Mistrzowska środa

2025-12-11
Mistrzowska środa

Środowa kolejka przyniosła nam kolejne rozstrzygnięcia w sezonie jesiennym. Była to typowo mistrzowska środa bowiem poznaliśmy zespoły które zajęły pierwsze miejsce w II, IV i V Lidze. Z racji takiej sytuacji w dzisiejszym dniu pojawią się aż cztery newsy. Trzy będą dotyczyć drużyn mistrzowski i jeden ogólny w którym opiszemy wczorajszą kolejkę. Tradycyjnie zaczynamy od bilansu środowego maratonu, a przedstawia się on następująco. Tym razem mieliśmy status qvo czyli pięć razy wygrali gospodarze i pięć potyczek zakończyło się zwycięstwem drużyny przyjezdnych. Nie padł żaden remis. Kolejka obfitowała w duża liczbę bramek. W I Lidze Rossoneri odnieśli pierwsze zwycięstwo. Pokonali FC Faworyt, jednak goście mimo porażki mogą się cieszyć z jednego faktu. Nazar Bevz dzięki zdobytym dwóm bramkom został najlepszym strzelcem I Ligi. Na zapleczu I Ligi ciężkie chwile przeżywa ekipa Taj Mahal, która miała otwartą drogę do pierwszego miejsca jednak przegrała drugie spotkanie z rzędu i teraz musi się skupić aby utrzymać drugie miejsce. W III Lidze porażkę na zakończenie rundy odnotowała ekipa Kroplówka.pl, która musiała uznać wyższość białorusko-ukraińskiej drużyny Volya. Trzy punkty zdobyli Magicy Zenona dzięki świetnej skuteczności Pawła Jankowskiego, który zdobył w tym meczu 6 bramek. W meczu na szczycie IV Ligi, gdzie rozstrzygała się kwestia pierwszego miejsca, Boga Jonio po świetnym spotkaniu pokonała Reoptis. Wygraną udany sezon zakończył zespół O Jezus Maria. Podopieczni Sebastiana Bajera okazali się lepsi od drużyny FC Ponalewce Poznań. Aż cztery potyczki rozgrały zespoły V Ligi. W najważniejszym FC Acustico pokonało Amici Miei i tym samym wygrało V Ligi. Druga lokata przypadła ekipe Lutnia Dębiec II 2022, która nie miała problemów z drużyną Yanosik Team i rozgromiła ją w stosunku 0:10. Wygrał również zespół Eagles FC. Gospodarze pewnie ograli All for one czym zapewnili sobie czwarta lokatę. Na koniec konfrontacja Dekpolu z Apollogic FC. Tu goście zaprezentowali wysoką dyspozycję i gładko rozbili swojego przeciwnika.

I Liga
Jak żegnać się z I Ligą to tylko z honorem i postawą jaką zaprezentowała drużyna Rossoneri, która w dobrym stylu odprawiał z kwitkiem FC Faworyt. Mecz od początku prowadzony był pod dyktando gospodarzy. Co prawda obie drużyny grały na dużym luzie i bez jakichkolwiek założeń taktycznych, jednak po ekipie gospodarzy było widać duże zaangażowanie i chęć zwycięstwa. Zaczęło się po myśli gości, którzy już w 5 minucie wyszli na prowadzenie za sprawą Nazar Bevz, który w tym meczu walczył o koronę króla strzelców. Rossoneri szybko wyrównały bo już po minucie gola zdobył Bartosz Kadrzyński. Potem inicjatywa była po stronie podopiecznych Marcina Jaśkowiaka, lecz na kolejne trafienia czekać musieliśmy do drugiej części. Goście, którzy grali mocno osłabieni w tym meczu skupili się głównie na tym aby Nazar jeszcze raz pokonał bramkarza rywala.
W drugiej cześci dominacja Rossoneri nie podlegała dyskusji. Ekipa z łatwością dochodziła do sytuacji strzeleckich, które w końcu zaczęła wykorzystywać. W przeciągu minuty zdobyła dwie bramki autorstwa Bartosza Kadrzyńskiego i Kacpra Klause. W kolejnych minutach gospodarze szli po kolejne trafienia i ta sztuka udała się w 33 minucie Bartkowi, który tym samym ustrzelił hat-tricka. W 42 minucie nastąpił ważny moment dla drużyny FC Faworyt, a dokładnie Nazar Bevz, który po indywidualnej akcji zdobył upragniona bramkę na wagę króla strzelców. Po tym trafieniu spotkanie mogłoby się już zakończyć bowiem goście wyraźnie odpuścili, natomiast Rossoneri nie mieli takiego zamiaru i w końcowych 7 minutach powiększyli swoje konto bramkowe o kolejne cztery "oczka". Na listę strzelców wpisali się Michał Jaśkowiak i niezawodny w tym dniu Bartosz Kadrzyński.

