Wywiad z kapitanem drużyny Magicy Zenona, Zachariasz Kijak.

2024-02-23
Wywiad z kapitanem drużyny Magicy Zenona, Zachariasz Kijak.

Przed nami końcówka sezonu halowego, ale już za niecały miesiąc rusza XV runda ligi siódemek futbolsport.pl. O nastroje w drużynie oraz przygotowania do nowego sezonu oraz ciekawostki związane z zespolem zapytaliśmy kapitana ekipy Magicy Zenona, Zachariasza Kijaka. Przypominam, że zespół Magicy w obecnej rundzie również występują w halowej edycji ligi futbolsport.pl, a na Jesień 2023 awansował do IV Ligi na boiskach otwartych.

1.Witaj Zachariasz! Cieszę się bardzo, że zgodziłeś się na naszą wspólną rozmow,ę dzięki której uczestnicy rozgrywek ligi futbolsport.pl poznają bliżej i lepiej historię waszej drużyny. Mam nadzieję, że dasz sobie świetnie radę z tremą, dlatego na rozgrzewkę chciałbym cię spytać o to, jak oceniasz szanse Polskiej Reprezentacji w rozgrywkach Ligi Narodów gdzie naszymi rywalami zostały Reprezentację Szkocji, Chorwacji oraz Portugali.

Zachariasz: Trudno przewidzieć jak nasza kadra może wyglądać w tym roku. Ostatnie mecze Biało-Czerwonych nie rozpieszczały i przy nieudanych barażach jestem w stanie sobie wyobrazić zwolnienie Michała Probierza, tym bardziej, że aktualnie bez pracy jest choćby Maciej Skorża, który pewnie byłby zainteresowany posadą selekcjonera. Ale wracając do pytania obstawiam, że stać nas na trzecie miejsce w grupie i utrzymanie się w elicie. Portugalia pod wodzą Roberto Martineza gra fantastycznie i trudno będzie z nimi powalczyć. Chorwacja to już nie jest ta sama ekipa co na poprzednich mistrzostwach i mieli też swoje problemy w eliminacjach, więc jest pewnie szansa na urwanie im punktów. Kluczowe będą jednak spotkania ze Szkocją, która z pewnością jest w naszym zasięgu.

2. Wróćmy już jednak do naszych rozgrywek w lidze futbolsport.pl gdzie wasza drużyna toczy swoje zacięte boje. Drogi Zachariaszu zdradź nam proszę na wstępie, jak wygląda historia założenia waszej drużyny? W którym roku ona powstała i z czyjej inicjatywy? Jakie sukcesy udało się wam osiągnąć do tej pory? No i opowiedz nam koniecznie jaką tajemnicę skrywa nazwa waszej drużyny która jest dość oryginalna (Magicy Zenona)?

Zachariasz: Trzon ekipy tworzą studenci WNPiD, którzy poznali się na lekcjach wf-u na pierwszym roku studiów (to było w 2017 roku). Tak się jakoś złożyło, że złapaliśmy fajny kontakt, dobrze rozumieliśmy się na boisku i zaczęliśmy grać ze sobą również poza zajęciami. Później zgłosiliśmy się do turnieju o Puchar Dziekana WNPiD, gdzie w pierwszym sezonie sprawiliśmy niespodziankę, bo po fazie zasadniczej zajmowaliśmy trzecie miejsce. Play-offy niestety nie poszły po naszej myśli i uplasowaliśmy się ostatecznie na 6 lokacie. Drugiego sezonu już nie dokończyliśmy przez pandemię. Po powrocie do normalności wróciliśmy również do wspólnego grania, drużyna przeszła lekkie zmiany, dołączyli nowi zawodnicy, ale „grupa założycielska” cały czas tworzy tę drużynę. Dwukrotnie zajęliśmy drugie miejsce w Międzyuczelnianych Rozgrywkach UAM, co jednak uznajemy za porażkę. A jeśli chodzi o nazwę, to jest to hołd dla naszego wuefisty, który ma na imię Zenon. Jest to znana osoba w środowisku piłkarskim i zasłużony trener z wieloma sukcesami. Cały czas mamy z nim dobry kontakt i wysyłamy sobie życzenia świąteczne bądź noworoczne.

