S.K. Sokil poniżej oczekiwań, Rossoneri odzyskuje blask

2023-01-23
S.K. Sokil poniżej oczekiwań, Rossoneri odzyskuje blask

Za nami kolejna seria spotkań. W piątkowy wieczór rozegraliśmy pięć meczów, w których United 1998 podtrzymało zwycięską passę i po trudnym spotkaniu pokonało Erjot Polska. Poniżej oczekiwań gra zespół S.K. Sokil, który w derbowej potyczce podzielił się punktami z zespołem FC To The Top. W kolejnym derbowym spotkaniu ukraińskich zespołów Q Service Automagnat okazał się lepszy od FC Inter. Stopniowo odbudowuje się zespół Rossoneri, który tym razem pokonał Las Puszczykowo, pokazując swoją wyższość w drugich 17 minutach. Samotnym liderem pozostaje drużyna Format, która nie zwalnia tempa i kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Podopieczni Przemka Babijowa pewnie ograli FC Faworyt.

Pierwsze ze spotkań w tej kolejce gier. Faworytem była drużyna United 1998, a początkowe minuty meczu śmiało potwierdzały tę tezę. Gospodarze rzucili się do ataków, ale fenomenalnie dysponowany był bramkarz Erjotu - Maksymilian Suwiczak, a jego interwencje trzymały ekipę gości w grze do 14 minuty, wtedy po ładnej i składnej akcji bramkę dla zespołu „Zjednoczonych” zdobył Marcin Jarasz. Na przerwę gospodarze schodzili z golem zaliczki.
Druga połowa niewiele różniła się od pierwszej. United atakowało, ale pewnym punktem zespołu po raz kolejny był Suwiczak. Zespół gości próbował się odgryzać, głównie strzałami z dystansu, ale „portero” gospodarzy prezentował wysoki poziom. W 25 minucie United podwyższyło prowadzenie za sprawą Krzysztofa Kołodzieja, który tym samym ustalił wynik spotkania.
Zawodnik meczu: Krzysztof Kołodziej - United 1998

United 1998


Strzelcy:

  • Marcin Jarysz 14'
  • Krzysztof Kołodziej 25'

Kary:

---

2

:

0

Erjot Polska


Strzelcy:

-

Kary:

---

To był typowy mecz walki, w którym żadna z drużyn nie odpuszczała. Od początku lepsze wrażenie sprawiał zespół FC To The Top, ich futbol był konkretny i przemyślany. Sokoły starały się dotrzymać kroku drużynie gości i ta sztuka nawet im się udawała. Obydwa zespoły stworzyły sobie w pierwszej połowie groźne sytuacje, ale dobrze dysponowani byli bramkarze. Pierwsi na prowadzenie wyszli gracze FC To The Top za sprawą Aleksandra Dukhno, który wykorzystał dobre podanie. Sokoły wyrównały trzy minuty przed końcem pierwszej połowy, a na listę strzelców wpisał się Andrii Hlek i ustalił wynik zarówno do przerwy jak i końcowy, bo w drugiej części kibice zgromadzeni na hali w Puszczykowie nie obejrzeli już bramek.
Zawodnik meczu: nie przyznano

S.K. Sokil


Strzelcy:

  • Andrii Hlek 14'

Kary:

  • Andrii Hlek16'

1

:

1

FC To The Top


Strzelcy:

  • 9' Oleksandr Dukhno

Kary:

---

Kolejne tego dnia spotkanie pomiędzy zespołami z Ukrainy. W pierwszej połowie lepsze wrażenie sprawiał zespół FC Inter, który od początku rzucił się do huraganowych ataków. Podobnie jak w przypadku pierwszego meczu, w grze gospodarzy trzymał znakomicie dysponowany golkiper, który w tylko sobie znany sposób bronił strzały gości. Q Service miało swoje sytuacje, ale nie aż tak konkretne jak zespół gości. Do przerwy na tablicy widniał wynik 0:0.
Druga połowa to totalna zmiana sytuacji o 180 stopni. Od początku ostro do roboty wzięli się gracze Q Service, którzy wykorzystali dołek fizyczny graczy FC Inter. Minutę po wznowieniu gry worek z bramkami rozwiązuje Oleksandr Hladysh. Bramka gospodarzy podcięła skrzydła gościom, których gra nie przypominała tej z pierwszej części. Q Service atakowało do samego końca, a rezultatem tego były jeszcze trzy trafienia autorstwa Yehora Stepanchenki, Andrii Pryhody oraz Stepanczyka.
Zawodnik meczu: Stanislaw Russu - Q Service Automagnat