Rossoneri


Strzelcy:

  • Bartosz Kadrzyński 6'
  • Bartosz Kadrzyński 27'
  • Kacper Klause 28'
  • Bartosz Kadrzyński 33'
  • Michał Jaśkowiak 43'
  • Bartosz Kadrzyński 45'
  • Bartosz Kadrzyński 50'
  • Michał Jaśkowiak 51'

Kary:

---

8

:

2

FC Faworyt


Strzelcy:

  • 5' Nazar Bevz
  • 42' Nazar Bevz

Kary:

---

III Liga
Nie udało się zdobyć drużynie Kroplówka.pl na zakończenie sezonu trzech punktów. Gospodarze po dobrym meczu minimalnie ulegli ekipe Volya. Samo spotkanie miało dość wyrównany przebieg. Raz optyczna przewaga była po stronie gości, a raz po po stronie gospodarzy. Niemniej potyczka była miła dla oka. Pierwszy kwadrans należał do gości, którzy swoją przewagę udokumentowali bramką zdobytą przez Pavel Begunov. W miarę upływu czasu do głosu zaczął dochodzić zespół Kroplówka.pl. Efektem tego gol wyrównujący zdobyty przez Adama Kulczyńskiego. Do przerwy 1:1.
W drugie połowie lepsze wrażenie piłkarskie było po stronie gospodarzy, którzy przeprowadzili kilka składnych akcji. Niestety w futbolu liczą się bramki, a te zdobywał przeciwnik. Najpierw w 38 minucie na listę strzelców wpisał się Kirii Havrylchenko, a minutę póżniej na 1:3 podwyższył Leonid Doroshevich. Kroplówka.pl mimo niekorzystnego rezultatu nie zamierzała odpuszczać i ambitnie walczyła. W 45 minucie zdobyła kontaktowego gola i miał 5 minuty by doprowadzić do remisu. Zaciekle walczyła o choćby punkt i miała szansę na remis na 30 sekund przed końcem jednak stuprocentowej okazji nie wykorzystał napastnik. Ostatecznie Volya wygrywa 3:2, a drużynie Kroplówka.pl pozostaje śledzić co zrobi w swoich dwóch ostatnich potyczkach drużyna KP Perła Puszczykowo, która w obecnej chwili znajduje się na pozycji spadkowej.

Kroplówka.pl


Strzelcy:

  • Adam Kulczyński 23'
  • Radosław Gąglewski 45'

Kary:

---

2

:

3

Volya


Strzelcy:

  • 8' Pavel Begunov
  • 37' Kiril Havrylchenko
  • 39' Leonid Doroshevich

Kary:

---


Udany rewanż zafundowali sobie oraz swoim sympatykom zawodnicy drużyny Magików Zenona którzy po ostatnim przegranym pojedynku z ekipą Libertas Poznań 0-6 tym razem wyszli z tej potyczki zwycięsko. Za nim jednak gracze gości poczuli komfort zwycięstwa to ich pierwsze minuty tego spotkania zafundowały im nerwowy początek gdyż po upływie 4 minut zespół ich przegrywał już 2-0 a obie bramki dla gospodarzy uzyskał Marcin Klimuszko. Co prawda jeszcze w tej samej minucie bramkę kontaktową dla swojego zespołu uzyskał Paweł Jankowski i dzięki temu gracze gości zmniejszyli różnicę tylko do jednego trafienia. Gdy w 17 minucie gry Przemysław Wiktorowski znów daje swojej drużynie przewagę dwóch bramek a jego zespół prowadził już tym samym 3-1 wydawało się że ekipa Obserwatora Gospodarczego przewagi tej nie roztrwoni. No ale kto zna graczy gospodarzy bliżej i tym samym śledzi ich wyniki na bieżąco to zapewne wie że nie ma takiej liczby bramek której gracze ci nie potrafią roztrwonić. Dlatego zgodnie z tą zasadą pięć minut później zawodnicy gości za sprawą bezlitosnego w tym dniu Pawła Jankowskiego doprowadzili do wyniku 3-3 który towarzyszył już obu drużyną do zakończenia pierwszej części meczu. Po krótkiej przerwie ten sam zawodnik kontynuował swój strzelecki popis co w 35 minucie gry i kolejnych dwóch bramkach tego gracza daje ekipie gości pierwsze prowadzenie 3-5 w tym spotkaniu. Zadowoleni z owoców swojego trudu gracze dowodzeni przez Zachariasza Kijaka w 40 minucie znów poczuli pewien nie pokój ponieważ po trafieniach Huberta Zagawy oraz Przemysława Wasilewicza wynik spotkania brzmiał już 5-5. Tak więc ostatnie dziesięć minut tej potyczki zapowiadało nam się bardzo interesująco. Jak pokazał upływający czas i tym samym wydarzenia boiskowe o końcowym zwycięstwie gości zadecydowały trzy bramki w ciągu dwóch końcowych minut które jedna po drugiej kolejno strzelali swojemu rywalowi Paweł Jankowski szósta w całym spotkaniu Nikodem Szarata oraz Bartłomiej Lis. Tak więc po otwartym pojedynku więcej bramek o trzy strzelili gracze gości i dzięki temu to właśnie oni zgarniają komplet punktów zwyciężając ostatecznie 5-8.

Obserwator Gospodarczy


Strzelcy:

  • Marcin Klimuszko 3'
  • Marcin Klimuszko 4'
  • Przemysław Wiktorowski 17'
  • Hubert Zagawa 36'
  • Przemysław Wasilewicz 40'

Kary:

---

5

:

8

Magicy Zenona


Strzelcy:

  • 4' Paweł Jankowski
  • 20' Paweł Jankowski
  • 22' Paweł Jankowski
  • 31' Paweł Jankowski
  • 35' Paweł Jankowski
  • 46' Paweł Jankowski
  • 47' Nikodem Szarata
  • 48' Bartłomiej Lis

Kary:

---

IV Liga
Już pierwsza akcja gospodarzy w tym spotkaniu przyniosła im prowadzenie 1-0 gdzie na listę strzelców jako pierwszy wpisał się Michał Grykiel. To jednobramkowe prowadzenie zespołu dowodzonego przez Sebastiana Bajera pozwoliło im spokojnie rozgrywać swoje akcję i cierpliwie czekać na błąd przeciwnika po którym zawodnicy w zielonych trykotach mogliby raz jeszcze zadać cios swojemu rywalowi i tym samym wypracować sobie dwu bramkową przewagę. Niestety po upływie kilku kolejnych minut swoją okazję pod bramkową wykorzystali zawodnicy gości i dzięki temu w 10 minucie Krzysztof Zięba doprowadza do wyrównania 1-1. Wynik remisowy obowiązywał raptem kilka minut gdyż w między czasie na boisku pojawił się Tymoteusz Springer który w końcówce pierwszej części meczu w 20 oraz 23 minucie gry zdołał dwukrotnie wpisać się na listę strzelców dając tym samym swojej drużynie do przerwy prowadzenie 3-1.
Od początku drugiej połowy oglądaliśmy dość nerwowe i chaotyczne fragmenty gry w wykonaniu obu drużyn które powodowały że z boiska wiało przysłowiową nudą. Dopiero po upływie piętnastu minut futbolówka zaczęła krążyć celnie od nogi do nogi i fakt ten zaprocentował trafienie dla graczy gospodarzy. Szczęśliwym strzelcem bramki na 4-1 w 37 minucie gry był Łukasz Kociubiński. W końcowych minutach tego spotkania gracze gości jeszcze wykonali zryw który mógłby dać im szanse na nawiązanie rywalizacji gdyż dwie bramki autorstwa Krzysztofa Zięby oraz Marcina Pilarskiego przykryły dość przeciętne spotkanie w wykonaniu tej drużyny i w efekcie spowodowały iż po jeszcze jednym trafieniu Tymoteusza Springera ekipa O Jezus Maria zwycięża ostatecznie 5-3.