3. Wasze początki w rozgrywkach ligi futbolsport.pl sięgają sezonu Jesień 2022, gdzie wasza drużyna rozpoczęła swoje zmagania od rozgrywek w IV lidze grupie B. Co was skłoniło do tego, żeby wystartować w naszych rozgrywkach? I jak dziś wspominasz wasz debiutancki sezon, który mimo iż zakończyliście na drugim miejscu w tabeli, to ostatecznie fakt ten nie pozwolił wam awansować ligę wyżej? Zdradź nam proszę kulisy tej ostatniej prostej sezonu i co zaważyło o tym, że nie awansowaliście!

Zachariasz: Szukaliśmy po przerwie pandemicznej okazji do regularnego grania i tak trafiliśmy na boiska ligi futbolsport. Pierwsze mecze były trudne i musieliśmy złapać odpowiedni rytm, ale kiedy to zrobiliśmy to byliśmy praktycznie nie do zatrzymania. Mieliśmy chyba serię 6 zwycięstw z rzędu, dzięki czemu ostatni mecz z Apptension mógł dać nam awans. Niestety mimo dobrych sytuacji przegraliśmy 0:1 i o naszym awansie musiał decydować baraż, w którym również ulegliśmy przeciwnikom 2:3. Trudno powiedzieć czego zabrakło, może trochę szczęścia. Z pewnością zadania nie ułatwiła nam kontuzja Michała Geislera, naszego kluczowego zawodnika, który wypadł na końcówkę sezonu.

4. Po sezonie, w którym otarliście się o promocję do wyższej ligi, sezon Wiosna 2023 był dla was zupełnie nieudany. A to wszystko dlatego, że wasza drużyna zajęła dopiero 8 miejsce w lidze, co przy ówczesnej reorganizacji rozgrywek oznaczało tyle, iż ostatecznie wylądowaliście w V lidze. Co poszło nie tak w tamtym sezonie? Jakie z perspektywy czasu widzisz główne przyczyny waszej degradacji?

Zachariasz: Sami się zastanawialiśmy co się stało. Nasz skład był praktycznie taki sam, ale ewidentnie coś nie zagrało. Strzelaliśmy mniej goli, w defensywie też nie wyglądało to tak jak powinno. Brak zwycięstw też napędzał pewne zniechęcenie przez co trudno nam było się dźwignąć w ostatnich meczach. Najważniejsze jednak, że udało nam się szybko wrócić do 4. Ligi.

5. W nowo stworzonej V lidze w sezonie jesień 2023 Wasza drużyna wróciła znów do walki o wysokie cele, ponieważ finalnie Magicy Zenona na koniec sezonu zajęli 3 miejsce w tabeli, które dało wam awans do IV ligi. Skąd ta metamorfoza w waszym wykonaniu? Jakie decyzje kadrowe lub te stricte taktyczne zadecydowały o waszym sukcesie? Czy wasz debiutancki start w tym sezonie halowym w naszych rozgrywkach ma być waszą tajną bronią, która zaprocentuje in plus w sezonie wiosennym, na przykład ponowną walką o medalową strefę?

Zachariasz: Wzmocniliśmy zespół jakościowymi zawodnikami i dało to piorunujący efekt. Poziom 5. Ligi też był o wiele słabszy, więc od początku wiedzieliśmy, że uda nam się awansować. Mimo wszystko zakończyliśmy sezon z dużym niedosytem, bo celowaliśmy w pierwsze miejsce, ale znowu coś nie zagrało w końcówce. W meczach z McKinsey i Nivea pierwsze połowy graliśmy na najwyższym poziomie, w drugiej połowie baliśmy się grać piłką i głupio traciliśmy prowadzenie. Musimy to zmienić, jeśli chcemy walczyć o najwyższe cele. Jeśli chodzi o halę, to po prostu chcieliśmy być cały czas w grze. Liczymy, że dzięki regularnemu graniu bez przerwy zimowej łatwiej będzie nam wskoczyć na najwyższe obroty już od 1. kolejki w sezonie na trawie.

                                                                                                                                                                 Dziękuję za wywiad

                                                                                                                                                                  Marcin Chmielewski