu, który zaskoczył bramkarza. W 20. minucie Lasyi wykorzystał kontratak i precyzyjnym uderzeniem przy słupku zdobył kolejną bramkę. Chwilę później, w 22. i 23. minucie, Moroz dwukrotnie znalazł się w odpowiednim miejscu w polu karnym, kończąc składne akcje zespołu. Końcówka pierwszej połowy to kolejne uderzenia watahy — w 24. i 25. minucie Zahryvyi dwukrotnie wykorzystał chaos w defensywie gospodarzy, zamykając akcje z bliskiej odległości i ustalając wynik do przerwy na 1:10.
Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. W 32. minucie Anatolii Feshchuk oddał mocny strzał z dystansu, nie dając szans bramkarzowi. Minutę później Volodymyr Rudenko wykończył akcję skrzydłem, pewnie trafiając do siatki. W 38. minucie Oleksandr Motrikale dorzucił kolejne trafienie, uderzając przy krótkim słupku. W końcówce spotkania Moroz ponownie zaznaczył swoją dominację. W 42. minucie zamknął akcję w polu karnym, a w 49. minucie przypieczętował wynik, finalizując kolejną ofensywną akcję Wolves. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:15, a Wolves Team pokazali pełnię ofensywnej siły, podczas gdy FC Ponalewce Poznań mogli jedynie na moment odpowiedzieć z rzutu karnego.

FC Ponalewce Poznań


Strzelcy:

  • Tomasz Halec 8'

Kary:

---

1

:

15

Wolves Team


Strzelcy:

  • 6' Oleksandr Moroz
  • 9' Mykola Zahryvyi
  • 10' Andrii Lasyi
  • 11' Oleksandr Moroz
  • 18' Andrii Marchenko
  • 20' Andrii Lasyi
  • 22' Oleksandr Moroz
  • 23' Oleksandr Moroz
  • 24' Mykola Zahryvyi
  • 25' Mykola Zahryvyi
  • 32' Anatolii Feshchuk
  • 33' Volodymyr Rudenko
  • 38' Oleksandr Motrikale
  • 42' Mykola Zahryvyi
  • 49' Oleksandr Moroz

Kary:

---


W swoim pierwszym meczu na poziomie IV Ligi stanęły naprzeciw siebie ekipy, które na jesień 2025 wywalczyły awans. FC Acustico podejmowało Suchary Suchy Las Oldboys. Spotkanie ułożyło się po myśli gospodarzy, którzy w 5 minucie objęli prowadzenie po golu Łukasza Borowiaka. Rozochoceni gracze FC Acustico poszli za ciosem i już w 9 minucie za sprawą Rafał Siwek prowadzili 2:0. W 12 minucie dał o sobie znać Tristan Grądzki, który podwyższył na 3:0. W 18 minucie mieliśmy już 4:0, a to dzięki bramce Wojciecha Wierzchowieckiego. Oldboys, którzy nie forsowali tempa ocknęli się pod koniec pierszej połowy. Najpierw na listę strzelców wpisał się Szymon Kozieł, a gola do szatni zdobył Przemysław Hałaczkiewicz. Do przerwy 4:2.
Wydawało się, że w drugiej połowie goście podejmą walkę i pokuszą się o korzystny rezultat. Nic z tego FC Acustico w tym dniu nie zamierzało przegrać i szybko zdobyło piątą bramkę. Co prawda w 34 minucie Przemysław Korytowski wlał jeszcze nadzieję, jednak końcowy kwadrans spotkanie zdecydowanie należał do FC Acustico. W przeciągu 11 minut gospodarze powiększyli swój dorobek bramkowy o kolejne 5 trafień. Co ciekawę na listę strzelców wpisała się większa liczba zawodników, prócz Jędrzeja Friska, który musiał zadowolić się asystą. Końcowy wynik 10:3 w pełni odzwierciedla różnicę między zespołami w tym jednostronnym widowisku.

FC Acustico


Strzelcy:

  • Łukasz Borowiak 5'
  • Rafał Siwek 9'
  • Tristan Grądzki 12'
  • Wojciech Wierzchowiecki 18'
  • Adrian Krupka 27'
  • Tristan Grądzki 38'
  • Rafał Siwek 39'
  • Bartosz Plamowski 46'
  • Bartek Maik 48'
  • Dawid Małkiewicz 50'

Kary:

---

10

:

3

Suchary Suchy Las Oldboys


Strzelcy:

  • 21' Szymon Kozieł
  • 25' Przemysław Hałaczkiewicz
  • 34' Marcin Chorowski

Kary:

---


V Liga
Potyczka Blind Fish z McKinsey&Company był starciem dwóch odmiennych stylów gry — z jednej strony „ślepe ryby”, które momentami poruszały się intuicyjnie i szukały okazji w nieprzewidywalnych akcjach, z drugiej uporządkowana, analityczna struktura McKinsey, oparta na kontroli i dokładności podań. Od pierwszych minut to goście narzucili swój rytm poprzez grę pozycyjną i cierpliwe budowanie akcji, a już w 7. minucie Szymon Ogiba wykorzystał wysoki pressing, przejął piłkę i pewnym strzałem otworzył wynik spotkania. W 15. minucie kapitan Paweł Paszek podwyższył prowadzenie, zamykając składną akcję zespołu z bliskiej odległości, co dało McKinsey wyraźną kontrolę nad przebiegiem pierwszej połowy. Blind Fish próbowali odpowiadać strzałami z dystansu i dośrodkowaniami, jednak brakowało im skuteczności w finalizacji i do przerwy utrzymał się wynik 0:2.
W drugiej części gospodarze zaczęli grać odważniej, podnosząc pressing i częściej wchodząc w pojedynki jeden na jednego, co stopniowo przełożyło się na większe zagrożenie pod bramką rywali, choć McKinsey nadal starało się kontrolować tempo gry, mimo że w 34. minucie Luca Casadio został napomniany żółtą kartką za utrudnianie wznowienia gry. Przełom nastąpił w 41. minucie, kiedy Bartosz Józefowicz wykorzystał zamieszanie w polu karnym i zdobył kontaktową bramkę, a chwilę później, w 43. minucie, ten sam zawodnik zobaczył żółtą kartkę za faul. Blind Fish poszli za ciosem i w 45. minucie Mikołaj Wyparło doprowadził do wyrównania, finalizując składną akcję szybkim uderzeniem, co całkowicie odmieniło obraz końcówki spotkania. Emocje sięgnęły zenitu w 46. minucie, gdy Szymon Ogiba najpierw obejrzał żółtą kartkę za faul, a następnie drugą za dyskusję i niesportowe zachowanie, w konsekwencji otrzymując czerwoną kartkę i osłabiając swój zespół. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2, który oddaje jego przebieg — dominację McKinsey&Company w pierwszej połowie oraz skuteczną i dynamiczną pogoń Blind Fish po przerwie.

Blind Fish


Strzelcy:

  • Bartosz Józefowicz 41'
  • Mikołaj Wyparło 45'

Kary:

  • Bartosz Józefowicz43'

2

:

2

McKinsey&Company


Strzelcy:

  • 7' Szymon Ogiba
  • 15' Paweł Paszek (c)

Kary:

  • 34'Luca Casadio
  • 46'Szymon Ogiba
  • 46'Szymon Ogiba
  • 46'Szymon Ogiba

 

                                                                                                                                             Pozdrawiam

                                                                                                                                            Maciej Kaniasty