O Jezus Maria


Strzelcy:

  • Michał Grykiel 1'
  • Tymoteusz Springer 20'
  • Tymoteusz Springer 23'
  • Łukasz Kociubiński 37'
  • Tymoteusz Springer 50'

Kary:

  • Michał Grykiel48'

5

:

3

FC Ponalewce Poznań


Strzelcy:

  • 10' Krzysztof Zięba
  • 47' Krzysztof Zięba
  • 50' Marcin Pilarski

Kary:

---



V Liga
Tuż po meczu FC Acustico na boisko wybiegli zawodnicy Eagles FC i All for one. Tu faworyt był jeden, ekipa Eagles FC i był to widać od początku. Eagles od pierwszych minut potwierdzili, dlaczego zajmują wysokie miejsce w tabeli. Gospodarze całkowicie zdominowali All for One, kontrolując każdy fragment gry — od tempa rozgrywania, przez dokładność podań, po liczbę kreowanych sytuacji. Taktyka, organizacja i dynamika akcji były po stronie Eagles przez całe spotkanie. Już w 3. minucie Jakub Kuzio otworzył wynik po szybko rozegranej akcji skrzydłem. W 5. minucie gospodarze dołożyli drugiego gola po kombinacyjnym rozegraniu, które całkowicie rozmontowało obronę All for One. W 8. minucie Mateusz Przybyła rozpoczął marsz po hat-tricka, precyzyjnie kończąc atak pozycyjny.
Po zmianie stron Eagles nadal pewnie kontrolowali przebieg meczu. W 23. minucie Przybyły zdobył swoją drugą bramkę, a w 30. minucie skompletował hat-tricka efektownym strzałem z pierwszej piłki. Między jego trafieniami, w 27. minucie, Jakub Kuzio dołożył drugiego gola, domykając swój dublet. Ostatnie słowo należało do Krzysztofa Kondarewicza, notabene bramkarza gospodarzy — w 40. minucie wykończył płynną akcję całego zespołu, a w 50. minucie ustalił wynik, zdobywając swoją drugą bramkę. Choć wynik wyraźnie odzwierciedla różnicę poziomów, goście z All for One zasługują na duże uznanie. Grali bardzo fair, szanując wyższość przeciwnika i prezentując pełne sportowej klasy podejście. Mimo trudnej sytuacji ani na moment nie porzucili zasad czystej gry, pokazując przykład prawdziwego fair play. Tym samym ekipa Eagles FC sezon skończy na czwartej lokacie co może być dla nich sporym niedosytem bowiem widząc jak grali w całej rundzie zespół celował w podium a co za tym idzie w awans.

EAGLES FC


Strzelcy:

  • Jakub Kuzio 3'
  • Jakub Czerniewicz 5'
  • Mateusz Przybyła 8'
  • Mateusz Przybyła 23'
  • Jakub Kuzio 27'
  • Mateusz Przybyła 30'
  • Krzysztof Kondarewicz 40'
  • Krzysztof Kondarewicz 50'

Kary:

---

8

:

0

All for one


Strzelcy:

-

Kary:

---

Swoją szansę zdobycia drugiego miejsca w V Lidze wykorzystała drużyna Lutnia Dębiec II 2022. Ekipa, aby to osiągnąć musiała wygrać w dwóch ostatnich potyczkach. Uczyniła to już meczu przeciwko Yanosikowi Team. Starcie ostatniej drużyny ligi z wiceliderem od pierwszych sekund potwierdziło tabelowy układ sił. Lutnia Dębiec II przejęła pełną kontrolę nad spotkaniem, grając dojrzale, szybkim tempem i konsekwentnie rozgrywając piłkę zarówno krótkimi, jak i długimi podaniami. Yanosik, mimo ogromnej różnicy poziomów, zaprezentował godną szacunku postawę — bez zmian w składzie, ambitnie, czysto i z pełnym fair play do ostatniego gwizdka. Już w 1. minucie Lutnia otworzyła wynik po trafieniu Bartka Komsty. Ten sam zawodnik trafił ponownie w 7. minucie, a jego szybki dublet nakręcił ofensywę gości. W 9. minucie padł trzeci gol po kombinacyjnej akcji zakończonej mocnym strzałem z pola karnego. W środkowej fazie meczu show rozpoczął Tomek Zagórski — zdobył bramki w 19., 22. i 42. minucie, kompletując hat-tricka po serii dynamicznych wejść i pewnych wykończen. Między tymi trafieniami drużyna z Dębca dorzuciła kolejne gole: w 28. i 35. minucie, wykorzystując szybkie rozegrania i dokładne podania otwierające drogę do bramki.
W końcówce Lutnia podwyższyła jeszcze wynik. W 47. minucie Komsta dopełnił swojego hat-tricka po akcji rozegranej na jeden kontakt, a w 49. minucie padła dziesiąta bramka po strzale zamykającym dośrodkowanie. Autorem Jędrzej Morawski. Choć rezultat 0:10 mówi wiele, gospodarze zasługują na duże uznanie. Grali cały mecz w niezmienionym składzie, fair, ambitnie i z zaangażowaniem od pierwszej do ostatniej minuty. Bramkarz Yanosika, mimo dwucyfrowej liczby straconych goli, miał na swoim koncie wiele udanych interwencji, a raz nawet uratował zespół słupek. Lutnia Dębiec II potwierdziła różnicę jakości, ale obie drużyny zaprezentowały sportową postawę, która nadała spotkaniu dobry i czysty charakter. Tym samym rezerwy Lutni Dębiec meldują się w IV lidze.

