Wywiad z kapitanem Leśnych Dziadków

Wywiad z kapitanem Leśnych Dziadków

Wywiad z założycielem i kapitanem debiutujących w lidze piłkarskiej futbolsport.pl Leśnych Dziadków. Oto co miał do powiedzenia Wojciech Terpiłowski.

 

  1. Pierwszy mecz w lidze futbolsport.pl bardzo udany. Wygraliście ze Spec Kablami, nie tracąc nawet gola. Jak skomentujesz to spotkanie? Jaki według Ciebie jest poziom rozgrywek?

Ten mecz dał nam dużo satysfakcji. Wbrew temu, co może sugerować wynik 4-0 było to dla nas ciężkie, wyrównane spotkanie. Tym bardziej cieszy, że udało nam się przekonująco wygrać. Uważam, że nie było to przypadkowe, a wynikało z bardzo konsekwentnie realizowanej taktyki, którą przyjęliśmy na ten mecz. Jeśli chodzi o poziom rozgrywek, to po pierwszym meczu oceniam go jako wysoki.

  1. Dlaczego zdecydowaliście się na udział w lidze „siódemek”?

Do startu w lidze „siódemek” byliśmy namawiani już przed poprzednim sezonem, jednak dopiero teraz zdecydowaliśmy się na start. Kluczowymi argumentami były: dobra infrastruktura całego obiektu sportowego na Gdańskiej 1, osoba Macieja Kaniastego, który gwarantuje profesjonalny poziom rozgrywek oraz fakt, że gra w drużynie 7-osobowej daje większe możliwości planowania taktyki, rozegrania akcji itd.

 

  1. Jaka jest historia nazwy i powstania zespołu Leśne Dziadki?

Jesteśmy od wielu lat obecni w amatorskiej piłce Poznania. Debiut zanotowaliśmy w 2009 roku i od tego czasu nieprzerwanie występujemy w różnego rodzaju rozgrywkach. Wcześniej uczestniczyliśmy w lidze Red Box. Od 8 lat mamy tę samą nazwę i te same barwy. Warte zauważenia jest też to, że nigdy nie byliśmy sponsorowani przez żadną firmę, zawsze stanowiliśmy grupę znajomych, którzy sami opłacają swój udział w lidze ze składek. Kiedy powstawała drużyna, realia polskiego futbolu były nieco inne, a w ramach PZPN mocno trzymała się grupa tzw. Leśnych Dziadków, którzy stanowili obiekt kpin całego kraju. Postanowiliśmy dla żartu wybrać taką nazwę. Co ciekawe, osoby które nas nie znają sugerują się nazwą i sądzą, że skład drużyny jest mocno „wiekowy”. Tymczasem jest zupełnie inaczej, cała drużyna składa się z 20 i 30-latków.

 

  1. Największe sukcesy waszej drużyny?

Dla mnie osobiście, jako kapitana i założyciela drużyny, największym sukcesem jest fakt, że zespół istnieje i gra nieprzerwanie już od 8 lat. W tym czasie bywało raz lepiej, raz gorzej, natomiast zdecydowaną większość dotychczasowych rozgrywek kończyliśmy w okolicach czołówki tabeli, zebraliśmy już sporo pucharów i medali.

  1. Cele na ten sezon?

Walczymy o awans! I oby bez kontuzji, które w poprzednich sezonach były naszą prawdziwą zmorą.

 

  1. Jakie są najmocniejsze strony Waszego zespołu? Czego powinni obawiać się rywale?

Największą naszą siłą jest dyscyplina taktyczna i zgranie wynikające z wielu wspólnych występów. Umiemy przeczekać trudne momenty w meczu, nie podpalać się w czasie gry, a z drugiej strony twardo walczyć o swoje na boisku. Mamy oczywiście również słabe strony, ale nie czas i miejsce żeby o nich mówić.

 

  1. Czy macie w swoim składzie zawodników, którzy grają w klubach lub takich, którzy mają przeszłość piłkarską?

Kilku z nas „otarło” się o bardziej profesjonalne granie, ale były to tylko epizody więc bliższe prawdy będzie stwierdzenie, że bawimy się piłką amatorsko.

 

  1. Kto według Ciebie jest faworytem I, a kto II ligi?

Ciężko oceniać na starcie rozgrywek, ale część zespołów znamy już z wcześniejszych sezonów. Dlatego typowałbym że w II lidze bardzo mocny będzie zespół United 1998, a w I - Lena Luboń.

 

Wywiad przeprowadził
Mateusz Koszycki

 

 

 

 

 

 

 

 

Sprawdź nasze produkty