Q Service Automagnat


Strzelcy:

  • Oleksandr Hladysh 18'
  • Yehor Stapanchenko 23'
  • Andrii Pryhoda 28'
  • Yehor Stapanchenko 33'

Kary:

---

4

:

0

FC Inter


Strzelcy:

-

Kary:

---

To było jedno z ciekawszych spotkań w tej serii gier. Lepiej mecz rozpoczęli zawodnicy Lasu Puszczykowo, a ich postawa zaskoczyła graczy Rossoneri. Drużyna gości dyrygowana przez Dominika Kollata, bardzo dobrze broniła dostępu do własnej bramki, a gracze Rossoneri nie mieli pomysłu na sforsowanie tego muru. Na dwie minuty przed końcem pierwszej części Las wychodzi na prowadzenie za sprawą Szmyta. Radość jednak nie trwa długo, bo minutę później wyrównuje Murawski i ustala wynik do przerwy.
Druga połowa to już egzekucja w wykonaniu graczy gospodarzy. Nie wiemy co stało się z ekipą Lasu, ale nie przypominała ona drużyny z pierwszej części spotkania, a w szeregach drużyny Rossoneri jak zawsze prym wiódł duet Murawski/Jaśkowiak. Las było stać na trafienie Balcerka, ale przy golach Murawskiego, Hrvozdyka, Lupy oraz Jaśkowiaka na niewiele to się zdało. Rossoneri notują pewne zwycięstwo 6:2. Brawo Panowie
Zawodnik meczu: Mateusz Murawski - Rossoneri

Rossoneri


Strzelcy:

  • Mateusz Murawski 16'
  • Stanislav Hrozdyk 23'
  • Michał Jaśkowiak 25'
  • Michał Jaśkowiak 27'
  • Marcin Straburzyński-Lupa 31'
  • Mateusz Murawski 33'

Kary:

---

6

:

2

Las Puszczykowo


Strzelcy:

  • 15' p. Szmyt
  • 19' p. Balcerek

Kary:

---

Faworyt tego spotkania był tylko jeden i z całą pewnością nie była to drużyna gości. Mecz od początku toczył się pod dyktando ekipy Format. Strzelanie rozpoczęło się już w pierwszej minucie, kiedy na listę strzelców wpisał się Bartłomiej Olejniczak. Gospodarze dzieli i rządzili na całej długości i szerokości boiska, a goście nie potrafili sobie z tym poradzić. W pierwszej części padły trzy gole, bo do trafienia Olejniczaka doliczyć trzeba jeszcze gole Paprzyckiego oraz Dutkiewicza.
Druga połowa rozpoczęła się od wiadra zimnej wody dla graczy Formatu. Zespół FC Faworyt zdobył dwa gole i przybliżył się do wyrównania. Od tego momentu gospodarze włączyli drugi bieg i zaczęli punktować zespół gości. Na miano bohatera zasłużył Tomek Paprzycki, który w całym spotkaniu zdobył cztery gole, znacznie przyczyniając się do zwycięstwa swojej drużyny. Gracze Formatu notują tym samym 6 zwycięstwo w lidze, co jeszcze bardziej stawia ich w roli faworyta do zwycięstwa w całej lidze.
Zawodnik meczu: Krzysztof Schoen - Format

Format


Strzelcy:

  • Bartłomiej Olejniczak 1'
  • Przemysław Babijów 8'
  • Tomek Paprzycki 11'
  • Tomasz Dutkiewicz 19'
  • Paweł Kowalkiewicz 24'
  • Bartłomiej Olejniczak 27'
  • Tomek Paprzycki 29'
  • Tomek Paprzycki 31'
  • Tomek Paprzycki 34'

Kary:

---

9

:

3

FC Faworyt


Strzelcy:

  • 20' p. Laba
  • 21' Valerii Klymyk
  • 25' Marian Stankivskij

Kary:

---

 

                                                                                                                                                              Pozdrawiam

                                                                                                                                                            Maciej Kaniasty