Yanosik Team


Strzelcy:

-

Kary:

---

0

:

10

Lutnia Dębiec II 2022


Strzelcy:

  • 1' Bartosz Komsta
  • 7' Bartosz Komsta
  • 9' Maciej Wojtas
  • 19' Tomasz Zagórski
  • 22' Tomasz Zagórski
  • 28' Łukasz. Araszkiewicz
  • 35' Maciej Wojtas
  • 42' Tomasz Zagórski
  • 47' Bartosz Komsta
  • 49' Jędrzej Morawski

Kary:

---


Pojedynek drużyny Dekpolu z zespołem Apollogic FC tylko w pierwszej części meczu miał dość wyrównany przebieg a obydwie drużyny dość szybko się wzięły za strzelanie bramek. Jako pierwsi na prowadzenie w 4 minucie wyszli zawodnicy gości którzy za sprawą Jakuba Borowiaka rozpoczęli swoje strzelanie w tym spotkaniu. Grający w swoich białych koszulkach gracze gospodarzy zdołali odpowiedzieć trafieniem na 1-1 w 11 minucie gdzie po składnej akcji całego zespołu do bramki rywali trafił Mateusz Łeszyk. Remis ten jednak nie trwał zbyt długo gdyż już po 60 sekundach gracze gości znów mogli unieść swoje ręce do góry w geście radości gdyż Maciej Cieszyński skutecznie ulokował futbolówkę w bramce rywala. Próbujący wrócić do swojej małej gry zawodnicy gospodarzy potrzebowali niespełna trzech minut na odpowiedz gdyż w polu karnym gości nie najlepiej interweniującego bramkarza tej drużyny techniczną dobitką skarcił Paweł Fleischer i tym samym w 15 minucie mieliśmy remis 2-2. Niestety dla widowiska od tego momentu to zespół gości był drużyną który wiedział jak i potrafił lepiej wykorzystać swoje argumenty by ich przewaga przekładała się na kolejne zdobycze bramkowe. W efekcie tego jeszcze przed przerwą do bramki gospodarzy trafili Norbert Zawadzki oraz Kajetan Podleski co pozwoliło im w sumie cieszyć się z prowadzenia 2-4. Po zmianie stron przewaga podopiecznych Pawła Wasilewskiego rosła z każdą kolejną minutą dlatego też wynik końcowy nie pozostawia żadnych złudzeń kto w tym pojedynku zasłużył na te trzy punkty. Ostatecznie zespół Apollogic Fc zwycięża 3-10 i dzięki temu gracze tej drużyny plasują się obecnie w połowie stawki drużyn V ligi.

Dekpol


Strzelcy:

  • Mateusz Łeszyk 11'
  • 11 Paweł Fleischer 15'
  • Mateusz Łeszyk 43'

Kary:

---

3

:

10

Apollogic FC


Strzelcy:

  • 4' Jakub Borowiak
  • 12' Maciej Cieszyński
  • 23' Norbert Zawadzki
  • 25' Jan Podleski
  • 28' Jan Podleski
  • 32' Maciej Cieszyński
  • 37' Jakub Borowiak
  • 42' Jakub Borowiak
  • 44' Dawid Pawlikowski
  • 47' Dawid Pawlikowski

Kary:

---

 

                                                                                                                                              Pozdrawiam

                                                                                                                                           Maciej Kaniasty