Szturmowcy w odwrocie, United 1998 i Format z kompletem zwycięstw

2023-01-17
Szturmowcy w odwrocie, United 1998 i Format z kompletem zwycięstw

Niedzielne zmagania rozpoczęły się od dwóch zwycięstw ekipy Szturmowców. Najpierw gracze Darka Mieczkowskiego pewnie pokonali FC Faworyt, by w drugim meczu po zaciętym boju minimalnie lepszym okazać się od Lasu Puszczykowo. Sporo emocji przyniosła potyczka dwóch niepokonanych drużyn. Mowa o zespołach United 1998 i Wybrzeże Klatki Schodowej. Po świetnym widowisku "Zjednoczeni" wygrali i podtrzymali zwycięską passę. W kolejnym spotkaniu Format podejmował ukraiński zespół Q Service Automagnat. Po ciekawym meczu Format pokazał klasę i wypunktował gości. Dość wyrównane spotkanie stworzyły ekipy Erjot Polska i FC Inter. FC Inter radzi sobie coraz lepiej w rozgrywkach halowych i wysoko zawiesił poprzeczkę Erjotowi. Mecz rozstrzygnął się na korzyć gospodarzy dopiero w drugiej odsłonie. Pierwszą wygraną odnotowała ekipa Laga na Benego, która zagrał perfekcyjnie w defensywie przeciwko FC To The Top i to było kluczem do sukcesu. Z piekła do nieba, tak można powiedzieć o drużynie Rossoneri, która w końcu zagrała na miarę swoich możliwości i w dobrym stylu ograła S.K. Sokil. Konsekwentna gra w obronie i świetna dyspozycja Michała Jaśkowiaka pozwoliły Rossoneri przełamać fatalną passę.

Po dwóch porażkach na inaugurację nowego roku, Szturmowcy przeszli metamorfozę i w kolejnych dwóch potyczkach odnieśli komplet zwycięstw. Najpierw rywalem był zespół FC Faworyt. O początku inicjatywa należała do gospodarzy, którzy już w pierwszej akcji za sprawą Huberta Walentowicza objęli prowadzenie. Szturmowcy poszli za ciosem i w 7 minucie podwyższyli na 2:0. Goście, choć mieli mniej z gry, zdołali odrobić straty i w 12 minucie mieliśmy remis 2:2. Końcówka pierwszej części należała jednak do "Pomarańczowych", którzy po golu Filipa Krawczyka ponownie odzyskali prowadzenie.
Druga odsłona to pełna dominacja Szturmowców. Gra im się kleiła, a że rywal z minuty na minutę słabnął, to gospodarze stwarzali sobie sporo okazji. Wykorzystali cztery, choć mogli zdobyć zdecydowanie więcej goli. Niemniej Szturmowcy mocno poprawili grę w stosunku do pierwszych potyczek, co przyniosło spodziewane efekty.
Zawodnik meczu: Filip Krawczyk - Szturmowcy

Szturmowcy


Strzelcy:

  • Hubert Walentowicz 1'
  • Jakub Nowak 7'
  • Filip Krawczyk 13'
  • Jakub Myszkowski 19'
  • Filip Krawczyk 23'
  • Filip Krawczyk 25'
  • Jakub Przystawko 28'

Kary:

---

7

:

2

FC Faworyt


Strzelcy:

  • 7' Vitalii Sityi
  • 12' Vadim Kysil

Kary:

---

Drugi mecz przeciwko ekipie Las Puszczykowo był zdecydowanie bardziej wyrównany i niezwykle emocjonujący. Lepiej w spotkanie weszli goście, którzy w 5 minucie po trafieniu Nikodema Molńskiego wyszli na prowadzenie. Szturmowcy szybko odpowiedzieli, bo 60 sekund później wyrównał Dariusz Bednarz. W dalszej części potyczki gra była otwarta i obie drużyny miały okazję na zmianę rezultatu. Ta sztuka udała się graczom gospodarzy, którzy w 10 minucie prowadzili 2:1 po bramce Marcina Biela. Jak się później okazało, wynik do przerwy utrzymał się do końcowej syreny.
Po zmianie stron nie zobaczyliśmy żadnej bramki, choć okazje ku temu były. Dobrze dysponowani w tym dniu bramkarze obu ekip kilkakrotnie popisali się świetnym interwencjami i w drugiej części zachowali czyste konta.
Zawodnik meczu: Hubert Walentowicz - Szturmowcy

Szturmowcy


Strzelcy:

  • Dariusz Bednarz 6'
  • Marcin Biel 10'

Kary:

---

2

:

1

Las Puszczykowo


Strzelcy:

  • 5' Nikodem Moliński

Kary:

---

Bardzo zacięte i wyrównane spotkanie stworzyły ekipy United 1998 i Wybrzeże Klatki Schodowej. Naprzeciw siebie stanęły drużyny, które jeszcze w tym sezonie nie przegrały. Co ciekawe, forma obu teamów jest bardzo wysoka i to zwiastowało nielada emocje. I tak było. Od pierwszej do ostatniej minuty emocji nie brakowało. Już w pierwszej akcji gospodarze mogli objąć prowadzenie. Indywidualną akcję Krzysztofa Kołodzieja nie zdołał wykończyć Marcin Jarysz. W 7 minucie błąd obrony WKS wykorzystał Piotr Skrzypczak. Kolejne minuty to uważna gra obu ekip w obronie. Okazje na zmianę rezultatu były, ale mimo to do przerwy utrzymał się wynik 1:0.
Druga część miała podobny scenariusz jak pierwsza. Obie drużyny grały uważnie i odpowiedzialnie. Błędy się jednak pojawiały. W 25 minucie po kontrze goście wyrównali. Gola zdobył niezawodny Adrian Cebula. "Wybrzeże" długo nie cieszyło się z remisu, bowiem 120 sekund później jeszcze raz o sobie dał znać Piotr Skrzypczak. Popularny "Szczurek" zdecydował się na solową akcję przez niemal całe boisko i płaskim strzałem pokonał bramkarza gości. Rywale ruszyli do odrabiania strat, jednak ich strzały skutecznie były blokowane lub bronił pewnie Maciej Lubczyński. Ostatecznie ekipa United 1998 zgarnia komplet punktów, który pokazuje że "Zjednoczeni" mogą się mocno liczyć w walce o czołowe lokaty.
Zawodnik meczu: Piotr Skrzypczak - United 1998

United 1998


Strzelcy:

  • Piotr Skrzypczak 7'
  • Piotr Skrzypczak 27'

Kary:

---

2

:

1

Wybrzeże Klatki Schodowej


Strzelcy:

  • 25' Adrian Cebula

Kary:

---

Zwycięską passę podtrzymuje lider, drużyna Format. Tym razem rywalem gospodarzy był zespół z dużymi aspiracjami, Q Service Automagnat. Potyczka przyniosła spodziewane emocje i obfitowała w wiele dynamicznych i świetnych akcji. Gospodarze pokazali klasę i wypunktowali swojego przeciwnika. Grę prowadzili goście, ale to Format groźniej kontratakował i miał wiele okazji do zdobycia bramek. Do przerwy wykorzystał dwie. W 7 i 14 minucie na listę strzelców wpisał się Bartosz Kubicki.
Drugie 17 minut było jeszcze ciekawsze niż pierwsze. Q Service podkręciło tempo, jednak Format przetrzymał ten napór. Mało tego, w 22 minucie podwyższył na 3:0 po golu Tomka Paprzyckiego. Goście atakowali z dużym impetem, a że żadna z ekip nie odstawiała nogi było dużo fauli. W 28 minucie goście mieli szansę na zmianę wyniku, jednak Yehor Stapancheno nie wykorzystał przedłużanego rzutu karnego. Dopiero na dwie minuty przed końcem Q Service zdołał zdobyć bramkę autorstwa Ihor Mykhalchuk. Odpowiedź lidera była niemal natychmiastowa. Przemek Babijów przeprowadził indywidualną akcję i zdobył gola, zamykając praktycznie to ciekawe widowisko. Format wygrywa i prowadzi z kompletem punktów.
Zawodnik meczu: Przemysław Babijów - Format

Format


Strzelcy:

  • Bartosz Kubicki 7'
  • Bartosz Kubicki 14'
  • Tomek Paprzycki 22'
  • Przemysław Babijów 33'

Kary:

---

4

:

1

Q Service Automagnat


Strzelcy:

  • 32' Ihor Mykhalchuk

Kary:

---

Mecz pomiędzy Erjotem Polska, a FC Inter jeszcze raz pokazał, jak wyrównana w tym sezonie jest liga halowa. W pierwszej części nie zobaczyliśmy żadnej bramki, choć bliżej prowadzenia byli goście, którzy wyraźnie podbudowani remisem z Junikowo Crew, byli równorzędnym rywalem. Mieli rzut karny, który obronił Maksymilian Suwiczak. Erjot Polska do przerwy też miał swoje szanse, ale za każdym razem szwankowało ostatnie podanie, które kilkakrotnie otworzyłoby stuprocentowe okazje.
Po zmianie stron gospodarze zaczęli przeważać, a co najważniejsze - grać dokładniej. To przyniosło efekt w 20 minucie. Rafał Kijanowski otworzył wynik spotkania. W kolejnych minutach oglądaliśmy wymianę ciosów, jednak mimo szans z obu stron wynik nie ulegał zmianie. Dopiero w ostatniej minucie rozstrzygnął się rezultat końcowy. Po raz drugi Rafał Kijanowski pokonał bramkarza FC Inter i zapewnił ekipie Erjot Polska ważne zwycięstwo.
Zawodnik meczu: br. Maksymilian Suwiczak - Erjot Polska

Erjot Polska


Strzelcy:

  • Rafał Kijanowski 22'
  • Rafał Kijanowski 34'

Kary:

---

2

:

0

FC Inter


Strzelcy:

-

Kary:

  • 20'Vasul Benchak

Są mecze, gdzie drużyna prowadzi spotkanie i ma przewagę, a mimo to schodzi z boiska pokonana. Tak wyglądała potyczka pomiędzy drużynami Laga na Benego kontra FC To The Top. Zespołem nadającym ton wydarzeniom na parkiecie byli gracze FC To The Top, ale konsekwentna i ofiarna gra w obronie drużyny Laga na Benego spowodowała, że to gospodarze mogli się cieszyć z trzech punktów. Po słabym występie przeciwko ekipie Las Puszczykowo, tym razem gracze Marcina Dahlke pokazali charakter i zagrali dobre spotkanie. Do przerwy prowadzili prowadzili 2:0 po dwóch bramkach Adriana Fiołka.
W drugiej odsłonie goście ruszyli do odrabiania strat i w 20 minucie zdobyli kontaktową bramkę zdobytą przez Vadym Vovk. Top osiągnął przewagę, jednak nie miał pomysłu na sforsowanie szczelnej defensywy gospodarzy. Ci, choć większość drugiej części grali w obronie, wyprowadzali groźne kontry i po jednej z nich Paweł Zawada strzelił trzecią bramkę. Mecz wchodził w decydującą fazę. FC To The Top nie zwalniało tempa, ale mimo sporej przewagi nie miał zbyt wielu dogodnych okazji do zdobycia bramki. Inaczej zawodnicy Laga na Benego. Oni jak już mieli dobrą szansę to zamieniali ją na bramkę. Tak było w 31 minucie, gdzie Kacper Buczko zaliczył trafienie, którym przypieczętował pierwszą wygraną swojego zespołu.
Zawodnik meczu: Adrian Fiołka - Laga na Benego

Laga na Benego


Strzelcy:

  • Adrian Fiołka 7'
  • Adrian Fiołka 17'
  • 11 Paweł Zawada 27'
  • Kacper Buczko 31'

Kary:

---

4

:

2

FC To The Top


Strzelcy:

  • 20' Vadym Vovk
  • 33' Oleksandr Tsybuliak

Kary:

---

Z piekła do nieba tak można powiedzieć o drużynie Rossoneri, która po dwóch porażkach w końcu zagrała na miarę swoich możliwości i pokonała niewygodny zespół S.K. Sokil. Kluczem do zwycięstwa była konsekwentna gra w obronie i doskonała dyspozycja Michała Jaśkowiaka. To właśnie Michał poprowadził gospodarzy do wygranej. Koncertowe był pierwsze 10 minut w wykonaniu Rossoneri. Akcje przeprowadzane z dużym polotem na bramki zamieniał duet Mateusz Murawski - Michał Jaśkowiak. Przy czym należy zaznaczyć, że gole strzelone przez Michała był prawdziwym majstersztykiem. Postawa Rossoneri, mocno zaskoczyła graczy S.K. Sokli, którzy raczej liczyli na łatwe spotkanie, ale się przeliczyli. Za nim chwycili odpowiedni rytm to przegrywali 3:0. Sygnał do odrabiania strat dał Anton Kutsenko w 12 minucie. Goście mieli przewagę, jednak obrona z Oleksy Vovnianko w bramce spisywała się nadzwyczajnie. Do przerwy 4:2.
Po przerwie pytaniem numer jeden było, czy zespół Rossoneri wytrzyma fizycznie trudy spotkania i przetrzyma nawałnicę przeciwnika. Jak się później okazało, gospodarze stanęli na wysokości zadania i choć końcówka była niezwykle emocjonująca, to zdołali przełamać fatalną passę i dowieźli zwycięstwo do ostatniej syreny. W drugich 17 minutach przewaga S.K. Sokil była zdecydowana, ale mądrość była po stronie Rossoneri. Do tego dwie bramki zdobyte w drugiej odsłonie pozwoliły gospodarzom na spokojną grę i umiejętne wybijanie rywala z rytmu. Ta taktyka przyniosła spodziewany efekt i Rossoneri mogli zejść z parkietu zadowoleni.
Zawodnik meczu: Michał Jaśkowiak - Rossoneri

Rossoneri


Strzelcy:

  • Michał Jaśkowiak 4'
  • Mateusz Murawski 6'
  • Michał Jaśkowiak 10'
  • Michał Jaśkowiak 14'
  • Mateusz Murawski 19'
  • Michał Jaśkowiak 21'

Kary:

---

6

:

4

S.K. Sokil


Strzelcy:

  • 12' Anton Kutsenko
  • 15' Artem Spitsyn
  • 25' Yevgenii Biliushko
  • 32' Andrii Hlek

Kary:

---

 

                                                                                                                                                                   Pozdrawiam

                                                                                                                                                                  Macij Kaniasty